49 obserwujących
196 notek
632k odsłony
1673 odsłony

Wołyń - lipiec 1943

Wykop Skomentuj5

Lipiec 1943 roku był miesiącem kulminacji upowskich rzezi na Wołyniu. Udało się ustalić, że w tym miesiącu zabito 10 527 oraz niesprecyzowaną liczbę Polaków. Prawdopodobna jest więc podawana czasem liczba 15 tysięcy zabitych. Łącznie odnotowano napady na co najmniej 520 miejscowości. Największe nasilenie mordów przypadło na powiaty horochowski i włodzimierski, dotychczas stosunkowo spokojne, w związku z czym - nieprzygotowane do odparcia uderzenia. Najważniejsze lipcowe akcje UPA to:

4-5 lipca - wymordowanie 24 miejscowości wokół Przebraża (Łuckie),
11-16 lipca - masowa akcja eksterminacyjna w powiatach horochowskim, włodzimierskim i kowelskim a także krzemienieckim i łuckim,
16-18 lipca - likwidacja 37 miejscowości wokół Huty Stepańskiej (Kostopolskie),
30 lipca - zniszczenie skupiska 19 miejscowości polskich w powiecie sarneńskim.

Akcje te spowodowały wielką falę uchodźców, którzy szukali schronienia w miastach, ośrodkach samoobrony, majątkach ziemskich obsadzonych przez załogi niemieckie lub węgierskie. Część uchodźców koczowała w lasach przedzierając się do bardziej bezpiecznych miejsc nieraz kilka tygodni. W miastach i ośrodkach samoobrony szybko następowało przeludnienie, złe warunki sanitarne. O ile samoobrony dbały o wyżywienie ludności, o tyle w miastach uchodźcy cierpieli głód. Wyjazdy po żywność do swych gospodarstw częstokroć przypłacano śmiercią. W mieście Niemcy odbierali Polakom konie i krowy. Warunki kwaterowania były fatalne- w izbach gnieździło się po kilkanaście osób. Szerzyły się choroby zakaźne, w wyniku których wiele osób umierało. Mnóstwo ludzi zgłosiło się dobrowolnie na roboty do Niemiec, by nie cierpieć takiej nędzy. Tylko z Równego w lipcu 1943r. wywieziono do Niemiec 12 tys. ludzi. Wielu uchodźców znalazło schronienie w Galicji i na lewym brzegu Bugu (jak się później okazało - nie takie pewne schronienie). W pewnym momencie Niemcy nakazali pozostałej ludności polskiej powrót do swoich domów, co oznaczało pewną śmierć. Na interwencję Rady Głównej Opiekuńczej Siecherdienst zaproponował umieszczenie uchodźców w obozach koncentracyjnych. Usilne starania RGO zapobiegły takiemu „rozwiązaniu".

Walki ukraińsko-niemieckie

W lipcu 1943r. walki UPA z Niemcami - nie licząc dwóch napadów na pociągi - polegały na bojach spotkaniowych i odpieraniu pacyfikacyjnych akcji niemieckich. Np. 5 lipca UPA oraz miejscowa [ukraińska] samoobrona starły się z niemiecką ekspedycją we wsi Kaskowa. Wg źródeł upowskich Ukraińcy mieli stracić 11 ludzi, Niemcy czterdziestu zabitych i rannych.

Lipcowe uaktywnienie się UPA (polegające głównie na wyniszczaniu Polaków) spotkało się z typową reakcją Niemców, uważających się za suwerena na tamtych ziemiach: aresztowaniami i akcjami pacyfikacyjnymi. Wg „Biuletynu Informacyjnego" „od lipca przeszła (...) fala krwawego terroru przeciw Ukraińcom; palenie wsi (np. w rejonie Ołyki), mordy masowe, akcje odwetowe (Łuck i okolice) i znowu próby wykonywania tego polskimi rękami. Niemcy usiłowali wprowadzić w niektórych miejscowościach polskich rodzaj >>obywatelskich<< sądów doraźnych - Polacy wszędzie uchylili się od wyrokowania przeciw Ukraińcom z niemieckiej łaski".
Nocą z 15 na 16 lipca w wielu miastach Wołynia Niemcy przeprowadzili aresztowania ukraińskiej inteligencji. Wg niektórych ocen objęły one ok. 2 tys. osób.
24 lipca niemiecka ekspedycja karna w odpowiedzi na zabicie paru Niemców przeprowadziła pacyfikację kilku miejscowości w Kowelskiem, paląc zabudowania i zabijając napotkanych mieszkańców. Uciekinierów siekł z broni pokładowej niemiecki samolot. Zabito kilkaset osób. Stawająca w obronie ludności UPA straciła 22 ludzi, Niemcy (wspierani ponoć przez polską policję) wg wersji ukraińskiej mieli stracić aż 180 zabitych (co z pewnością jest liczbą wielokrotnie zawyżoną).
To tylko niektóre z ukraińsko-niemieckich starć. Wg danych ukraińskiego podziemia w lipcu 1943r. upowcy stoczyli 35 „bitew" z Niemcami. Hitlerowcy mogli stracić w nich kilkaset (ok.500) ludzi.*

I po raz kolejny możemy porównać sobie „dokonania" ukraińskiej partyzantki: około 500 zabitych Niemców vs. około 15 tysięcy zamordowanych Polaków. Stosunek 1 do 30.

Odwety i polskie akcje zaczepne

12 lipca oddział polskiej samoobrony z Przebraża (Łuckie) zaatakował szkołę podoficerską UPA w Trościańcu, zadając Ukraińcom dotkliwe straty. Po walce zwołano chłopów ukraińskich, po czym obwieszczono im, że Polacy nie prowadzą akcji przeciw cywilom i kazano się rozejść.
Tego samego dnia- wg źródeł ukraińskich- Polacy z Bielina napadli na Pisarzową Wolę (pow. włodzimierski) paląc wieś i zabijając 3 Ukraińców.
W połowie lipca miejscowy Niemiec Jelinek zorganizował wyprawę po mienie do Jezioran (pow. łucki) zapewniając jej ochronę złożoną z 10 żołnierzy niemieckich oraz 10 Polaków, którym zapewnił broń. Po dorarciu do wsi Polacy wzięli odwet - zabito kilkunastu Ukraińców, domniemanych banderowców.
W połowie lipca 7-osobowa grupa samoobrony z Prurwy (Sarneńskie) z inspiracji niemieckiej podpaliła ukraińską wieś Dubówka i zabiła przeciwstawiających się im Ukraińców.
W tym samym czasie (wg źródeł ukraińskich) Polacy napadli na wieś Stęzarzyce zabijając 28 osób.
Na przełomie lipca i sierpnia w związku z brakiem lekarstw i środków opatrunkowych przebrażanie dokonali udanego wypadu na aptekę w ukraińskim Trościańcu.
Wg źródeł ukraińskich we wsi Ruda (pow. włodzimierski) Polacy zabili 19 Ukraińców i spalili cerkiew.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura