Film o weteranach wojennych , którzy nie otrzymali renty żołnierskiej , poruszył wiele osób. Efektem poruszenia były wpisy. Także i mój na ten temat. Dziennikarze ND zwrócili się do MON z pytaniem , jak można tą skandaliczną sytuację zmienić. Oto odpowiedź:
„MON pytany przez dziennik, czy będzie dążyć do zmiany niekorzystnych dla weteranów przepisów wskazuje, że przeprowadzenie nowelizacji zwykle trwa od roku do półtora. I dodaje, że z racji wieku, dla wielu żołnierzy taki okres oczekiwania okaże się za długi.”
MON ma rację. Zostało ich raptem kilkunastu. Wszyscy bardzo starzy. Oczywiście, że nie doczekają zmian tak, aby z pożytkiem dla siebie to wykorzystać. No ,może mieliby przeświadczenie umierając, ze jednak w ich Polsce coś się zmieniło. Że historia kraju jest żywa. Że w grobach powstańców i wszystkich żołnierzy walczących o Polskę spoczęli ludzie, których wartości do dzisiaj są prostą kontynuacją dla ich dzieci, wnuków czy prawnuków.Nikt im nie obiecywał pieniędzy za walkę . Nie o nie walczyli.
Nie może jednak być tak, że brakuje im na podstawowe lekarstwa, na dogrzanie mieszkań , w chwili gdy ci, przez których do Wojska Polskiego po wojnie nie wstępowali, cieszą się emeryturami wystarczającymi na dostatnią starość. Starość bez upokorzeń. Bo dla każdego człowieka jest upokorzeniem konieczność korzystania z darowizn na podstawowe utrzymanie. A oni bez takich darowizn rodzinnych nie mieliby prawa funkcjonować.
Czy MON nie może ustanowić specjalny żołd dla swoich weteranów? Może, bo wiemy ,że dla weteranów wracających z misji pieniądze się znajdują.. Cóż zatem znaczyłoby dla MON kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie ?
Może minister Klich pieniądze przeznaczane na loty helikopterem do domu przeznaczyłby na „honorowy żołd” dla weteranów ? Dla nich oznaczałoby to ,że mogą odejść z przeświadczeniem, ze Polska, w której walczyli i w której umierają, to wdzięczna Ojczyzna.
Niestety , ministra Klicha bardziej obchodzi wręczanie nominacji generalskich w czasie, gdy Prezydent tego kraju zaprasza tychże generałów i jego samego na galę z okazji odzyskania niepodległości przez Ojczyznę. Tak jakby były dwie Ojczyzny dzisiaj.
Jedna, w której liczy się pamięć , wartości i kontynuacja . Druga , w której liczy się pragmatyzm dnia codziennego i pełna hipokryzja.
Jakby nie można było pogodzić wszystkich celów w jednej.
A polski Sejm ma do rozważenia prawdziwy skandal : oto jeden z posłów wrażej partii śmiał podobno obrazić prezydenta innego kraju. Padają hasła :poseł Górski ma przeprosić MSZ !Poseł zhańbił cały Sejm polski! (wiadomo, że Sejm to jeden za wszystkich wszyscy za jednego, stara polska zasada muszkieterów)!
Jak w Sejmie i poza obraża się prezydenta Polski to jest to pragmatyczne .Barwne. No i indywidualne odczucie poszczególnych posłów.
Polski Sejm i jego posłowie jak MON nie mają czasu pochylić się nad sposobem podziękowania tym weteranom swojej Ojczyzny , którzy tak bardzo na podziękowanie zasłużyli .Nie będą mieli nigdy czasu na sprawy zasadnicze, bo ich nie zauważają. I to nie jest dla nich hańbą Sejmu.
Żyjemy bowiem w dwóch Ojczyznach. Co najmniej.Jak długo jeszcze?


Komentarze
Pokaż komentarze (23)