Podczas ostatnich dwóch posiedzeń Komisji ds. NNP , miało miejsce przesłuchanie byłego ministra sportu, Tomasza Lipca.
Wtorek 30.09.2008 r.
Przewodniczący Komisji p. Andrzej Czuma przechodzi chyba jesienne przesilenie, ponieważ atakuje posłów Mularczyka i Kurskiego jakby z mniejszą werwą. Raz nawet dostało się (chyba przez pomyłkę) posłowi Karpiniukowi.
Z długiego przesłuchania Tomasz Lipca , warte podkreślenia są następujące aspekty:Tomasz Lipiec został poinformowany przez ówczesnego szefa ABW p. Ocieszekę o zarzutach , które będą postawione dwóm pracownikom COS , T.M i H.S. Zarzuty były poważne, materiały przekonujące ,dlatego Tomasz Lipiec natychmiast ich odwołał ze stanowisk.Wtedy doszło do spektakularnego zatrzymania przez CBA obu panów na dziedzińcu Ministerstwa Sportu.
W kilka dni później ,w wyniku zeznań jednego z zatrzymanych, obciążających ministra Lipca- doszło do spotkania Tomasza Lipca z premierem Jarosławem Kaczyńskim , który poinformował go, że są zarzuty przeciwko niemu ( zeznania zatrzymanego T.M) i w związku z tym prosi go o podanie się dymisji, co Lipiec uczynił.
Równocześnie Jarosław Kaczyński doradził Lipcowi zwrócenie się o pomoc do adwokata , a także zgłoszenie do prokuratury gotowości do zeznań w sprawie. Tomasz Lipiec to uczynił. (nikt z dociekliwych śledczych nie dopytał kiedy).
Następnie , ponieważ nie był wzywany na przesłuchanie przez prokuraturę – poinformował o tym Jarosława Kaczyńskiego , który obiecał ,że o braku reakcji prokuratury poinformuje Zbigniewa Ziobro. T,Lipiec został aresztowany tuż po wyborach do Sejmu. Przesłuchanie w prokuraturze nastąpiło dopiero w lipcu 2008 roku.
Wg Tomasza Lipca , dziwny jest fakt, ze nie przesłuchano go przez cały okres , w jakim był do dyspozycji prokuratury , czyli kiedy przebywał w areszcie.
Tomasz Lipiec odpowiadał praktycznie bez zastrzeżeń (chociaż korzystając z porad swojego adwokata) na pytania wszystkich posłów, mając wyraźne opory w swprzypadku pytań stawianych przez posła Mularczyka. Można było donieść wrażenie, jakby do tej formacji miał żal większy niż do innych, wchodzących w skład Komisji.Podkreślał jednak, ze nie jest związany z żadną z formacji politycznych.
We wtorek Tomasz Lipiec sugerował, że zatrzymanie pracowników COS na dziedzińcu Ministerstwa Sportu było celowe i miało sugerować ,że zatrzymani nieśli łapówkę do jego gabinetu. Lipiec sugerował także ,że na jego miejsce w Ministerstwie Sportu ,czyhała Elżbieta Jakubiak.
W domyśle zatem sugerował, że oskarżenie wobec niego mogło mieć swoje źródło w pomówieniu z chęci „zwolnienia” stołka ministra sportu.Cóż, każda forma obrony jest dopuszczalna, ale ta wydaje się dość mało prawdopodobna. Premier nie musiał się aż tak bardzo Lipcowi tłumaczyć z przyczyn dlaczego chce zmienić kogoś na stanowisku mu podległym. Mógł użyć wiele dostępnych uzasadnień dla zmiany : utrata zaufania, nieporadność, brak skuteczności np.w sprawie PZPN itp.
W środę Lipiec złożył zeznania uzupełniające. Otóż ujawnił fakt, że doszło do dwóch spotkań z premierem Kaczyńskim. Stwierdził :
"Po zatrzymaniu szefów COS spotkałem się z premierem Kaczyńskim, który prosił mnie, bym pozostał na funkcji ministra. Kilka dni później premier mówi, że jeden z szefów mnie obciążył i prosi bym odszedł. Do dziś ani ja, ani moi obrońcy, nie znają protokołów z pierwszych przesłuchań dyrektorów COS" - mówił Lipiec. Jego adwokat Marek Małecki uzupełnił, że prokuratura wyłączyła pierwsze protokoły z przesłuchań dyrektorów i te udostępnione Lipcowi zaczynają się od stwierdzenia Tadeusza M. "chciałbym zmienić swoje wcześniejsze wyjaśnienia".
To uzupełniające zeznanie stało się powodem do złożenia przez przew, Andrzeja Czumę , (na wniosek posłów SLD i PO , zawiadomienia do prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego , polegającego na ujawnieniu Lipcowi tajemnicy śledztwa.
Jak na razie śledztwo w sprawie udostępnienia J.Kaczyńskiemu akt sprawy mafii paliwowej przez prokuratora Miłoszewskiego jakoś nie idzie jak burza... (Miłoszewski nie został pozbawiony immunitetu) , może teraz uda się udowodnić , że premier informując zdumionego ministra o przyczynach odwołania , złamał prawo. Wątpię , ale błotko jest miłe.
Komisja zdecydowała także o konfrontacji prokuratorów Janickiej , Przasnka i M.Kowalskiej.Na kolejnym posiedzeniu posłowie podejmą decyzję o ewentualnym wezwaniu na posiedzenie byłej minister Elżbiety Jakubiak i b. premiera Jarosława Kaczyńskiego.Na posiedzeniu komisji nie stawił się wzywany T.Mamiński.
Dziwnie mało pytań dotyczyło podstawowego przedmiotu zainteresowania Komisji , czyli ewentualnych powodów , dla których Tomasz Lipiec „politycznie „ został aresztowany po wyborach.
Cóż, jak się nie znajduje tego co się lubi, to się zaczyna lubić co się ma.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)