To już 40 posiedzenie Komisji, ale pierwsze, w trakcie którego wylał się tak szeroki strumień lawy hipokryzji.
Przedsmak charakteru przesłuchań mieliśmy przez ostatnie dwa dni.
Dzisiejszy spektakl o „czystość intencji „ członków Komisji i o sposobach gwarancji ich bezstronności, mógł wielu widzów doprowadzić do apopleksji.
Bo to widzom Ta Komisja, w Tym składzie i z Taką formą prowadzenia jej posiedzeń, chciała udowodnić rzecz niemożliwą do udowodnienia, w akompaniamencie skamlań o swojej niezwykłej bezstronności i cnocie.
Są granice, których przekraczać nie wolno. Na dzisiejszym posiedzeniu (ono trwa ) te granice przekroczono o jeden most za daleko....
Skrótowy przebieg:Po zaprzysiężeniu Zbigniewa Ziobry ,poseł SLD Matyjaszczyk zasiewa wątpliwość co do zasadności udziału w przesłuchaniu Arkariusza Mularczyka z powodu faktu, że był on pełnomocnikiem Zbigniewa Ziobro przed Komisją Sejmową ( sprawa immunitetu)
Czuma zwraca się z pytaniem do ekspertów , czy wątpwliosc może by cpodstawa do wniosku .Eksperci proszą o przerwę. W przerwie wywiadu udziela poseł Matyjaszczyk, który tajemniczo mówi, że będzie test prawdomówności Ziobry ,(który złożył już przysięgę i musi mówić prawdę..).Z wypowiedzi wynika, ze musi istnieć jeszcze jakieś pełnomocnictwo , o którym nie było mowy
Dwójka ekspertów, po 10 minutowej przerwie i naradzie oświadczają niezależnie : poseł prawo ma, zasadność może rozstrzygnąć głosowanie członków Komisji .Polecają na rozpatrzenie związku pełnomocnictwa ze sprawą oraz czasu jego trwania. Na koniec stwierdzają jednoznacznie : jeśli wiedzę na temat takiego pełnomocnictwa , członek Komisji posiadał przed rozpoczęciem posiedzenia, złożenie takiego wniosku winno być złożone przed jego rozpoczęciem. A nie już po złożeniu przysięgi przez świadka.
Poseł Kurski, mimo próby wstrzymania jego głosu przez przewodniczącego Czumę , informuje, że jeśli wniosek Matyjaszczyka zostanie złożony , to posłowie PiS złożą analogiczny wniosek o wykluczenie z przesłuchania Ziobry , posła Karpiniuka, który wielokrotnie dawał dowód na to, że jest przekonany w 100% o winie świadka jeszcze przed jego przesłuchaniem : między innymi nazywając go : zdolnym NK-wudzistą i arcyzbrodniarzem...
Poseł Łuczak oświadcza, że o tym ,ze Mularczyk reprezntował przed Komisją Sejmową ministra Ziobro , usłyszał po raz pierwszy w trakcie dzisiejszego posiedzenia....
Poseł Matyjaszczyk pyta ponownie Ziobro, czy nie dawał innych pełnomocnictw komukolwiek z członków Komisji. Ziobro w odpowiedzi mówi, że w świetle jego najlepszej wiedzy nie, ale zwraca się o wsparcie do posła Mularczyka, który prowadząc kancelarie adwokacką w czasie gdy nie był posłem być może jakieś sprawy Ziobrze prowadził.Mularczyk mówi o reprezentowaniu Ziobry przez jego kancelarię w sprawie przeciwko Jerzemu Urbanowi, w której co prawda występował jako pełnomocnik ktoś inny , mogło być pełnomocnitwo na jego kancelarię.
Poseł Matyjszczyk zarzuca Ziobrze, że nie odpowiada na pytania dokładnie, ( co uniemożliwiło chytremu Matyjaszczykowi złapanie posła w sidła zarzutu kłamstwa).Przed złożeniem wniosku o wykluczenie, zwraca się ponownie do ekspertów Komisji o ocenę prawidłowości przyczyn dla złozenia wniosku.
Przewodniczący Czuma początkowo mówi, że ekspertyza była jednoznaczna, ale poseł Matyjaszczyk napiera , że chce mieć jednak pełną jasność ,,,Tym razem w imieniu ekspertów odpowiada ekspert Gontarczyk ( opinio-twórca i dawca oraz doradca premiera Leppera), uprzednio nieobecny.
Ekspert daje nową interpretację tego, co jest wiedzą na temat faktów. Otóż nawet jeśli poseł składający wniosek wiedział , to mógł nie wiedzieć w stopniu wystarczającym do zrozumienia jaki użytek z tej wiedzy może zrobić. I to wystarczy, aby wniosek był ważny.Dał więc do ręki posłom możliwość zagłosowania za wykluczeniem Mularczyka .....Bo przecież zawsze można tak powiedzieć prawda?
Poseł Karpiniuk, ustosunkowując się do zarzutów posła Kurskiego, powiedział ,że praktycznie wszystkie zarzuty z wystąpienia Kaczmarka, zostały przez Komisję udowodnione....Nie ukrywał tez, że prawda jest, to co powiedział dziennikarce TVP, Matyjaszczyk : nie ma nic nagannego, że pytania do Leppera i innych są konsultowane przez Karpiniuka z Kaczmarkiem....
Oglądała wiele posiedzeń różnych Komisji Śledczych. Skala ich obiektywizmu była różna. Ogromny wpływ ma na to oczywiście fakt, że członkami jej są posłowie różnych opcji politycznych i mający powiązania towarzyskie także z przesłuchiwanymi .Ta Komisja to jednak kuriozum.
Powiem tak, do tej pory posiedzenia Komisji były to kpiną z obiektywności, z demokracji .Obecnie stały się także kpiną z prawa. Za sprawą ekspertów(takich jak Gontarski), przyzwolenia przewodniczącego i skandalicznie zachowującego się posła Karpiniuka.A społeczeństwo za te kpiny z prawa płaci .
P.S.Zdziwię się, jeśli poseł Mularczyk i Zbigniew Ziobro nie oskarżą posła Karpiunika o publiczne szkalowanie ich dobrego imienia , po insynuacjach tego ostatniego wypowiadanych podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji : o tym ,ze na ich stosunkach leży głęboki cień. Że należy wyjaśnić co miał na myśli Kaczmarek, mówiąc, ze tych panów wiążą niewyraźne związki...)
Obecnie trwa przerwa w posiedzeniu tego zespołu strzelców wyborowcyh do przygotowanego już dawno celu...


Komentarze
Pokaż komentarze (48)