1maud 1maud
70
BLOG

Naprawdę jaki jesteś nie wie nikt...

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 7
           Ludowe powiedzenie mówi: charakter człowieka zmienia się co 7 lat. Są jednak wyjątkowi ludzie i wyjątkowe przypadki, gdy mamy do czynienia z bardziej gwałtownym procesem zmian.     A przynajmniej, takie zmiany sugeruje , wizerunek  pewnego człowieka , wykreowany przez jego  spin doktorów i powielany przez media.  W okresie, kiedy nie korzystał z usług marketingowców od wizerunku -opinii publicznej jawił się jako młody liberał.  Niezbyt zaangażowany w wielką politykę .  Jego  dokonania z czasów zasiadania w Sejmie czy  Senacie można obejrzeć na stronie www.Sejm.gov.pl. Aktywnosć : żadna. Przez trzy kadencje. Żadnych oświadczeń, interpelacji. Bardziej  znany z dużej aktywności na boisku piłkarskim w Gdańsku.    Jego udział w Nocnej Zmianie przez długi okres czasu był jawny tylko  dla wtajemniczonych. Także wieloletnia przyjaźń z Waldemarem Pawlakiem.       Od 2003 r pojawił się na scenie  politycznej tzw: ”swój chłopak” znany z zamiłowania do liberalizmu .. Przypomniano jego słynne słowa w obronie szybkiej prywatyzacji z czasów KLD Janusza Lewandowskiego :”Mogę stanąć nago na głowie na szczycie Pałacu Kultury i powtarzać, że prywatyzacja już przyniosła Polsce biliony złotych, że polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic niewarte i dlatego są tanio sprzedane.”( Źródło: Z. Nowak Tusk nagi, Gazeta Wyborcza)       Do 2003 r. Tusk miał opinię antyklerykała . Nie ukrywał także wtedy problemów z alkoholem     W jednym z wywiadów na temat mody picia na Wiejskiej :”. „Zaczął zwierzać się ze swoich przeżyć i niepokojów. Między innymi powiedział: "Była taka groźba. Dużo się tu pije. Tutaj na Wiejskiej to jest problem bardzo wielu ludzi. Nasze życie przypomina trochę życie w akademiku, trochę na biwaku, trochę na nieustannej imprezie. (...) Rozejrzałem się i uznałem, że jestem na pewno w grupie zagrożonej. Zacząłem poważnie myśleć o abstynencji."
Polityk stwierdza, że sam poradził sobie z problemem alkoholowym ale problem ten ma, jego zdaniem, większość posłów: "Na pewno wprowadziłbym badania alkomatem”
          Od 2003 r. Tusk po objęciu przewodnictwa w PO , po odejściu Macieja  Płażyńskiego, zaczyna być postrzegany już nie jako antyklerykał, a bardziej jako katolik po przejściach.         Przed wyborami w 2005 roku, bierze cichy  ślub kościelny i to jest podstawą późnij do wyjaśnienia tejże zmiany. To wtedy wpada w ręce speców od marketingu politycznego.     Od 2005 roku  medialnie jest przedstawiany jako rzutki polityk, o bardzo dobrych relacjach bezpośrednich ze społeczeństwem, ze szczególnym uwzględnieniem młodszej jego części. Taki ‘swój chłopak” .Szczery , ufny, wykształcony i z wizją nowoczesnego państwa.           Do członków swojej partii powiedział przed samymi wyborami w Brześciu : „I dlatego potwierdzam dzisiaj z pełnym przekonaniem i ze świadomością, że nie będzie to proste, że nie będzie to łatwe ? partnerem dla Platformy jest Prawo i Sprawiedliwość, a bracia Kaczyńscy to są politycy o trudnych charakterach, ale o czystych rękach i otwartych głowach. I dlatego bardzo bym chciał, aby Platforma i PiS stworzyły dobry rząd. Wierzę, wiem, że to jest możliwe.”  Przed wyborami prezydenckimi mówił „        Krzysztof Renik: Panie marszałku, niecały rok temu pan powiedział: ?Polska potrzebuje prezydenta twardego i zdecydowanego, takiego, który czyści prawo, wetując wadliwe ustawy i korzysta z inicjatywy ustawodawczej, by usunąć złe i niepotrzebne przepisy. W tym celu trzeba zwiększyć jego pozycję ustrojową, kompetencje Senatu, który chcemy zlikwidować, muszą przejść na prezydenta tak, by mógł on zgłaszać poprawki do ustaw?. Czy pan i Platforma Obywatelska podtrzymujecie ten pogląd?

