Rosja poprosiła o debatę w sprawie konfliktu gazowego w Brukseli. Część delegacji rosyjskiej nie dotarła jednak na ta debatę(przyczyny obiektywne) natomiast ambasador Rosji przy UE oraz szef Gazpromu - rozmawiali w tym czasie indywidualnie z ...Manuelem Baroso. A z samymi Uktraińcami nie było o czym debatować. Bo byłaby to rozmowa z cyklu” jak biedni majatek stracili”
Dzisiaj Rosja podpisała zgodę na kontrolę gazociągu na terenie Ukrainy , wyznaczając po 2 członków z Rosji, 2 z UE , jedne z Gazpromu i jeden z Naftogazu i kilkunastu przedstawicieli państw UE, które są znaczącymi odbiorcami ropy.
Niemcy, Włochy, Hiszpania, Austria itp.... nie ma wśród nich przedstawicieli Polski, która ze względu na swoją wielkość importu jest poważnym kontrahentem Gazpromu.
Z podpisaną przez Putina zgodą, premier Topolanek pojechał po podpis na Ukrainę. Ukraińcy porozmawiali z przedstawicielami Unii, Rosjanie z Manuelem Baroso, potem car Putin z Topolankiem ....I tak z gospodarczej sprzeczki, jak nam wszyscy wmawiali, przeszliśmy na polityczne rozwiązywanie problemu, przez negocjatorów....
Na pytanie dziennikarki TVP , zadane politologowi rosyjskiemu, dlaczego nie ma wśród zaakceptowanych przez Rosję członków Komisji, przedstawicieli z Polski, ten odpowiedział :
- albo po prostu Polska nie ma problemów , bo ma świetną współprace z Gazpromem
- albo rząd Polski nie naciskał dostatecznie na udział swoich przedstawicieli w tej Komisji.
Coś dodać?
Chyba tylko to, ze premier nadal szusuje w Dolomitach, a „ciamciaramcia „ zbyt nalegający nigdy nie był.
P.S.1 Sukces Topolanka .kosztem Polski"
P.S.2
Rannal napisała ,że premier spędza urlop z rodziną. To ładniej brzmi, prawda? Czyżby syn Premiera zostawił ciężarną żonę, aby towarzyszyć tatusiowi? A córka zignorowała sesję na uczelni? Czy jest to durny zabieg marketingowy, dla tych którzy nie chcą myśleć....


Komentarze
Pokaż komentarze (5)