41 obserwujących
300 notek
496k odsłon
  2112   4

Społeczna ‘ zrzutka” na nowy okręt podwodny „ Orzeł 2”

prawo cytatu
prawo cytatu
Przed 2 Wojną Światową polskie społeczeństwo ze składek obywatelskich wybudowało okręt podwodny. „ Orzeł” Czy dziś polskie społeczeństwo, także powinno złożyć się na okręt podwodny „ Orzeł 2,0”? Lub jakiś inny składnik infrastruktury wojskowej?

Pewnie wielu z nas zna historię okrętu podwodnego „ Orzeł’, który sławił się ucieczką z Tallina, przez Bałtyk, cieśniny duńskie, aż do Anglii. Co prawda został zatopiony w 1940 r. W bliżej nieokreślonych okolicznościach, nie mniej, „ Orzeł” przeszedł do historii.          A także stał się istotnym składnikiem naszej narodowej mitologii. Powstał także o nim znakomity film, w reż. ( już zapomnianego) Leonarda Buczkowskiego, zrealizowany w 1958 roku. Jeżeli ktoś tego filmu nie widział, to serdecznie polecam.

Jednakże historia „ Orła” zaczęła się znacznie wcześniej. Kiedy to społeczeństwo polskie postanowiło wzmocnić polską marynarkę wojenną. Dzięki ofiarności społeczeństwa polskiego i Polonii, do czasu zakończenia zbiórki, tj. do 1 października 1937 roku, zgromadzono 8 368 265 złotych. Z tej sumy na należności za „Orła” przeznaczono 8,2 mln złotych ( wiki)

Okręt podwodny „ Orzeł’ został oddany do służby, dosłownie na kilka miesięcy przed wojną.

Zastanawiam się, czy dziś, w sytuacji napiętej sytuacji międzynarodowej i w sytuacji, kiedy coraz bardziej czytelny jest wielkoruski nacjonalizm. A także wręcz oficjalnie deklarowany jest plan Rosji w odbudowaniu dawnego imperium, czy polskie społeczeństwo nie powinni wspomóc SWOJEJ ARMII?

Chociażby poprzez społeczną „ zrzutkę” na nowy okręt podwodny? Właśnie „ Orzeł 2.0” Jak może zachować się społeczeństwo? Tego nie wiem... Ale wiem, jak zachowa się opozycja. A szczególnie ta totalna. Już słyszę te słowa. Już widzę pewnego Herr Lorda Radka, jak gada w TVNnie – Inicjatywa takiej zbiórki, to nic innego jak wał „ na którym wyżywią się PIS owskie wieprze”

I mniej więcej, w ten sposób będzie przebiegała dyskusja. Odezwą się także wszelkiej maści liberałowie z postulatem, aby obciąć wszelkie socjale, wszelkie „ plusy” i wtedy starczy nawet na atomowy okręt podwodny, a gdy zaprzestanie się finansowania publicznej telewizji oraz kościoła, to pieniądze znajdą się i na lotniskowiec.

Należy więc zostawić totalną opozycje. Niech ujadają. Przy okazji zobaczymy różnicę pomiędzy świadomością Polaków z czasów – międzywojnia. Ich patriotyzmem – a tymi obecnymi, skundlonymi, Polakami orbitującymi wokół KO i partii lewicowych.

XXX

Nasza Marynarka Wojenna, to najgorzej wyposażony rodzaj sił zbrojnych. Co prawda, lada miesiąc zapadnie decyzja w sprawie budowy trzech polskich fregat. Na stole zostały oferty stoczni. Niemieckiej i Brytyjskiej. Zapowiada się więc ciekawa walka o kontrakt. Brytyjska fregata Arrowhead 140, kontra niemiecka MEKO A-300. No nic, pożyjemy zobaczymy, jaki będzie rezultat. I kiedy te okręty wybudują?

No i mamy jeszcze jedyny okręt podwodny... lecz już w stanie agonalnym. Więc taki nowy okręt jest potrzebny na wczoraj. Jeżeli ktoś argumentuje, że Bałtyk jest sadzawką, i takie okręty są nam nie potrzebne, to dlaczego Szwecja ma 4 okręty podwodne? Przystosowane do działania, właśnie na Bałtyku. Szwecja wypracowała taktykę wojskową, pod nazwą „ Taktyką jeża”, Co znaczy mniej więcej tyle, flota rosyjska może i nas pokona, ale przy okazji, bardzo się przy tym pokaleczy...

