Bolesław Rad Bolesław Rad
48
BLOG

ZNACHOR Z PANEWNIK... STYGMATY NA OCZACH

Bolesław Rad Bolesław Rad Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Jestem winien podziękowanie świętym patronom z miesiąca lipca: św. Kamilowi i św. Szarbelowi. Moje zdrowie po latach pracy w Papui Nowej Gwinei było po 8 latach tak mocno nadszarpnięte że byłem pewien "nie ma powrotu na misje".

Dzięki Bożej Opatrzności i dobrym ludziom wytrwałem w Papui kolejne dwa lata i nadal trwam choć już w innym kraju bliżej Polski.

Uznałem że czas opisać moje zdrowotne perypetie i to jak z tych trudności mnie Bóg ocalił posługując się dobrymi ludźmi.

Opiszę tu perypetie związane z przepukliną i ze "stygmatem oczu".

Moje lewe oko dokuczało mi od dziecka. Na wielu fotografiach widać jak je przymykam jakby mnie raziło słońce. 

Na niektórych fotografiach widać że ono lekko zezuje.

Nigdy jednak się nie skarżyłem. 

Byłem przekonany że to skutek miłości do książek. Sądziłem że oko jest nadwyrężone czytaniem, co też mogło być prawdą. 

W roku 2014 dostrzegłem że sporadycznie "mam w oczach paprochy", albo coś w rodzaju migotającej pajęczyny. 

Znajomi mnie uspokoili że po 50-tce wzrok siada i że to jest normalne.

W roku 2014 trafiłem na misje do Papui gdzie "nie musiałem się kąpać w prysznicu". 

Po pierwsze w tych dżunglach do jakich trafiłem cywilizacja doszła jedynie do niektórych szkół, ośrodków zdrowia i parafii. W mojej rozległej parafii Sasavoru w diecezji Kimbe a potem w Valupai i w Bariai owszem w głównej wiosce gdzie była rezydencja proboszcza tzw."pater-haus" był prysznic ale ja tam rzadko nocowałem. 

Byłem ciągle w ruchu po kaplic w PAPUASKICH parafiach bywa tyle co dni w miesiącu i starałem się choćby raz w każdej z tych kaplic bywać. 

Ponieważ w okolicach nadmorskich podczas wędrówki z jednej wioski do następnej natrafiałem na jedno lub kilka ujść licznych rzek bez mostów chcąc nie chcąc zażywałem kąpieli i nawet miałem zawsze szampon przy sobie.

Był to gryzący chiński szampon który miał dwa zadania: 

"myć włosy i zabijać wszy". 

Niestety plaga wszawicy to obok cukrzycy i malarii najczęstsze schorzenie w Papui. 

Tylko cukrzyca mnie ominęła.

Pech chciał, że kilka wiosek miałem w górach. Tam strumyki były mniejsze i dostęp do nich utrudniony. 

Gdy pewnego dnia chciałem się "wykąpać" parafianie przynieśli mi dwulitrową butelkę wody. 

Z nieostrożności duża doza żrącego szamponu wpadła do mego lewego oka. Woda w butelce się kończyła. 

Poprosiłem o drugą butelkę ale parafianie nie mieli nic w zapasie. 

Gdy pobiegli do Zdroju oddalonego o kilometr moje oko było już w stanie ciężkim. 

Ból trwał kilka tygodni i żadne mycie nie pomagało. 

Owszem dostałem w pobliskim ośrodku zdrowia jakiś żel, ale nadal widziałem ludzi i sylwetki drzew oraz budynków tak jak w krzywym zwierciadle albo w lustrze wody.

Nauczyłem się z tym żyć wiedząc że okulistów nie ma w okolicy. 

Zajęty pracą z młodzieżą, zwłaszcza pielgrzymkami, zaciskałem zęby i nie skarżyłem się nikomu.

Chciałem dotrwać do końca sześcioletniego kontraktu.

