24 obserwujących
188 notek
291k odsłon
1415 odsłon

Polacy na truskawkowych polach

prawo cytatu
prawo cytatu
Wykop Skomentuj56

Plantatorzy truskawek poszukują pracowników. Jestem ciekaw kto zgłosi się do pracy? Tym bardziej, że jest to praca na świeżym powietrzu, z zachowaniem dystansu, pewnie bez maseczek, czyli samo zdrowie. Ponadto plantatorzy płacą „ nieźle” ... Dokładnie ile? Tego nie wiem. Ale to słowo „ nieźle ‘ samo w sobie pachnie cudownie, coś jak truskawki polane śmietaną i posypane cukrem.   

A więc kto przyjedzie a nawet powinien przyjechać do pracy na takim truskawkowym polu? Oto moje propozycje:

-Komuniści. Byli. Ci od propagowania „ wykopków”, lecz nie tylko oni. Liczę także, że do pracy przyjadą starzy a nawet bardzo starzy działacze partyjni z lat 70 tych i 60 tych, a nawet i starsi, jeżeli jeszcze żyją. Przyjadą uśmiechnięci, przygrywając na harmonii, z kawą zbożową „ Turek” w termosach. Przyjadą otwartymi ciężarówkami, na przyczepach traktorowych, powiewając flagami i krzycząc – Hura! Niech żyje Konstytucja 22 Lipca. Młode kiedyś, ale dziś starsze aktywistki KOD owskie. Plus były aktyw resortów siłowych, wymiaru sprawiedliwości, administracji PRLu. Tak oto wraca wspomnień czar „ wykopków „ czar czynu i mobilizacji. Czyż nie byłby to piękny i budujący widok. Rodzaj truskawkowej terapii, i powrotu do utraconego czasu. Kiedy to „ towarzysz Stalin usta miał pełne malin”

- Fryzjerzy i pracownicy Salonów Piękności. Łączce się i przyjedźcie na truskawkowe pola do pracy, póki  co Morawicki nie otworzy salony fryzjerskie i salony piękności. Przecież musicie z czego żyć. Z czego płacić czynsze? Powiedzmy sobie prawdę - takie teraz mamy czasy. W Polsce, ale i na całym świecie. Jedyną szansą dla was - na dziś - są tylko truskawkowe pola.

- Zjadacze szynki będący zarazem czytelnikami GW. Dlaczego tak? Taki dziwny związek? Otóż prof. Król, znany autorytet środowisk lewicowo –liberalnych zapowiedział w Gazecie Wyborczej ” Koniec świata luksusu. Za parę miesięcy nie będzie nas stać prawie na nic, a salceson zastąpi szynkę.”

No dobrze, to będzie dopiero za kilka miesięcy, ale co z robić z tymi, co dziś jedzą salceson? Co oni będą jedli za kilka miesięcy? Papier? Przecież wydania papierowe są ograniczone. Czy nimi nie interesuje się GW? Tylko tymi, co dziś jedzą szynkę, a za kilka miesięcy zostanie im tylko salceson? Zostawmy to pytanie bez odpowiedzi... Jednakże – taka moja rada - dzisiejsi zjadacze szynki i Wy czytelnicy Gazety Wyborczej, aby wciąż było stać was na szyneczkę natychmiast marsz do pracy na truskawkowe pola! Podobno można tam zarobić i to „ nieźle”. I może dzięki tej pracy już nikt, nigdy, nie każe wam jeść salcesonu. Nawet taki autorytet jak prof. Król.

- Zjadacze salcesonu. Czyli wszyscy pozostali. Także ci, którzy nie czytają GW. Wy także możecie przyjechać na truskawkowe pola. Jakaś praca dla was zawsze się znajdzie.

- Maciej Stuhr. Tak, na takim truskawkowym polu widziałbym także jego. Biedak ów żali się, że od dwóch miesięcy nie zarobił ani złotówki. Myślę, że takie truskawkowe pole to dla niego ostatnia szansa. Musi się tylko pośpieszyć, bo już w lipcu, będzie po truskawkach i zostanie bez pracy. I po prostu umrze z głodu. Lecz zapewne jego ” głodowa śmierć” pokazana będzie w Onecie. Śmierć w Volvo 60. Agonia Macieja Stuhra w „ mobilnym studio” To na pewno będą chwytliwe tytuły i może na tym będzie można „ nieźle” zarobić.

- Dr. Pikulska. Młoda lekarka, zwana także dr. Mustang. Po raz pierwszy mogliśmy ją zobaczyć przed laty w trakcie strajku rezydentów. Ostatnio wróciła do działalności społecznej i pierwsze, co zrobiła to wystąpiła z wnioskiem o pozbawienie uprawnień lekarskich prof. Szumowskiego. Zastanawiam się czy ta młoda wykształcona osoba, wykazująca się niewątpliwie energią, odwiedzająca w trakcie swoich misji medycznych takie kraje jak Tanzania. Malta. USA. Nie znalazłaby, chociaż kilka godzin, aby odwiedzić truskawkowe pola pod Czerwińskiem w Polsce. Aby tam otoczyć opieką medyczna sezonowych pracowników. Były już „ zabójcze koperty” a więc może istnieją także – zabójcze łubianki? Ba, zabójcze truskawki? Dr. Pikulska zwana także dr. Mustang powinna nam odpowiedzieć na to pytanie.

Właściciele siłowni. Oni też narzekają na brak kasy i pracy. W takim razie mogliby się pojawić na polach truskawkowych wraz ze swoim klientami z wielkich i średnich miast. Tak, tymi młodymi i wykształconymi Polakami, którym zależy na pięknej wysportowanej sylwetce, na klatce piersiowej wyrzeźbionej niczym kaloryfer, na tych Polkach, które walczą z każdą fałdką tłuszczu. A więc owe truskawkowe pola mogłaby stać taką formą nowoczesnej truskawkowej siłowni. Gdzie można byłoby „ zrzucić” dodatkowy tłuszczyk a także popracować nad mięśniami pośladków. Owe uciążliwe kucanie przy truskawkowych grządkach, zginanie karku, posuwisty ruch ręki w delikatnym rozkroku, może być szansą dla każdego, komu zależy na pięknej wysportowanej sylwetce.

- Premier Morawicki. Tak, także i jego widziałbym na takim polu. A szczególnie w pobliżu owego Czerwińska pod Warszawa. Dlaczego akurat tam? Chociażby, dlatego, że Czerwińsk i okolice, to zagłębie truskawkowe. A po drugie i najważniejsze. W 1410 roku, właśnie tam, wojska saperskie Władysława Jagiełły, zbudowały most łyżwowy, po którym wojska koronne przeprawiły się na drugą stronę Wisły. I podążyły dalej, w kierunku Grunwaldu. Wiec, jeżeli Jagielle udało się w kilka dni ( element zaskoczenia) zbudować taki most, to może Morawieckiemu uda się przetransportować na pola pod Czerwińskiem naszych braci Litwinów lub ( nawet) Ukraińców.

Oto polskie pola i polska  imaginacja. Wszystko się zmienia. Czasy. Ludzie. Już nie umieramy pod Grunwaldem, ale na jakiegoś świrusa, plus „ choroby współuczestniczące” Czy to nowoczesna wojna biologiczna? Atakują nas Chińczycy? Kosmici? Chcą zmienić cały świat? Nawet ten w Czerwińsku? Tego nie wiem? Ale wiem jedno, wciąż marzę o widoku salaterki z truskawkami polanymi śmietaną.

- Człowieku! – Pewnie zaraz ktoś krzyknie – każdy marzy o truskawkach. I to jeszcze polanych śmietaną. Lepiej powiedz, czy sam tam pojedziesz? Otóż oświadczam – także siebie widzę na takim polu. Lezę wygodnie, na plecach, z rękoma złożonymi pod głową i patrzę w niebo. Z którego dolatuje... „ Strawberry Fields Forever’





















Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo