Prezydent Lech Kaczyński . w swoim orędziu zapowiedział złożenie wniosku o referendum w sprawie dotyczącej własności w służbie zdrowia.
Premier Donald Tusk: oświadczył” nie widzi możliwości poparcia tego wniosku przez Parlament”.
Prof.Adam Sandauer, przewodniczący stowarzyszenia Primum non nocere uważa ,że "prezydent słusznie decyduje się na referendum" w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia.” Który głos brzmi fałszywie? Prezydent ,na uzasadnienie swojego wniosku , powiedział, że „Polacy mają prawo do decydowania o stosunkach własnościowych w służbie zdrowia.” Bo na pewno przełoży się to w jakiś sposób na ochronę zdrowia obywateli. Podobnie wypowiedział się profesor Sandauer. Uzasadniając to powiedział :” - Naród ma prawo wypowiedzieć swoją opinię na temat zmian własnościowych w szpitalach. A są to zmiany niekorzystne dla pacjentów. Prezydent słusznie decyduje się na referendum. Polacy nie mogą być lekceważeni „ Natomiast premier Tusk mówi w uzasadnieniu zbędności referendum , że nie ma mowy o prywatyzacji, jedynie o przekształceniu w spółki prawa handlowego , pozostających we własności samorządów. Mówi także, ze wiosek pana prezydenta nie przejdzie przez parlament. Zatrzymajmy się na chwilę nad tym oświadczeniem pana premiera. Wniosek referendalny prezydenta zatwierdza bądź nie Senat. .. Premier wie, ze Senat nie poprze. Czy znaczy to ,że w Senacie podobnie jak i w Sejmie obowiązuje dyscyplina partyjna? Czyli de facto mamy jednoizbowy Parlament? Ale ad rem. Warto posłuchać, co ma do powiedzenia w sprawie projektów uchwał dot. Służby zdrowia profesor Religa. Fakt: – W październiku Sejm ma przyjąć ustawy zdrowotne. Co dzięki nim zyska pacjent?Zbigniew Religa: – To ustawy przeciwko pacjentowi. Minister zdrowia Ewa Kopacz przez rok swoich rządów nie zrobiła nic dla ludzi. Pacjent zaginął w gąszczu tych propozycji. PO przygotowała siedem ustaw. O sześciu nie chcę mówić, bo one nie wnoszą nic nowego. A przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego nie ma nic wspólnego z dobrem pacjenta, wręcz przeciwnie. Powiedziałbym nawet, że pacjent będzie na tym cierpiał. Dyrektor szpitala, który nie chce zadłużyc swojej placówki, nie będzie leczył ponad przyznany limit lub wykonywał nieopłacalnych zabiegów” Załóżmy, że premier Tusk ma rację. Przekształcamy szpitale w spółki prawa handlowego, ze 100 % własnością samorządu lokalnego. Czy w ślad za tym idą pieniądze dla samorządu na wypełnienie wszystkich zadań szpitali? Jak wiadomo od dawna państwo do NFZ musi dopłacać. Czy zatem mamy klarowny system dofinansowania? Bo jak nie , to racje ma profesor Religa. Z pustego w próżne nie nalejesz. Rząd PO zakładał, że niepotrzebny jest wzrost składki na ubezpieczenie społeczne , ponieważ pieniędzy w systemie jest dość .Wystarczy oszczędzać i dobrze zarządzać. Tym bardziej, ze w związku ze wzrostem gospodarczym , ilość pieniędzy będzie w systemie przyrastała. Tego optymizmu nie zmieniły obecne zawirowania na rynku finansowym na świecie. Rząd miłości wierzy, że pieniędzy przybędzie. I wtedy może starczy. Tyle, że dzisiaj już nie starcza na przykład na leczenie chorób nowotworowych. Bardzo wiele zadłużonych szpitali , popada w długi z tego powodu, że przepisuje drogie chemioterapie. Pani minister Kopacz, zapytana na ten temat zapowiedziała, że każdy rodzaj chemioterapii będzie podlegał refundacji .Co na to szef NFZ? ano: Jacek Paszkiewicz :Cieszę się, że to Ministerstwo Zdrowia "zdjęło" ze mnie tę decyzję- Dlaczego?- Bo żaden kraj, w tym Polska, tego nie wytrzyma. Gdybyśmy płacili za wszystkie nowe leki, które pani minister obiecała chorym, to do końca roku tylko na nie Narodowy Fundusz Zdrowia musiałby przeznaczyć 3 mld zł!- Wybitny onkolog, prof. Jacek Jassem już kilka lat temu przepowiadał, że nie będzie nas stać na najnowsze terapie. Ale niektórych chorych na to stać.- Być może, w przyszłości będzie on mógł wykupić sobie na to komercyjne ubezpieczenie.” A co , jeśli takiej możliwości nie ma ? A co z tymi, którzy są chorzy na raka i nikt ich w prywatnym towarzystwie z powodu tej choroby nie ubezpieczy?Podobnie jest w przypadku tzw inwazyjnych badań i leczenia chorób serca. ? Po przekształceniu w spółki prawa handlowego decydować będzie wynik finansowy. Oczywiście polepszy się sposób zarządzania szpitalem. Ale czy sprawniejszego zarządzenia szpitalami nie można przeprowadzać be prywatyzacji. Bez niebezpieczeństwa likwidacji potrzebnych pacjentom szpitali? Pomysł profesora Religi na sieć szpitali państwowych i prywatyzację pozostałych był bardzo dobrym rozwiązaniem. Profesor powiedział, że mimo iż przegrywa z rakiem jest do dyspozycji pani minister Kopacz.Sieć doskonale doposażona ( około 440 z funkcjonujących 800 szpitali) , państwowa, z dobrymi menadżerami .Do tzw szybkiej diagnostyki i ratowania życia. Polepszająca wykorzystanie sprzętu. A szpitale na tzw „doleczenie” czy też- leczenie chorób przewlekłych, mogłyby być prywatyzowane. Ewa Kopacz nie może jednak powielać pomysłów wroga. Chociaż koszyk świadczeń gwarantowanych w świetle jupiterów zaanektowała. Już w świetle niejasnych wypowiedzi na ten sam temat , minister Ewy Kopacz i szefa NFZ Jacka Paszkiewicza , widać, ze spójności w ocenie dostępności do bezpłatnych usług medycznych , nie ma. I dlatego sugeruję ,żeby premier Donald Tusk podszkolił głos, bo lekko fałszuje. http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/848556.htmlhttp://www.efakt.pl/politycy/artykul.asp?artykul=36943


Komentarze
Pokaż komentarze (16)