W międzyczasie nabawiłem się przepukliny i wielu innych drobnych schorzeń. 

Byłem przekonany że wyjadę w 2020 i już nie wrócę. 

Wtedy to zajmę się swoim zdrowiem. Moje plany pokrzyżował Kowid. 

Żadne samoloty nie latały i dałem sobie spokój.

Zostałem na kolejne dwa lata ponad planowo. 

Abp Wojda, metropolita Białostocki na ten moment(obecnie Gdański)jako specjalista od misji był bardzo wyrozumiały.

Dał mi na to ustną zgodę na dalszy pobyt. 

Kontrakt mi przedłużono na czas nieokreślony a władze Papui przedłużyły mi wizę na dwa lata czyli do końca ważności paszportu.

Przepuklinę zreperował ks. Jan Jaworski. "Cudowny lekarz" chirurg wysokiej klasy, który jest też misjonarzem i na czterdzieści lat zaszył się w wysokich górach. 

Oczami natomiast w lipcu 2022 zajął się "Znachor z Panewnik".

Polecił mi go biskup z Ełku Jerzy Mazur którego zawsze odwiedzam gdy bywam w Polsce.

Biskup bardzo się ucieszył na mój widok. To on właśnie "załatwił mi wyjazd do Papui" w roku 2013-m, bo był wtedy "szefem od misji" z ramienia episkopatu.

Gdy zapytał o zdrowie, opowiedziałem mu że mam "stygmat na oku".

Biskup się żachnął i błyskawicznie zadzwonił do Panewnik...

"Proszę mi tego misjonarza pilnie przysłać do Katowic".

Taki był werdykt "znachora".

Ten pseudonim pasuje jak ulał że względu na miłość do pacjentów i dobroć jaka z naszych szpitali znika niestety.

Doktor Wylegała nie stracił pamięci ja słynny doktor Wilczur ale zanim doczekałem się operacji wiele dobrego się o nim nasłuchałem od przypadkowo spotkanych pacjentów.

===============================

DOKTOR EDWARD WYLĘGAŁA LECZYŁ MNIE LATEM 2022. W JEGO SZPITALU W PANEWNIKACH MIAŁEM ZROBIONE DWIE OPERACJE.

MOJ PRZYPADEK PODNIESIENIA SIATKÓWKI KTÓRA OPADŁA W 2018 ROKU I NIE MIAŁEM MOŻLIWOŚCI NA KONSULTACJE I LECZENIE W PAPUI ON TEZ ZAKWALIFIKOWAŁ JAKO CUD BO PRZEZ 4 LATA SIATKÓWKA NIEMAL OBUMARŁA. TAKIE SCHORZENIE SKUTECZNIE SIE LECZY W CIĄGU TYGODNIA PO OPADNIĘCIU. 

JA ZANIEDBAŁEM BO NIE MIAŁEM JAK WRÓCIĆ DO POLSKI...

TECHNICZNIE TO BYŁO NIEMOŻLIWE Z WIELU WZGLĘDÓW. NIE CHCIAŁEM ZOSTAWIĆ SWOICH PARAFIAN ZNIENACKA. WIEDZIAŁEM ŻE JAK WYJADĘ TO JUŻ MOGĘ NIE WRÓCIĆ.

PIERWSZA OPERACJA Z USUNIĘCIA ZAĆMY MIAŁA MIEJSCE 14 LIPCA 2022 W DZIEŃ ŚW. KAMILA DE LELIS, PATRONA BEZNADZIEJNIE CHORYCH.

Wszystko przebiegało bardzo pomyślnie jak na mój gust.

Euforia była tak wielka, że prosto z sali operacyjnej pojechaliśmy z bratem do księży Kamilianów. To było jakieś 50 km od Panewnik. Na mszę nie trafiliśmy ale spotkałem czarnoskórego kleryka który na moją prośbę podarował mi dużą nie poświęconą hostię.