Donald Tusk: Oczywiście, nie mam wątpliwości, że likwidacja Senatu miałaby także i ten skutek ? oprócz pozytywnych skutków, jak choćby oszczędności, i w pieniądzach, pieniądzach i w czasie ? że prezydent byłby wyposażony w większą władzę.”
   Przegrana w wyborach do Sejmu i wyborach prezydenckich spowodowała jednak gwałtowna zmianę stosunku do PiS.        Słynne powiedzenie  po, expose Kazimierza Marcinkiewicza kiedy  , w listopadzie 2005 r. Tusk powiedział kontrowersyjne słowa: "Polska naprawdę nie jest skazana na +moherową+ koalicję".  sprytni spin doktorzy potrafili obrócić na korzyść jego  wizerunku medialnego W efekcie , kilka dni później, przepraszał starszą panią, która poczuła się dotknięta słowami szefa PO.”  A potem kolejne zabiegi w mediach spowodowały, że podział społeczeństwa na mohairów i wykształconą resztę  był  utrwalany w świadomości społecznej, jako zawiniony przez PiS.    Znakomicie pomógł w tym pan marszałek Dorn, używając wiele miesięcy później określenia wykształciuch   Przez dwa lata Tusk był przedstawiany jako zdecydowany antypopulista.        W Sejmie w 2005 roku rozważnie mówił o TL  : „Chociaż jak na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli traktat nie wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza. Mówię o pozycji politycznej”   Ciagle stanowił przeciwwagę do poważnego Jarosława Kaczyńskiego.  Zawsze uśmiechnięty, elokwentny  „brat łata”Tylko czasem w wywiadach zza medialnego wizerunku wyłaniały się trochę inne cechy, jak na przykład ta:   Główną motywacją mojej aktywności publicznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy. Nawet na pewno... „(Źródło: Rafał Kalukin, Donald Tusk: kariera brata łatyGazeta Wyborcza, 15–16)       W wywiadzie dla Le Monde w 2007 roku nie ukrywał  także swojego negatywnego stosunku to sprawy instalacji rakietowej w Polsce. Ale specjaliści od wizerunku wiedzą, że wyborcy mają  głównie tzw pamięć operacyjną , a rzadko kto zechce grzebać gdzieś w zakamarkach swojego „twardego dysku”        Do wyborów w 2007 roku  szedł za patriotycznym hasłem : Pisanie nie jest moja pasją .Moją pasją jest Polska.... Pojawił się więc gorący patriota . Kto by pamiętał wynurzenia sprzed lat w artykule w Znaku , gdzie z tożsamością zmagał się  w taki sposób:    Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego – do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi...”     Po wygranych wyborach dziękował warszawiakom, parafrazą słów Ojca Świętego ,jak na katolika po przejściach przystało: "Dziękuję Warszawie, że chłopaka z prowincji przyjęła jak swego".            W wywiadzie w Newsweeku , premier jawił się jako swój człowiek. Który w młodości nie stronił od błędów, (alkohol, marihuana) , ale także można było wysnuć zaczątki budowy wizerunku męża stanu. Akapit mówiący o doskonałości ubrań, których niestety na Wybrzeżu dla konesera takiego jak premier brak (1/3 dochodu premier  przeznacza na ubiór) , był tego początkiem.    
     Z każdym miesiącem wyraźnie Tusk przechodził metamorfozę.  Na froncie walki z PiS widzimy Nowaka, Palikota, Niesiołowskiego, Karpiniuka,Chlebowkiego, Komorowskiego  i innych. Mąż stanu nie bierze w tych sporach udziału.  Wyjątkiem była ostatnia zawierucha w sprawie wyjazdu prezydenta do Brukseli, ale –podobnie jak za mohairowa koalicję w 20065 r. , Donald Tusk społeczeństwo przeprosił.         Na przestrzeni kilku lat mieliśmy Tuska liberała ,broniącego prywatyzacji. Antypopulisty, antyklerykała, pogodnego polityka bez żadnych animozji do kogokolwiek, brata- łatę, który nie stroni od alkoholu i ma doświadczenie z młodości z narkotykami . Zapalonego piłkarza oraz człowieka dbałego o czystość swojej formacji politycznej nade wszystko (po usunięciu z partii Zyty Gilowskiej powiedział : , że "jeżeli ma się tego typu wrażliwość, tak wygórowane oczekiwania, jakie chce mieć Platforma, to pewne zachowania nie licują z godnością aktywnego członka PO".)  Wedle wizerunku medialnego Tusk jest przeciwieństwem zaciętego Kaczyńskiego, a jego partia kierowana jest kolegialnie.       Mamy także wizerunek praktykującego katolika , oraz coraz bardziej męża stanu, który widzi potrzebę solidarności społecznej, bardziej rygorystyczne prawo. Który uznaje jako sukces budowę tarczy antyrakietowej  w Polsce. A także widzi pilną potrzebę ratyfikacji TL.       Tyle wizerunek medialny, który lekko się kłóci z wypowiedziami samego „wizerunku”.   Bo oto w 2007 roku tarcza jest zbędna, w 2008 roku tarcza staje się sukcesem. W 2007 TL należy uważnie przeanalizować, ale w ocenie Tuska osłabia on politycznie Polskę.    W 2008 roku , brak podpisu pod TL uznaje już za osłabianie Polski przez prezydenta.      Na spotkaniu w GW Tusk mówi : : "Z punktu widzenia naszej wspólnej historii i poglądów ciągle jesteście dla mnie moją gazetą, moją jedyną gazetą". Kilka dni później w wywiadzie dla "Dziennika" stwierdził, że KLD powstawało w opozycji wobec środowiska "Gazety". Tworzyłem KLD razem z Tuskiem i wiem, że to nieprawda.”

 Jeszcze większy rozdźwięk miedzy tym ,co usiłują nam wtłoczyć do umysłów specjaliści od wizerunku , następuje gdy przyjrzymy się działaniom premiera na przestrzeni ostatnich lat. A także prześledzimy losy jego najbliższych, politycznych współpracowników.c.d.n.

 

http://wyborcza.pl/1,76842,4616894.htmlhttp://www.brzesc.platforma.org/index.php?id=86http://www.google.pl/search?hl=pl&q=wywiady+z+Donaldem+Tuskiem%2B1992&btnG=Szukaj&lrhttp://www.rfi.fr/actupl/articles/096/article_3112.asp

http://fakty.interia.pl/news/donald-tusk-szef-rzadu,1011302

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka