W lipcu 2007 kilka pielęgniarek okupowało biuro premiera Jarosława Kaczyńskiego. Wsparcie dla okupujących tworzyło „białe miasteczko” pod Sejmem. Warszawiacy gremialnie dokarmiali słusznie protestujące pielęgniarki. Opozycja dożywiała dobrym słowem i pizzą.
Autokratyczny premier Jarosław Kaczyński zaprosił protestujące Panie do centrum Dialogu. Odmówiły.
Polska zadrżała w słusznym oburzeniu na niedopuszczalną postawę premiera. Było doniesienie do prokuratury. Były prezydent Wałęsa gorąco poparł słuszny protest, negatywnie oceniając postawę premiera Jarosława Kaczyńskiego.
W listopadzie 2008 roku kilkudziesięciu związkowców z Solidarności 80 podjęło okupacje biura premiera Tuska . Pan premier Tusk ,przez swoich ministrów , zaprosił związkowców na rozmowy do Centrum Dialogu. Związkowcy odmówili.
Polska zadrżała w słusznym oburzeniu na niedopuszczalną postawę związkowców. Onetowcy proponują wziąć anarchistów głodem. Były prezydent Wałęsa gorąco poparł prawo premiera do spokoju mówiąc:„to jest biuro, to jest szacunek dla premiera, dla władzy, anarchię wprowadzacie; czekam na was. Gdyby tego nie posłuchano, dałbym decyzję: oczyścić biuro - dodał Wałęsa.”
Pytanie : co różni żądania płacowe pielęgniarek, od żądań emerytalnych związkowców?
P.S. Kilka informacji zestawienie
Były prezydent Lech Wałęsa oświadczył, że "użyłby siły" wobec związkowców okupujących biuro poselskie premiera, gdyby nie powiodła się próba negocjacji. "Związkowcy przekraczają granice, tego robić nie wolno" - powiedział. Wałęsa mówił w programie "Kropka nad i" w TVN24, że gdyby był w sytuacji premiera Donalda Tuska, to najpierw użyłby wobec związkowców "siły argumentów". - Gdyby to nie poskutkowało, to, tak - użyłbym siły - podkreślił.
- Powiedziałbym: słuchajcie, porozmawiajmy, to jest biuro, to jest szacunek dla premiera, dla władzy, anarchię wprowadzacie; czekam na was. Gdyby tego nie posłuchano, dałbym decyzję: oczyścić biuro - dodał Wałęsa.http://wiadomosci.onet.pl/1861547,11,item.html
Wałęsa solidaryzuje się, lecz nie angażuje w protest pielęgniarek
26 czerwca 2007 W liście Wałęsa napisał: jawnie zostałem zaproszony do solidarnego wsparcia walczących w Warszawie pielęgniarek i położnych tudzież innych przedstawicieli służby zdrowia. Pragnę jednoznacznie oświadczyć, że jestem z Wami, solidaryzuję się z Waszymi żądaniami.Protestujące w Warszawie pielęgniarki tym społem poprosiły o sukurs byłego prezydenta Lecha Wałęsę. Ten zapewnił, że solidaryzuje się z ich postulatami, lecz nie chce się zatrudniać w ten spórW rozmowie Wałęsa powiedział, że solidaryzuje się z pielęgniarkami lepiej niż jego milusiński towarzystwoZbyt widoczna moja egzystencja wśród Was dałaby przyczynek tym nieodpowiedzialnym politykom. Znając moje okoliczności z obecnie panującymi, zostałoby to wykorzystane dla utrudnienia rozwiązania dramatycznego konfliktu - napisał dalej Lech Wałęsa.sondaż na temat kryzysu w służbie zdrowia zrealizowany tydzień później, 2 lipca 2007.Badanie zamówiła "Gazeta Wyborcza
http://www.pbsdga.pl/x.php?x=545/Strajk-pielegniarek.html


Komentarze
Pokaż komentarze (39)