38 obserwujących
280 notek
459k odsłon
  470   1

Czy Barbara Kurdej – Szatan obcowała z diabłem?


Prawdopodobnie, po ostatnim wpisie aktorki Barbary Kurdej – Szatan sprawa zostanie skierowana do prokuratury. I wtedy aktorka zostanie wezwana na przesłuchanie. Coraz częściej w opisie naszego państwa rządzonego przez prawice, pada słowo – średniowiecze. Nawet ostatnio Trzaskowski użył określenia „ Średniowieczny wyrok pseudo trybunału” I owe określenie, stosowane jest, jako epitet. W domyśle, mroczne średniowiecze państwo PIS - owskie.

Potocznie uważa się, że średniowiecze to czasy wszelakich wszetenic, czarownic, którym z ust i innych otworów diabeł wylatywał. I takie właśnie kobiety, przesłuchiwał Sąd Inkwizycyjny, a potem nieszczęsne niewiasty wrzucano do ognia. Lecz nie jest to tylko domena wieków średnich. Owych wieków ciemnych. Moherowych. Jak niektórzy powiadają - PIS –owskich. Kobiety wrzucano także na stos w czasach oświecenia, w XVIII wieku. A w trakcie Rewolucji Francuskiej w Wandei, ludzi topiono, i to hurtem. Znane nam wszystkim, poprzez literaturę czy filmy, procesy „ Czarownic z Salem” to końcówka XVII wieku. Szkoda, że wtedy, w Ameryce nie rządził prezydent Biden, zapewne te kobiety by ułaskawił, a one, po zmianie społecznej płci, zagrałyby w drużynie męskiej koszykówki. I dopiero to byłby spełnienie amerykańskiego snu

A wiek XX, czy nie był mroczny? Myślę, że jeszcze bardziej ciemny i mroczny niż średniowiecze. W XX wieku setki tysięcy ludzi wrzucano nie tyle na stos, co do pieca, i to bez żadnego sądu. Nawet takiego, inkwizycyjnego. Mln. innych ludzi zamykano w gułagach gdzie ginęli od ciężkiej pracy i z zimna.

A więc użycie określenia „ Średniowieczny” w negatywnym kontekście jest nadużyciem. I jeżeli używa go Trzaskowski, którego kultury europejskiej, i to po francusku, uczył sam Geremek, specjalista od wieków średnich, to taki człowiek musi wiedzieć, że średniowiecze nie jedno ma oblicze. I nie jest tak oczywiste w interpretacji.

Ale zostawmy Trzaskowskiego, owe rzekomo mroczne średniowiecze i przenieśmy się do czasów współczesnych, a trochę oświeceniowych. Jak mógłby wyglądać proces Kurdej – Szatan?

Sięgnijmy do naszego nieodżałowanego Kitowicza. Pamiętnikarza i księdza. Mamy wiec już wiek XVIII. Jego opis takiego sądu, może zapłodnić naszą wyobraźnie... A więc, co można by zrobić z niejaką Barbarą Kurdej – Szatan? Wtedy. A może zrobią dziś... PIS owscy średniowieczni siepacze.

Gdyby znana nam wszystkim aktorka Kurdej – Szatan żyła w XVII czy XVIII wieku i powiedziała, to, co powiedziała, a raczej bluznęła, to co bluznęła. Używając, w krótkiej wypowiedzi, co najmniej 10 razy czarcich słów. A także obelgami obrzuciłaby pachołków granicznych. Jak nic, byłaby oskarżona o obcowanie z samym diabłem.

Tak więc ówczesny Inkwizytor, taki ichniejszy Ziobro, wytoczyłby Kurdej – Szatan proces. Za to, że obcuje z diabłem ubranym z niemiecka. Owego diabła, zwanego także w pewnych regionach Polski, kusym, można poznać po tym, ze spod surduta wystaje mu diabelski ogon. Po takim obcowaniu niewiasta otwiera usta i wtedy, z głębi jej ciała dobiega jakiś straszny bulgot, wyziewy, i straszne słowa zaczynające się na K, a kończące się na A.

Idźmy więc za opisem Kitowicza.... Jego relacja, to prawie opis sądowy. Kronika sądowa...

Wpierw by Kurdej – Szatan rozebrano i ogolono z włosów. Jednakże, Kitowicz nie objaśnia nam, z jakich włosów by ogolono? Czy tylko tych na głowie, czy także tych łonowych? Więc trudno nam będzie jednoznacznie rozstrzygnąć ów dylemat. Jednakże uwcześnię sądzono, że siły nieczyste - ukrywają się w niewieścich włosach, dlatego pokuszę się na hipotezę, że Kurdej – Szatan - na takim procesie - ogolono by do ostatniego włoska, a potem usadziliby ją siłą na specjalnym drewnianym stołku

Dalej, - Tak opisuje Kitowicz - ręce przesłuchiwanej spętano by postronkiem, a ów postronek zaczepiony był wysoko, o hak „ na wpół trzecia łokcia” Co to znaczy? Ile to cm? Czy metrów? Z pewnością było to tak wysoko, aby kilkoma pociągnięciami postronka można było podciągnąć ogolone ciało Kurdej – Szatan, aż po sam sufit.

Także samo spętano by postronkiem nogi oskarżonej, zaczepiwszy wpierwej postronek o dolny hak wbity w podłogę. Potem naciągnięto by owe sznury, ale nie za bardzo... bez powodowania zbytniego bólu i jeszcze raz zapytano by Kurdejowej – Szatanicy, czy przyznaje się do plugastw, które wypowiedziały jej usta?

 Gdyby zaprzeczyła, sędzia prowadzący ów proces, dałby znak pachołkowi, aby ten podciągnął owe sznury. Potem - w trakcie takiego procesu - z ławy podnosi się tzw. delator, odpowiednik siepacza z ziobrowej prokuratury, który składa zeznania, takie oto, że Kurdejowa – Szatanica , w swojej plugawej wypowiedzi, co najmniej 10 razy użyła słów obelżywych. Co prawda oskarżona jest bulwarową aktorką, ale nawet na bulwarach kobiety, nawet te czeladne, tak nie mówią, chyba ze opętał je diabeł czy inny czort z piekła rodem.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale