Na ścianie jednego z budynków na Iveagh Street w katolickiej części Belfastu znajdował się dosyć zagadkowy mural, jeśli spojrzeć na niego z perspektywy XXI wieku. Piszę „znajdował” bo jego stan stopniowo się pogarszał i nie wiem, czy cokolwiek jeszcze z niego zostało. Przedstawiał obok siebie flagi – polską, palestyńską, irlandzką, filipińską i chińską. Poparcie IRA dla Palestyńczyków (choć chyba niezbyt odwzajemniane) jest dosyć znaną sprawą. Chiny mogły się podobać jakimś maoistom w IRA, ale co mają do tego Polska i Filipiny? Bardzo prawdopodobne wyjaśnienie zagadki przedstawił autor komentarza o nicku „policomic” tutaj:
https://kateincolor.wordpress.com/2013/03/24/looking-out/#comments
Komentator sugerował, że mural może pochodzić z końca lat 80-tych (choć z pewnością był później odnawiany) i może się wiązać z głośnymi wówczas wydarzeniami politycznymi związanymi z walką o wolność – masakrą na placu Tienanmen i wygraniem wyborów przez „Solidarność”. Pojawienie się flagi Filipin kojarzy się z obaleniem dyktatury Marcosa w 1986 r.. Dodałbym jeszcze, że mural może wskazywać, który z dwóch najsilniejszych odłamów IRA dominował na Iveagh Street w momencie jego powstania. Sądzę, że była to raczej Tymczasowa IRA (Provisional). Oficjalna IRA, mało aktywna, ale nadal działająca w latach 80-tych za „Solidarnością” nie przepadała.
Podział IRA i związanej z nią partii Sinn Fein nastąpił w 1969 roku. Był spowodowany niezadowoleniem niektórych bojowników z coraz większych wpływów marksizmu w obu organizacjach. Marksistowscy przywódcy szukali rozwiązań innych niż wojskowe, licząc, że zjednoczoną Irlandię da się osiągnąć dzięki radykalizacji mas i stworzeniu jednego, komunistycznego państwa. Słabość okazana przez IRA podczas zamieszek w sierpniu 1969 r. w Ulsterze spowodowała rozłam i powstanie Tymczasowej IRA i Tymczasowej Sinn Fein, które opowiadały się za dalszą walką zbrojną.
Oficjalna IRA oczywiście oczekiwała na poparcie z Moskwy. Domagała się broni, ale dostawę, którą zorganizowali Sowieci w 1972 r. można określić tylko jako symboliczną, było to zaledwie kilkadziesiąt sztuk. Dopiero później ZSRR dostarczył OIRA większe ilości broni. W latach osiemdziesiątych w politycznym zapleczu Oficjalnej IRA doszło do ostrej rywalizacji o względy państw komunistycznych, a zwłaszcza ZSRR i NRD. O tej rywalizacji pisał holenderski profesor Jerome Aan de Wiel w swojej książce o zainteresowaniu Irlandią ze strony wschodnioniemieckiego wywiadu.
Dla przywództwa NRD pupilami byli działacze Komunistycznej Partii Irlandii, której wyniki wyborcze były jednak kompromitujące. W połowie lat 80-tych ambasador ZSRR zaczął przekonywać wschodnioniemieckich towarzyszy, że należy nawiązać kontakty z Partią Robotniczą (Workers Party) stanowiącą polityczne zaplecze Oficjalnej IRA i osiągającą nawet umiarkowane sukcesy wyborcze. Dla ortodoksyjnych komunistów z NRD taka zmiana sojusznika w Irlandii była trudna, bo zdążyli się już zaprzyjaźnić z działaczami z partii komunistycznej. Towarzyszom radzieckim nie mogli odmówić, zaczęli więc serię uników, aby nie urazić swoich dotychczasowych znajomych i równocześnie wykonać polecenie Moskwy dotyczące nawiązania kontaktów z Partia Robotniczą. Partia Robotnicza nie owijała w bawełnę, jakie są jej oczekiwania względem bloku komunistycznego i w 1986 r. poprosiła Moskwę o pomoc finansową w wysokości miliona funtów. De Wiel nie pisze, czy Sowieci ostatecznie przekazali Irlandczykom tę kwotę, ale można wątpić, byłyby to raczej wyrzucone pieniądze.
