Po tegorocznych wyborach parlamentarnych w Irlandii rząd mniejszościowy stworzyła partia Fine Gael. O swoich korzeniach partia ta wspomina rzadko. Lubi nawiązywać do postaci Michaela Collinsa. Kłopot w tym, że Collins został zamordowany 11 lat przed powstaniem Fine Gael i nie wiadomo, czy byłby zadowolony z wykorzystywania jego nazwiska przez partię. Pierwszym przewodniczącym Fine Gael był Eoin O'Duffy, zafascynowany Mussolinim, a później także i Hitlerem. Temat ten jest dość wstydliwy dla Fine Gael, bo to partia "nowoczesna" i proeuropejska.
Eoin O'Duffy mógł być zapamiętany przede wszystkim jako twórca irlandzkiej policji (Garda). Był jej drugim w historii zwierzchnikiem, ale ponieważ pełnił swoją funkcję przez ponad 10 lat, to jemu przypisuje się zasługę dobrego zorganizowania tej formacji. Wcześniej O'Duffy zrobił szybką karierę w IRA, gdzie został szefem sztabu i podobno najmłodszym generałem w Europie.
W 1929 roku szef irlandzkiej policji spotkał się z Benito Mussolinim, który stał się dla O'Duffy'ego wzorem do naśladowania.
Poglądy polityczne, choć nie podzielane przez premiera Cosgrave i innych rządzących nie przeszkadzały O'Duffy'emu w kierowaniu policją. Do czasu. W 1932 roku zmienił się rząd. Do głosu doszła partia Fianna Fail, związana z odłamem IRA, który traktował O'Duffy'ego jako zdrajcę, bo poparł w 1921 r. układ z Brytyjczykami. Zaniepokojony wynikiem wyborczym O'Duffy zasugerował premierowi, aby przepowadzić zamach stanu i nie dopuścić do oddania władzy. Premier jednak go nie posłuchał.
Kiedy nowa władza zorientowała się, co planował O'Duffy, jedynie zwolniono go ze stanowiska w policji, ale nadal mógł działać w polityce. O'Duffy został szefem stowarzyszenia weteranów wojennych, których od koloru mundurów nazywano Błękitnymi Koszulami. Od włoskich faszystów przejęli oni rzymskie pozdrowienie. W sierpniu 1933 r. w Dublinie miał odbyć się marsz Błękitnych Koszul dla upamiętnienia poległych członków odłamu IRA do którego należał O'Duffy. Władze jednak zakazały marszu, sądząc, że może się on stać okazją do puczu.
We wrześniu 1933 r. z kilku organizacji utworzono partię Fine Gael, na pierwszego przewodniczącego wybierając O'Duffy'ego. Jego poglądy nie podobały się większości działaczy, nie nadawał się do roli przywódcy partyjnego godzącego różne frakcje. Odszedł z partii. Tworzył odtąd własne, niezbyt liczne organizacje, ale nigdy już nie wrócił do centrum irlandzkiej polityki. Kiedy radykalny odłam IRA, dotyczasowy sojusznik rządu Fianna Fail został zakazany przez władze, O'Duffy zbliżył się do nich. Temu zbliżeniu patronował zresztą wywiad niemiecki, liczacy na zaszkodzenie Brytyjczykom od strony Irlandii. W 1943 r. O'Duffy, ktory przez całe życie był zagorzałym antykomunistą, zaniepokojony postępami Sowietów w Europie zaproponował Niemcom stworzenie Legionu Irlandzkiego walczącego na froncie wschodnim. Nie został potraktowany poważnie. Niemcy pewnie zdawali sobie sprawę z niewielkich wpływów schorowanego już wówczas O'Duffy'ego. Pierwszy przewodniczący Fine Gael zmarł w zapomnieniu w 1944 r.
Historia O'Duffy'ego pokazuje, jak w latach 1932-1933 została stworzona i zabetonowana scena polityczna w Irlandii. Nie dominowali tam komuniści ani socjaliści, partie chłopskie, liberałowie czy konserwatyści. Ważne było kto popierał traktat z Anglią i kto był po której stronie w wojnie domowej w latach 1922-1923. Kto wie, czy Michael Collins nie zginął w 1922 r. dlatego, że był jedynym człowiekiem, który mógł Irlandczyków zjednoczyć. Zginął w momencie, gdy szukał porozumienia. Po jego śmierci wojna domowa weszła w najbardziej brutalną fazę. Nic dziwnego, że kiedy system partyjny w Irlandii został oparty na podziałach z czasów wojny domowej (pewnie nie bez udziału tych, którzy zasadę "dziel i rządź" przećwiczyli na wielu kontynentach), to walce politycznej nadal towarzyszyła przemoc. Najpierw rządzili zwolennicy traktatu, zwycięzcy w wojnie domowej. W 1932 r. pod szyldem Fianna Fail doszli do władzy przegrani z wojny domowej i wykorzystywali przejętą przez siebie policję do zemsty. Broniąc się przed tą zemstą dotychczasowi rządzący sięgnęli po wzorce z Włoch i Niemiec. Było to tym łatwiejsze, że kontakty liderów Fianna Fail z irlandzkimi Żydami, dały pretekst do nazywania tej partii "żydowską" i sugerowania, że tylko Fine Gael reprezentuje Irlandczyków. Kiedy już wyprowadzono młodzież na ulicę, ktoś przywódcom Fine Gael powiedział, żeby "nie szli tą drogą" i partia zaczęła się przekształcać w stateczną opozycję. I tylko nieszczęsny O'Duffy został na lodzie, bo myślał, że z tym faszyzmem to tak na poważnie i że dostanie do dyspozycji takie środki jak Hitler albo Mussolini.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)