WilliamFischer WilliamFischer
22
BLOG

To Polacy nas namówili do złego...

WilliamFischer WilliamFischer Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

 

Interpretacje zdarzeń z okresu II Wojny Światowej, bądź bezpośrednio po niej , przez ośrodki opiniotwórcze i polityczne po obu stronach Odry , stają się coraz bardziej rozbieżne.

 

Kwestia Niemców ,którzy w wyniku działań swojego przywódcy Adolfa Hitlera musieli opuścić zachodnie obszary obecnego terytorium naszej Ojczyzny czy kampania pt. „mordowanie Żydów to wspólny europejski projekt” to rzeczy ,które muszą budzić w zwykłych ludziach poważne obawy. Trzeba pamiętać ,że Niemcy to jest naród piekielnie konsekwentny. Jeżeli władze tego państwa przyjmą jakieś założenie do realizacji, mające na celu umocnienie żywotnych interesów państwa niemieckiego, to może zmienić się dwudziestu kanclerzy ,dwudziestu prezydentów ,może minąć 100 lat ,a oni i tak konsekwentnie będą dążyli do zamierzonego celu i w końcu to osiągną. Problem leży w tym ,że Niemcy mało mówią , dużo robią ,a z utratą terytorium nigdy się nie pogodzili i nie pogodzą. Dziś rozpoczyna się kampania relatywizowania odpowiedzialności narodu niemieckiego za krzywdy przez nich wyrządzone w wielu europejskich państwach.

Oczywiście ,że ta wojna w ostatecznym rozrachunku była również wielkim dramatem dla zwykłych obywateli III Rzeszy. Oni również bardzo wiele na tym stracili, jednak niektóre pretensje są adresowane w niewłaściwym kierunku. Przecież fakt ,że po II wojnie światowej doszło do zmian terytorialnych , że Niemcy utracili cześć swojego terytorium ,że byli pod okupacją sowiecką to wina samych Niemców ,że w porę nie znalazła się grupa rozsądnych ludzi ,która potrafiłaby przerwać nazistowskie hulanki, zasiać ziarno demokracji i żyć w pokoju z sąsiadami. Jednak pokornemu Niemcowi nazistowski porządek tak w głębi duszy się podobał. Niemcom łatwo przychodzi teraz przepraszanie i powtarzanie deklaracji o świadomości swojej winy. Dla mnie osobiście jest to przerażające ,że taki w gruncie rzeczy cywilizowany naród w środku Europy ,był w stanie stworzyć taką piekielną machinę eksterminacji , że w sposób metodyczny , zaplanowany, z przyjemnością mordowano miliony ludzi. To jest coś nie do wyobrażenia jaką dawkę strachu , krzywdy zafundowali Europie Niemcy. I Niemcy tę wojnę przegrały więc jakieś konsekwencje musieli tego faktu ponieść. Rzecz leży w faktach. Podczas wojny okrucieństwa są możliwe po jednej jak i drugiej stronie. Faktów nie zmienimy. Ale fakty to tkanka na której bazuje propaganda. Coś możemy zamilczeć , coś wyolbrzymić , coś uznać za nie byłe, coś fałszywie ukazać, a wszystkie te procesy dokonywane są za pomocą języka. Jedno zdarzenie możemy opisać na kilkanaście sposobów.

 

Pamiętam kiedyś jechałem autobusem i jedna pasażerka zajęła miejsce nie zgodne z numerem na bilecie. Starszy pan podszedł do niej i grzecznie poprosił o opuszczenie fotela ,na którym siedziała bo to było jego miejsce (no jakieś zasady muszą być przestrzegane). Kobieta zdenerwowana wstała i rzuciła gdzieś do przodu do swojej prawdopodobnie znajomej – Zdzicha idę do ciebie , bo tamten dziad mnie wypędził. Starszy pan usiadł sobie i z pełnym spokojem odpowiedział zainteresowanej – Ja panią tak wypędziłem tak jak Polacy tych Niemców , i pani i oni wrócili na swoje miejsce.

 

Jeżeli różne środowiska mają pretensje za utracone majątki na terenach Prus Wschodnich , Ziem Zachodnich to państwo niemieckie powinno im sowicie z budżetu niemieckiego to wynagrodzić. I adresatem wszelkich odszkodowań powinno być państwo niemieckie. Dziś spór się toczy o panią Erikę Steinbach. Czy będzie w radzie muzeum upamiętniającego wypędzenia czy nie ? Bartoszewski , Kaczyński , Tusk zogniskowali swoje wysiłki dyplomatyczne (jeżeli te mierne działania można nazwać wysiłkami) na jednej osobie. Niechaj oni skupią się na sprawie jaką forsuje ta osoba. Co nam po blokadzie personalnej jak sprawa w warstwie celu i idei zostanie zrealizowana przez inne ręce. Tak więc pani Steinbach sama w sobie nie jest groźna ,ale koncepcje ,które głosi i dla których znajduje coraz większe poparcie jawne czy niejawne.

 

Władze naszego kraju mogą stanowczo protestować przeciw „polskim obozom śmierci”, przeciw imputowaniu nam odpowiedzialności za Holocaust , przeciw wypędzeniom ale prawda jest taka ,że za słowami muszą podążać czyny. Te wszystkie problemy znikną kiedy Polska będzie skutecznie rządzona , wolna od  patologii, silna gospodarczo , militarnie, politycznie , kiedy będzie wreszcie normalnym państwem strzegącym swoich symboli i pamięci narodowej. Tymczasem kolejne rządy to synonim indolencji , ignorancji, cwaniactwa , niekompetencji. Polska zawsze będzie słabym państwem jeżeli jakiekolwiek próby sanacji będą bojaźliwie przerywane bo ktoś się z niesmakiem skrzywił w Berlinie czy Moskwie lub co gorsza jeszcze o tym napisał w gazecie i nazwał nas zaściankiem a opłaceni klakierzy nad Wisłą jeszcze to rozdęli to rangi wielkiego wydarzenia.

 

Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego ,że Niemcy nie długo wystawią nam rachunek za amunicję jaką wystrzelali w pacyfikacji Powstania Warszawskiego może brzmią dziwnie i groteskowo ale jeżeli obecne trendy się utrzymają to równie dobrze może się okazać ,że tak naprawdę to na konferencji w Wansee , 20 stycznia 1942 roku to Polacy namówili wahających się Niemców ,żeby zrobili porządek z Żydami...  

 

PS1. W kontekście powyższej sprawy wkrótce na moim blogu postaram się szerzej opisać bardzo interesujący wątek , dość zapomniany , a mianowicie manewrów wojsk sojuszniczych NATO jakie odbyły się jakieś 6-7 lat temu na obszarze naszego kraju ,a ściślej interesujący ! scenariusz według którego te ćwiczenia poligonowe się odbywały.

PS2. Agentura wpływu jest właśnie po to żeby możliwie jak najlepiej wykorzystać ,jak to jeden z komentujących napisał,  rodzimych idiotów , a że między Bugiem a Odrą pokłady takowych niezmierzone to ich agenci mają ułatwione zadanie....

Zajmuję się różnymi elementami przeszłości - historią Polski, państw słowiańszczyzny wschodniej i południowej ,historią wojskowości i służb specjalnych, współczesnymi stosunkami międzynarodowymi, różnymi aspektami bezpieczeństwa wewnętrznego państwa,polityką. Poza tym uczę się języków obcych. Z natury jestem optymistą z wielkim poczuciem humoru i dystansem do własnej osoby.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura