Powyższy tytuł usłyszałem nie gdzie indziej jak w "szczekaczce" Agory, radiu TOK FM. Jechałem sobie samochodem, słuchając jakiejś dyskusji polityków. Tak mam nastawione w samochodzie, gdyż jak chcę się nabuzować to mam jak znalazł. Jak kawy nie wypiję rano, to 5 minut TOK FM i jestem jak po 3 espresso.
No, ale nic wracając do tytułu. Rozmowa się skończyła, nagle słyszę poważnym głosem (przytaczam z pamięci) ... Wszyscy jesteśmy mordercami ... Na święta w polskich domach w bestialski sposób i w strasznych warunkach morduje się miliony ... karpi.
:)
Okazuje się, że to reklama czegoś tam ... w sumie nieistotne. Powiem szczerze, zamiast się przejąć zacząłem się śmiać jak nieprzymierzając "głupi" z gwoździa. Logika tego lewackiego radia nie odbiega poziomiowi od tych reklam.
Całe wydarzenie może i nie warte wspomnienia, ale pamiętajmy, że nie takie rzeczy lewacy próbują forsować. Dla nich zabicie karpia w celu zjedzenia go to morderstwo, aborcja to tylko zabieg.
Cała ta reklama to jakaś abberacja zdrowego rozsądku i logiki, ale w sumie co ja się czepiam i gdzie ja szukam logiki czy rozsądku. Tylko naszła mnie i nie chce się odemnie odczepić ponura myśl, że za moment będziemy mieli po parytetach, prawach homoseksualistów i innych bzdurach kary więzienia za ... zabicie karpia na święta.
Dokąd Ci lewacy chcą nas zapędzić. Znowu na Kołymę? Tylko jak nie będzie wolno zabijać ryb to tam nic innego do jedzenia nie znajdziemy.
PS. Parafrazując klasyka: Jakie radio, takie reklamy.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)