Debata o uprawnieniach rzecznika praw dziecka w Sejmie.
Padają liczby , procenty.: dzieci żyjących w ubóstwie, dzieci głodnych. Dzieci kalekich bez wsparcia materialnego państwa .
Dzieci osieroconych bez wsparcia rentalnego ( w przypadku, gdy umiera młody rodzic , który nie wypracował renty...).Informacje o dzieciach chorych na rzadkie choroby, których leczenie przekracza możliwości średnio uposażonych rodziców.
Dyskusja o uprawnieniach dla rzecznika, aby ten mógł skutecznie tym zjawiskom przeciwdziałać. O sposobach współpracy ze stosownymi ministerstwami, bez której jego funkcjonowanie jest niemożliwe: Ministerstwa Polityki Społecznej, Edukacji, Zdrowia. Dyskusja potrzebna .Tak jak potrzebny jest sam rzecznik.
Dzisiejsza dyskusja to była dyskusja z cyklu : sobie , a muzom. Rzecznik Praw dziecka – w ważnej delegacji zagranicznej(sic!) W ławach rządowych :pustka. Pewnie zapełnią się wtedy, gdy będzie debata i ewentualne głosowanie nad odebraniem immunitetu Zbigniewowi Ziobro.
Cóż, rząd pewnie uważa , że na wszystkie problemy same się rozwiążą na boiskach Orlik 2012 .A pilnować, żeby się rozwiązały będzie bezpartyjny rzecznik, znajomy Zbigniewa Chlebowskiego.
Biedne dzieci.
A gdyby tak miały prawo głosu wyborczego ,czy ławy tez byłyby puste?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)