Mocny apel Sikorskiego i demonstracyjne wyjście Ławrowa
Do dyplomatycznego starcia doszło podczas obrad prowadzonych pod przewodnictwem Paryża. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow wyszedł z sali obrad jeszcze przed wystąpieniem Radosława Sikorskiego. Minister Sikorski postanowił jednak zwrócić się do niego bezpośrednio z mównicy.
- Przestańcie niszczyć przyszłość Rosji, Siergieju. Wiem, że słuchasz. Powiedz swojemu szefowi, że już wystarczy - zaapelował Sikorski.
Wcześniej rosyjski dyplomata zapowiedział brak gotowości Moskwy do jakichkolwiek ustępstw czy rozejmu. - Chciałbym powtórzyć, że nie zamierzamy robić przerwy w naszej specjalnej operacji wojskowej. Europa po prostu chce zrobić przerwę i wykorzystać ją, aby dozbroić kijowski reżim, który wyraźnie i bezczelnie stosuje metody terrorystyczne - stwierdził Ławrow.
Ławrow spotkał się z Marco Rubio przed debatą
Przed wystąpieniem w Radzie Bezpieczeństwa Siergiej Ławrow spotkał się z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Rozmowa trwała blisko godzinę, a po jej zakończeniu Rubio oświadczył, że Rosja i Ukraina wyraziły zainteresowanie ograniczonym zawieszeniem broni w kwestiach zboża i energetyki.
Podczas samego posiedzenia głos zabrał także ambasador Stanów Zjednoczonych Mike Waltz. Dyplomata powiedział, że prezydent Donald Trump nie dąży do zwycięstwa żadnej ze stron konfliktu, ponieważ w obecnej sytuacji militarnej wszystkie strony ponoszą porażkę. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha zwrócił natomiast uwagę, że rosyjskie działania wobec Europy przestały mieć charakter hybrydowy. - To nie jest hybrydowe. Porzućcie to słowo. Wojna Rosji z Europą nie jest już hybrydowa - ostrzegał dyplomata.
Miażdżąca przewaga NATO
W odpowiedzi na deklaracje Moskwy Radosław Sikorski przedstawił twarde wyliczenia ekonomiczne. Przypomniał, że Władimir Putin przez ponad cztery lata inwazji nie zdołał osiągnąć zakładanych celów wojskowych. Rosja, według słów ministra, nie dysponuje potencjałem zdolnym przełamać oporu koalicji wspierającej Kijów.
- Przedstawicielom Federacji Rosyjskiej mam do powiedzenia: próbujecie podbić Donbas od ponad 12 lat, a Kijów - od ponad czterech. Powstrzymała was bohaterska Ukraina, kraj, który generuje jedną dziesiątą PKB Rosji, ale Polska ma prawie połowę waszego PKB. Europa ma 10 razy więcej PKB niż wasz. NATO ma go 25 razy więcej. Możecie nadal zabić wielu ludzi, ale nie możecie wygrać - punktował polski minister.
O fatalnej kondycji rosyjskiej gospodarki mówił także francuski minister Jean-Noel Barrot. Wskazał, że Rosja zmaga się z inflacją, stagflacją i racjonowaniem paliwa. Dodał, że wojna zrujnowała i odizolowała ten kraj na arenie międzynarodowej.
Sikorski prostuje kłamstwa o Majdanie
Kierownik polskiego resortu skomentował również twierdzenia strony rosyjskiej dotyczące wydarzeń na Ukrainie z 2014 roku. Jak mówił, Wiktor Janukowycz został wtedy pozbawiony władzy w sposób legalny przez parlament Ukrainy. Za odsunięciem prezydenta od funkcji głosowali także deputowani jego własnego ugrupowania, czyli Partii Regionów. Minister zarzucił Moskwie nieustanną eskalację wojny oraz celowe atakowanie bezbronnej ludności cywilnej. Wskazał przy tym, że rosyjskie służby stoją za podpaleniami obiektów handlowych w Europie oraz próbami zakłócania sygnału GPS w regionie Bałtyku. Sikorski zarzucił Kremlowi, że Moskwa bezprawnie wysuwa bezpośrednie groźby pod adresem państw sojuszu.
Incydent nad Braniewem w tle debaty w ONZ
Słowa o bezpośrednim zagrożeniu dla regionu zbiegły się z niebezpiecznym zdarzeniem na granicy Polski. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat o naruszeniu krajowej strefy powietrznej przez rosyjskie lotnictwo. Rosyjski śmigłowiec wojskowy wleciał w środę o godzinie 11:08 na około 300 metrów w polską przestrzeń powietrzną. Zdarzenie miało miejsce w rejonie Braniewa, przy granicy z obwodem królewieckim, a maszyna przebywała nad Polską przez 42 sekundy.
Odnosząc się do naruszenia granicy, Sikorski po zakończeniu debaty w Nowym Jorku powiedział, że jeśli strona rosyjska przeprosi i przyzna, że pilot się pomylił w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, Polska nie będzie z tego robiła "wielkiej sprawy".
Fot. Radosław Sikorski, szef MSZ/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)