 Wracam do tematu zasadniczego. Czy możliwa jest społeczna „ zrzutka” na okręt podwodny Orzeł 2.0? Jednakże - trzeba to szczerze przyznać – taki projekt ma taką wadę, że jest piekielnie drogi. Taki okręt podwodny, biorąc pod uwagę różne aspekty uzbrojenia, to koszt około 1 - 1,5 mld złotych

1,3 mld złotych... Tyle mniej więcej zebrał Owsiak, przez wszystkie lata. Grając w tej swojej „ Orkiestrze” To dużo, czy mało? Na taki okręt, to i tak za mało...

Wydaje się więc, że taka „zrzutka” przekroczyłaby możliwości finansowe polskiego społeczeństwa. Jest chyba zbyt wygórowana...

Ale możliwa jest inna propozycja. Może sfinansowania satelity wojskowego. Obserwacyjnego. To byłby znacznie taszy projekt. Nawet jak to będzie tzw. kaskada małych satelitów.

Zresztą taki projekt jest już realizowany. „ Tzw. Projekt, PIAST. Koszt 70 mln zł, zaś część realizowana przez Creotech Instruments, Realizacja projektu potrwa ok. 48 miesięcy. Trzy satelity - każdy o masie ok. 10 kg - umieszczone zostaną w przestrzeni kosmicznej w 2024 r. i będą pierwszymi polskimi satelitami, których końcowym odbiorcą będzie wojsko” ( Business Insider)

Co nie znaczy, że ów projekt nie należy wzbogacić o inne elementy. Być może potrzebny byłby jakiś projekt związany z nowo powstającym WOJSKIEM OBRONY CYBERPRZESTRZENI.

 I może właśnie taki projekt, powinien być wsparty przez zbiórkę obywatelską.

Korzyść z takiej zbiórki byłaby wieloraka. Nasze społeczeństwo, nasze elity przynajmniej jakaś jego cześć, żyje w złudnym przekonaniu, że żyjemy „ poza historią” i nic nam już nie grozi. Żyjemy przecież w najszczęśliwszych ze światów – czyli w Unii Europejskiej. I jedyna tragedia, jaka może nas spotkać, to rozlanie caffé latte na posadzkę.

Dlatego... wszelkie myślenie militarystyczne to tylko zawracanie głowy. Gorące są dla nich tematy ekologiczne, jakieś wiatraki i palety a la Trzaskowski, a wszelkie militaria są dla tzw. ” mięśniaków” i militarystów. Jak jednak pokazują wydarzenia ostatnich dni, są to złudzenia. Prawda jest taka, że ewentualna wojna, coraz głośniej puka do naszych drzwi.

Taki projekt związany z satelitami, z kosmosem, czy ew. z obroną cyberprzestrzeni, mógłby być przy okazji programem edukacyjnym. Rozpalającym wyobraźnie. Tematem na miarę XXI wieku.

Oczywiście – nawet taki tani pomysł na „ zrzutkę” będący bardziej wypromowaniem postaw patriotycznych, niż rozwiązaniem finansowym, zapewne spotka się z ujadaniem opozycji. A zapewne także części środowisk opiniotwórczych, akademickich, naukowych, ale – niestety- prawda jest taka, że komunizm wyhodował w naszym kraju ludzi z osobowością skundloną. Musimy jednak z tym żyć. Obok nich żyć.

Oni szczekają, a nasza gwiezdna karawana musi jechać dalej.

 

Uzupełnienie

- Leonard Buczkowski. Polski reżyser, wspomnianego „ Orła” W 1930 zrealizował najdroższy polski film batalistyczny – tamtych czasów. Pt. Gwiaździsta eskadra. Film opowiadał o grupie amerykańskich pilotów, którzy sformowali w Polsce tzw. Eskadrę Kościuszkowską i walczyli w szeregach armii polskiej w latach 1918–1920 podczas wojny polsko-bolszewickiej. Po wojnie wszelkie kopie filmu zaginęły. Prawdopodobnie zostały wydane Rosjanom, przez polskich filmowców, w rodzaju pułkownika Ludowego Wojska Polskiego, Aleksandra Forda ( właściwie Mosze Lifszyc), który oczywiście zawitał w naszym kraju na czołgu T- 34.

- Film z wodowania „ Orła” w stoczni holenderskiej w 1938 roku


imagehttps://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/transcoded/5/57/Poolse_duikboot_van_stapel_gelopen_Weeknummer_38-03_-_Open_Beelden_-_28609.ogv/Poolse_duikboot_van_stapel_gelopen_Weeknummer_38-03_-_Open_Beelden_-_28609.ogv.240p.vp9.webm


Autor: Nederlands Instituut voor Beeld en Geluid


Lubię to! Skomentuj162 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo