Redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki przypominał, że Hanna Wróblewska - nowy minister kultury, zorganizowała w Galerii Zachęta akcję "Czyścimy Zachętę".
"W ostatnich latach Narodowa Galeria Sztuki Zachęta była miejscem politycznych napięć, miejscem bojkotowanym przez artystów, których prace były wystawiane przez instytucję wbrew ich woli. - Autorytarny sposób zarządzania, ideologizacja programu i powrót do stęchłych poglądów zabrudziły gmach" – stwierdziła Anda Rottenberg, w tekście kuratorskim dotyczącym performansu "Czyszczenie Zachęty".
Cały rytuał oczyszczania polegał na pełzaniu po podłodze, lizaniu schodów i szczekaniu - rangę uroczystości potwierdził swoją obecnoscią min. Sienkiewicz.
Opisać to trudno, zobaczyć trzeba żeby widzieć jak biednym ludziom wali w dekle.
Czyszczenie Zachęty - artykuł wraz z filmami


Komentarze
Pokaż komentarze (4)