Mszę dziękczynną na tej hostii odprawiłem prywatnie w obecności przyjaciół w Opolu gdzie się zatrzymałem na nocleg...

DRUGA NAJTRUDNIEJSZA 

OPERACJA NA SIATKÓWCE MIAŁA MIEJSCE DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ 28 LIPCA W DZIEŃ SW. CHARBELA MAKLUFA.

Nie wskazywałem tych dat. Po prostu takie dni pasowały szefowi kliniki i ja na nie dałem zgodę. Potem dopiero sprawdziłem w kalendarzu, że nie są to zwykłe daty lecz dni gdy chorzy w szczególny sposób modlą się o swoje zdrowie.

10 SIERPNIA BYŁEM NA KONSULTACJI. 

NA TABLICY Z LITERKAMI ODCZYTAŁEM TYLKO NAJWIĘKSZĄ.

Troszkę byłem rozczarowany. Oczekiwałem że być może odczytać wszystkie literki na tablicy. Tego jednak w moim wieku nawet prawe, zdrowe oko nie potrafi.

DOKTOR EDWARD MNIE POCIESZYŁ: OWSZEM OKO JEST SLABE ALE GDY BĘDZIE KSIĄDZ PROWADZIŁ SAMOCHÓD TO I TAK TO OKO BĘDZIE POMAGAĆ. 

WEDLE NAUKI TO OKO POWINNO BYĆ DYSFUNKCYJNE A JEDNAK DUŻE LITERY KSIĄDZ NIM WIDZI.

TO CUD. CUD ŚW. CHARBELA.

DODAM ŻE W KAPLICY JEST DUŻA RELIKWIA CHARBELA MAKLUFA DO KTÓREGO ZAWSZE MIAŁEM ZAUFANIE I PODZIW A PO POWROCIE DO PAPUI W 2023 DZIĘKI POMOCY PAULINA O. MARCINA WIRKOWSKIEGO I W JEGO OBECNOŚCI ZAINSTALOWAŁEM JAKO WOTUM ZA UZDROWIENIE RELIKWIE TEGO ŚWIĘTEGO W MALUTKIEJ KAPLICY NIEWIELKIEGO KATOLICKIEGO SZPITALA W MOJEJ PARAFII DOJAZDOWEJ POD WEZWANIEM ŚWIĘTEGO DOMINIKA W MIEJSCOWOŚCI WAWOKA NA WYSOKOŚCI 2200 W DYSTRYKCIE MENYAMYA DIECEZJA LAE, PROWINCJA MOROBE.

Owszem mój stan zdrowia nie wróżył długiego pobytu. Wytrwałem w Papui do stycznia 2025.

Oko czasami swędzi ale nadal widzi.

Uznałem że czas podziękować SW. Charbelowi i jego czcicielowi doktorowi Wylęgale, że wspólnie uratowali moje nadszarpnięte zdrowie...


KS. JAROSŁAW WIŚNIEWSKI FD ANGREN UZBEKISTAN 


POST SCRIPTUM 


Niniejszym pozdrawiam również Ks. Jana Jaworskiego i licznych kolegów misjonarzy. Oni wiedzą najlepiej co nas spotyka na misjach i jak nam wszystkim przykro gdy wracając na urlop spotykamy się z różnymi paszkwilami na temat naszych braci kapłanów.

Stygmat na oku to nie tylko moja choroba.

Zapadły na nią rzesze rodaków którzy nie chcą dostrzec że obok księży "bez powołania" lwia część "opluwanego zewsząd" KLERU stara się jak może by zanieść Chrystusa do wszystkich środowisk i aż na koniec świata.

Jakim trzeba być ślepcem by tego nie dostrzec i jakim przewrotnym artystą by robić filmy o "złym klerze" i nie zrobić żadnego filmu o misjonarzach.

Materiału mamy na takie filmy w nadmiarze.

Proszę odszukać polskiego kapłana chirurga w Papui na dobry początek. Jeśli trzeba dam namiary!

Publicysta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo