Od wielu lat, wmawiano ,że wszyscy pracownicy służb UB /SB przeszli weryfikację, a nowe służby nie miały wśród swoich członków funkcjonariuszy skompromitowanych za czasów reżimu komunistycznego.Jak wygląda prawda? Z powodu hałasu związanego z medialną chęcią pozbawienia byłych funkcjonariuszy wysokich emerytur, zerknijmy najpierw do wywiadu z gen. SB Andrzejem Kapkowskim, który mówi”
Będzie mnie pan przekonywał, że był taki okres w historii Polski, kiedy Służba Bezpieczeństwa odgrywała pozytywną rolę?
Uważam, że odgrywała i jej przedłużenie w formacji wywiadu i kontrwywiadu nadal odgrywa pozytywną rolę.
Ale przecież kontrwywiad też był wykorzystywany do walki z opozycją, wywiad też.
Nie zgodziłbym się z panem zupełnie. Jeśli mówimy o tych wątkach, to w przypadku wywiadu znajdzie pan zapewne ten kierunek działań, który wiązał ruchy opozycyjne, ośrodki zagraniczne z ośrodkami wywiadowczymi. Jeśli natomiast chodzi o kontrwywiad, to będzie panu bardzo trudno to znaleźć. Najlepszy dowód, że nawet opracowania IPN-u tego nie wskazują, oczywiście zawężając okres do lat 70. i 80. Nie ma takiej sprawy.
Władysław Bartoszewski :Wywiad rzeka Opowiada o swoich kontaktach z Ubekami w trakcie zatrzymani w roku 1949 .Potem mówi: teraz wybiegnę w przyszłośćMinęły pięćdziesiąt dwa lata .Właśnie zostałem ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej. Przychodzi do mnie służbowo jeden z ówczesnych kierowników służb tajnych ,przedstawia się, rozmowa oczywiście w cztery oczy, pijemy kawę, on mówi :-Panie ministrze, proszę uwierzyć, że my pana bardzo szanujemy...Nic na pana nie mamy!,,, Ujmujące pokwitowanie spraw sprzed pół wieku. Opowiedziałem z uśmiechem:- my się chyba się rozumiemy. To my do pana nic nie mamy!Z załączonego akapitu wynika, że jest to człowiek którego poznał ,kiedy siedział w MBP .Jest rok 2001 . Ministra Spraw Zagranicznych to nie dziwi, ani nie razi.Jeszcze jeden akapit z tej książki mnie zdziwił .Zacytuję, chociaż nie dotyczy bezpośrednio tematu: 19 kwietnia, wskutek interwencji wielu ważnych dla reżimu komunistycznego oficjałów, zostaje przywieziony z internowania do domu. Po 9 dniach „(28 kwietnia)...zostałem zawieziony do generała Kiszczaka, który mnie zapytał, czy wypiłbym z nim kawę.: Panie ministrze, osoba pozbawiona wolności nie pije kawy, z przedstawicielem władzy, która ją wolności pozbawiła.!- A jeśli powiem panu, ze uchylam wobec pana postanowienie o internowaniu ?Podszedł do telefonu-Mówi Kiszczak, Proszę przygotować uchylenie internowania dla Władysława Bartoszewskiego , syna Władysława....No, a teraz?- Teraz mogę się napić- powiedziałem. Wiec pijemy kawę. Generał Kiszczak mówi, że było sporo interwencji w mojej sprawie. Pytam:- Z paragrafu biskupi i rabini? A on ze zwięzłością szefa tajnych służb odpowiedział: -Też! Wysłuchał moich próśb o uwolnienie ludzi starych i chorych. W końcu zapytał o moje plany .Powiedziałem, że chcę wrócić do „Tygodnika Powszechnego” i na KUL,-Tygodnik Powszechny jest jeszcze zawieszony- zauważył.-To poczekam., a ż zostanie odwieszony...Pierwszy numer Tygodnika ukazał się w maju....”
O oprawcy niemieckim, z którym siedzi w więzieniu mówi, „ten wrażliwy człowiek „
(Ten kulturalny, nawet w rozmowie z oprawcą komunistycznym , człowiek w kilka lat później część Polaków nazywa bydłem.)
W świetle dwóch powyższych dowodów jak to było naprawdę z tą weryfikacją????
http://fakty.interia.pl/polska/news/kapkowski-sb-odgrywala-pozytywna-role,1183628,3


Komentarze
Pokaż komentarze (8)