Komunistyczna Partia Irlandii miała dużo mniejsze wymagania – przykładowo prosiła wschodnioniemieckich komunistów o przekazanie zaledwie 300 funtów, żeby jej delegaci mogli pojechać na konferencję do Lizbony. Kontakty komunistów irlandzkich z wschodnioniemieckimi układały się dobrze, choć nie zabrakło kłopotliwych sytuacji. Kiedy do Irlandii przyjechała delegacja z NRD w skład której wchodził dziennikarz „Neues Deutschland” Werner Goldstein, młodzi irlandzcy komuniści przywitali gości... antyangielską piosenką popularną wśród marynarzy Kriegsmarine podczas II wojny światowej. Zapanowała konsternacja, tym większa, że Goldstein był Żydem, który przeżył wojnę w Wielkiej Brytanii. Przybysze z NRD zdystansowali się natychmiast od pieśni Kriegsmarine, a przywódca irlandzkich komunistów O'Riordan stwierdził, że młodzi towarzysze muszą się jeszcze wiele nauczyć.
Działacze KPI usiłując zniechęcić Moskwę i Berlin Wschodni do kontaktów z Partia Robotniczą oskarżali, że sprowadziła ona broń dla Oficjalnej IRA z Iraku i aby spłacić dług za broń handlowała w Irlandii heroiną o wartości miliona funtów, również sprowadzoną z Iraku. Nie wiadomo, czy była to prawda czy pomówienie. Faktem były jedynie kontakty ludzi Oficjalnej IRA z reżimem Saddama Husejna.
Z kolei Partia Robotnicza, aby przekonać do siebie wschodnioniemieckich komunistów podkreślała, że od początku potępiała związek zawodowy „Solidarność”, który powstał w Polsce. To nie były czcze słowa, bo Sean Garland, który prowadził rozmowy z enerdowcami wcześniej usprawiedliwiał decyzję o wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Z ideologicznego punktu widzenia towarzysze z NRD faktycznie nie musieli się obawiać Partii Robotniczej, która była organizacją marksistowską, unikającą jedynie, podobnie jak PZPR określenia „komunistyczna” z powodów taktycznych. Problemem były jedynie kryminalne i terrorystyczne poczynania Oficjalnej IRA, z którą Partia Robotnicza była nierozerwalnie związana. Dla wschodnioniemieckich komunistów był to spory problem, bo liczyli oni wówczas na pieniądze z Zachodu i bali się ujawnienia swoich kontaktów z IRA. Upadek NRD przekreślił wszystkie te problemy.
Kryminalna działalność Oficjalnej IRA przetrwała nawet upadek sowieckiego bloku. W 2005 roku jej przywódca Sean Garland, ten sam, który w 1986 roku zapewniał komunistów z NRD, że on i jego towarzysze potępiają „Solidarność” był oskarżony o rozprowadzanie w Polsce, Rosji, Danii, Niemczech i na Białorusi fałszywych banknotów dolarowych drukowanych w Korei Północnej. Kontakty Oficjalnej IRA z Koreą Północną sięgają lat 80-tych, kiedy to Koreańczycy zaopatrywali ich w broń.
W 2010 roku Oficjalna IRA złożyła swoją broń w ramach toczącego procesu pokojowego. Krażą jednak pogłoski, że około 5 tysięcy sztuk pozostaje nadal w ukryciu i broń ta może zostać użyta w razie odrodzenia konfliktu w Irlandii Północnej.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)