1maud 1maud
35
BLOG

"Podrasowana" waga w Unii Europejskiej?

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 2

   Niedawno przemknęła przez   media informacja o wstrzymaniu wielu  prac przy budowie autostrad w Polsce. Przyczyną jest  niezgodność prawa polskiego z prawem Unii , głównie w zakresie ochrony środowiska.

   Groźba utraty dotacji unijnych powoduje zatrzymanie prac ,aż do momentu  dostosowania prawa do unijnych wymogów   Opisywanie stanu dróg w Polsce nie jest konieczne. Każdy doskonale wie , że istnieje potrzeba jak najszybszych działań dla jego poprawy. A także, że odsuwanie w czasie tych prac grozi utartą dotacji na ten cel, co może na kolejne lata odsunąć możliwość budowy . 

     Państwa Starej Unii budowały drogi wg potrzeb społeczeństwa i gospodarki. Wiele lat temu. Obecnie mogą sobie pozwolić, aby nowe drogi były budowane zgodnie z wyśrubowanymi przepisami o ochronie środowiska.  Nowi członkowie Unii, w tym Polska , takiej szansy już  nie mają. Polska ma zdecydowanie najgorszą sytuację. Nawet w Rumunii jest j lepiej, ponieważ tam na  setkach kilometrów trwa budowa. Nie mówiąc o Słowacji, Węgrzech  czy Czechach .  

     W ostatnich dniach słyszeliśmy o raporcie Libickiego. Pisze o nim w sowim blogu Wojciech Wierzejski. I chociaż  Wojciech Wierzejski( z oczywistych względów) stara się zdyskredytować  samą ideę raportu ( jej celowość) to myślę, że trzeba nagłaśniać w  racjonalny sposób każdy „durny ”przepis” eurokratów ,  czy też ważne decyzje inwestycyjne , dotyczące wielu krajów Unii .O samym rurociągu bałtyckim pisano wiele. Zarówno w aspekcie potencjalnych zagrożeń jak i racjonalności kosztowej  tego pomysłu versus rurociąg drogą lądową.

       Uruchomiła  mnie dzisiaj  krótka wypowiedź (TVP) niemieckiej eurodeputowanej , która na temat raportu Libickiego wypowiedziała się w ten sposób: „Trzeba wyważyć balans potrzeb społecznych i zagrożeń środowiska”    W prostej interpretacji można powiedzieć zatem: mogą być zagrożenia, ale interes społeczny jest też ważny.    I tu wracamy do dróg . Dlaczego  interes Polski ma być marginalizowany poprzez rygorystyczne przestrzeganie  przepisów o ochronie środowiska  wbrew  szeroko  pojętemu interesowi społecznemu ?  Czy zagrożenie dla środowiska przez przeprowadzenie drogi   kawałkiem  „eko-systemu” jest mniejsze czy większe od budowy rurociągu po dnie Bałtyku? 

       Czy  Polska nie powinna wykorzystać takiego nastawienia niemieckich eurodeputowanych  do  wystąpienia o odstępstwa od przepisów w zakresie budowy dróg?  

    Ma to oczywiście sens, jeśli  waga , na której w Unii waży się zagrożenia i interes społeczny nie jest „podrasowana” .    http://www.slowoludu.com.pl/gazeta/codzienna/2003/X/17/12.pdf

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka