Jeszcze o ‘kropce nad i”… Zastanawiałam się co w zachowaniu i słowach Jarosława wywarło takie jednoznaczne dobre wrażenie. I teraz już wiem: to się nazywa SPÓJNOŚĆ. A dokładnie - spójność treści i formy
- Treść [skrótowo]:
- zmiana języka polityki,
- rezygnacja z destruktywnej agresji dla prestiżu państwa
i dobrobytu obywateli budowanego przez ludzi o różnych
poglądach,
- kompromis dla zachowania jednoznacznego stanowiska.
- Forma:
- umiarkowane tempo wypowiedzi,
- umiarkowana modulacja i natężenie głosu,
- stosowanie form grzecznościowych,
- odwoływanie się do szlachetnych zasobów uczuciowych i
kompetencji rozmówczyni (co jest tym ważniejsze, im bardziej
jasna jest agresja rozmówczyni, ponieważ agresję tę neutralizuje)
- zastosowanie żartu w odpowiedzi na jawną zaczepkę (zaręczyny
z Napieralskim),
- konsekwencja (z pewną dozą elastyczności) w realizowaniu
zapowiedzi: ‘o tym nie chcę rozmawiać’
- zapowiedź, że rozmowa będzie skrócona (z przeprosinami za to)
- zakończenie w momencie wybranym przez Jarosława – uprzejme
i stanowcze.
Zwraca uwagę, że refleksji związanych z formą jest znacznie więcej, niż tych dotyczących treści. Ale to forma jest ważna w zetknięciu z agresją i wyraźną złą wolą. Pozwala zneutralizować atak. Podkreśla własne „pokojowe” nastawienie. Wreszcie – toruje drogę treści.
Znakomitym ruchem było wytworzenie takiego przekazu: masz agresorsko ludzkie uczucia… wiem, widziałem, doceniam…. Masz kompetencje i wpływy… możesz się przyczynić do dobra…. POKAŻ TO.
I teraz kobita ma wybór. Być może - ostatnią szansę na dokonanie wyboru. Każdy jej ruch zaświadczy – co mianowicie wybrała. I już wątpliwości nie będzie i nie da się więcej machać chorągiewką z napisem: „dziennikarska dociekliwość”.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)