W świecie widzianym znad kuchni widzi się często na wprost. Skalę absurdu i niegodziwości.
Szczególnie wtedy, gdy kojarzenia nie ogranicza żaden wyznacznik podległości czy innej zależności.
Wczorajsza Misja Specjalna pokazała nam losy przedwojennych oficerów. Tych, którzy z różnych względów, odmówili kontynuacji pracy w wojsku zniewolonym indoktrynacją komunistyczną, a przez to uzależnionym od sowietów. Szlify oficerskie zdobywali przed II wojną, bądź w jej trakcie. Dzisiaj pozostało ich kilkunastu.
Uniknęli w różny sposób śmierci, nie uniknęli prześladowań ze strony reżimu komunistycznego. Nigdy ich walka o Polskę nie została nagrodzona stosowną emeryturą. Oni przecież nie byli żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego. Nie mogli więc , tak jak elita służb WSI i UB , pobierać tantiemów za zasługi dla Ojczyzny.
Na tle zrujnowanej instalacji elektrycznej staruszek. Oficer przedwojennego wojska. Za walkę o wolną Ojczyznę ma dzisiaj stare odznaczenia, pożółkłe zdjęcia kolegów i głodową emeryturę. Nie uwzględniającą przeszłości żołnierskiej. A takie pamięć prześladowań, które zakończyły się dla jego wojennych towarzyszy , wyrokiem śmierci albo torturami. Ma także świadomość, że decydenci , za te śmierci i prześladowania odpowiedzialni, (przed pochowaniem ich na Cmentarzu w Alejach zasłużonych,) pobierali emerytury astronomiczne , w porównaniu do jego własnej . Kilkaset złoty kontra 9 000 zł.
Modne stało się odtwarzanie historycznych walk. Może w jakiejś widzi rekonstrukcję własnych . Czy umrze z poczuciem, że Ojczyzna wypełniła w stosunku do niego elementarny obowiązek przyzwoitości?
Jak odbiera przekaz medialny o bezsensie martyrologii, której towarzyszyły nieodmiennie hasła Bóg, Honor, Ojczyzna?Jaka to Ojczyzna, która ze swoich najlepszych synów uczyniła żebraków, a prześladowców ustanowiła Panami?
Jakie to media w wolnej Polsce, które pochylają się z troską nad wiekiem generała Jaruzelskiego , a milczą o odchodzących bohaterach naszej Ojczyzny.
Ten program Misji Specjalnej powinien być odcinkiem historii Polski i obowiązkową lekturą dla młodych pokoleń. Tych, którym wmówiono, że Kiszczak to człowiek honoru, a oponenci tego sformułowania, to oszołomy. I powinien być puszczony w porze największej oglądalności, a nie nocą prawie. ***************************************************************************
Przez cała lata Panowie z Warszawy mieli specjalne sklepy , zwane konsumami. Tam można było, w zależności od rangi służbowej, nabyć wszystkie towary niedostępne dla ludu, stanowiącego wedle doktryny, sól ziemi i właścicieli wszystkiego( czyli niczego).
Im wyższa szarża, tym niższe ceny w konsumach. Były też składy, gdzie dobra dla Panów były za darmo .Vide afera Żelazo. Ślepi i spolegliwi mogli czasem zebrać okruchy z pańskiego stołu. Jawni entuzjaści mieli szeroko otwarty świat i mogli robić kariery. Współpracownicy tworzyli wspólnie Elity.
Minister Klich odznacza weteranów wojny w Iraku. I dobrze. Może jednak znajdzie w budżecie pieniądze na uhonorowanie tych, którzy odeszli i jak najprędzej tych , którzy choćby zasypiając na wieki, poczują dzięki temu ,że Bóg , Honor i Ojczyzna to nadal wartość w ich Ojczyźnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)