PO wyje nie tylko z powodu krzyża. Wyje, bo nie chce, aby przedostało się do świadomości ludzi, że próbuje sterować ręcznie ich poglądami, że judzi i łże. Że rości sobie prawo do stanowienia antywartości, że gloryfikuje rynsztok i niespotykanie aroganckie chamstwo w polityce.
Dlatego bełkocze (kąsa), że Kaczyński jest agresywny. Usiłuje znów obrzucać błotem, "troszczy się" obłudnie o jego stan psychiczny, snując kolejne insynuacje.
Kaczyński nie jest agresywny. Jest ostry. Jak lancet, którym trzeba przeciąć wrzód zanim wda się gangrena.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)