Wg Azraela Saakaszwili postąpił jak naiwne dziecko, zaplanował akcję, jak murzyński kacyk, sądząc, że małe terytorium, wielkości i ludności polskiego powiatu, da się przyłączyć przy pomocy kilku czołgów do „macierzy”.
Wg Adama Wielomskiego „Były dwie możliwości: 1/ kompletnie zwariował i samotnie zaatakował Rosję; 2/ miał wszystko dogadane z Amerykanami i był pewien ich stanowczego politycznego poparcia. Opcja druga była trudna z powodu małego zainteresowania Amerykanów Kaukazem, ale Prezydent Saakaszwili, mający amerykańskie obywatelstwo i wiele lat mieszkający w USA, mógł być po prostu agentem CIA.
Wg gruzińskiego MSZ oraz niektórych komentatorów-znawców problematyki krajów kaukaskich – była to prowokacja Rosji. W tej mojej kuchni widzę to tak. Obie strony , Gruzja i Rosja miały świadomość, ze : zgodnie zresztą z opinią Azralea, Rosja nie odda łatwo swojej strefy wpływów i będzie wszelkimi siłami hamować zapędy Gruzji przystąpienia do NATO i UE.
Gruzja przygotowywała się do ochrony własnej suwerenności , dozbrajając się i modernizując armię (vide wpis Eli Barbura). Nie sadze, jednak, aby Saakaszwili zwariował bądź zamienił się w murzyńskiego kacyka. Wierzę w to, co podają gruzińskie źródła, że to osetyjscy seperatyści ostrzeliwali –przy bezczynności rozjemczych sił Rosji –gruzińskie wioski. Saakaszwili ogłosił memorandum –dal dwie godziny na wstrzymanie ostrzału osetyńskim seperatystom. Tymczasem tunelami do Osetii dostawali się rosyjscy żołnierze. Ostrzał wzmógł się i rozpoczęły się walki , które doprowadziły do konieczności wejścia na teren Osetii Południowej. Tak się zaczęło. Brak zdecydowanej reakcji USA po rozpoczęciu konfliktu skłania mnie do przyjęcia wersji MSZ Gruzji. Czyli –zaplanowana na okres rozpoczęcia Olimpiady w Chinach akcja w Osetii. Ale zaplanowana przez Rosję, a nie Gruzję. A w tle oczywiście i BTC i dążenia Gruzji do zacieśnienia stosunków z Europą i NATO.
Czy niedawne uszkodzenie rurociągu na terenie Turcji , to nie początek rozwiązywania kłopotów z niewygodnym dla Rosjan kierunkiem przepływu ropy znad morza Kaspijskiego?
Efektem mocarstwowych dążeń Rosji jest wojna w Gruzji . Po stronie Osetii stanęła Abchazja .Rosjanie bombardują obiekty na terenie Gruzji . Giną cywile. Potrzeba mediacji, aby ten konflikt zakończyć jak najszybciej.
I Polska , mówiąc jednym głosem( prezydenta i premiera ) , stanęła na wysokości zadania. Zaczyna przynosić także akcja dyplomatyczna Polski na forum Unii, poprzedzona zdecydowanym oświadczeniem prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Należy protestować przeciwko każdej formie przemocy.
Zaplanowane ad hoc akcje protestacyjne pod konsulatami Rosji na terenie kraju odbyły się w dniu dzisiejszym o godzinie 19. W Gdańsku, przed konsulatem na Batorego zebrała się grupa około 100 osób. Konsulat był obstawiony przez policję. Umożliwiono jednak demonstrantom zawieszenie transparentu naprzeciwko konsulatu. Po konsulatem pojawił się poseł Jacek Kurski. Motywem protestu było prawo narodu gruzińskiego do samostanowienia , suwerenności granic . Ale przede wszystkim do solidarności z narodem gruzińskim. A także oddaniem hołdu ofiarom poległym w Gruzji, którym zapalono symboliczne znicze.
Przebieg spokojnej demonstracji zakłócił około 40-letni mężczyzna , który rzucił najpierw w Jacka Kurskiego(a później młodych działaczy PiS )jajkami .Mężczyzna –próbował jeszcze raz sprowokować młodych demonstrantów do bójki, agresywnie wymachując rękami i atakując głową jednego z nich – ale spokojna interwencja Jacka Kurskiego , do ignorowania –odniosła skutek.
Kto stał za ta prowokacja imiennie – nie wiadomo. Bo policja , która dopiero po zakończeniu demonstracji, wskutek protestów wobec ich bezczynności na atak na pomorskich działaczy PiS , próbowała wylegitymować mężczyznę usłyszała, że on dokumentów nie posiada.
Cóż, policjanci byli od tego, aby skutecznie strzec konsulat. A nie demonstrantów, prawda?
P.S. Miałam takie skojarzenie , obserwując reakcje policji. Zachowują się tak jak rosyjskie siły pokojowe w Osetii Płd. Pilnują, żeby nie strzelali do strony , która ma być chroniona. Ale ochraniani mogą strzelać do woli.
Uzupełnienie
Rozpoznano prowokatora
Nieoczekiwanie zakłócił ją znany podróżnik i organizator rajdu Transsyberyjskiego Romuald Koperski. Rzucił w manifestujących - między innymi posła PiS Jacka Kurskiego - jajkami. Jak mówił - sytuacja w Gruzji jest niepotrzebnie wykorzystywana przez polityków.
Tym bardziej przykre. Podrożnik, który zachował się jak chuligan. W imię protestu przeciwko "wykorzystywaniu sytuacji" sam wykorzystał. W sposób neismaczny i nie licujacy z tragedią gonacych w tej wojnie ludzi.
Ciekawe czy dzisiaj, kiedy masowo bombardowane jest przez Rosjan terytorium Gruzji-miałby takze ochotę tak "protestować?
Manifestacja miała charakter powagi i spokoju.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)