Z artykułu dowiesz się:
- O kulisach pilnego wezwania Gieorgija Michno do polskiego MSZ
- Jakie kroki podjął Berlin po ataku drona na lotnisko w Lipsku
- Ile wynoszą straty po sabotażu w Skarżysku-Kamiennej według rządu
- O czym szef CIA ostrzegał sojuszników w kontekście agresji Rosji
Solidarność z Berlinem i ostre słowa Sikorskiego
O pilnym wezwaniu rosyjskiego dyplomaty poinformował rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór. Jak podkreślił w rozmowie z mediami, ruch Warszawy to bezpośrednia odpowiedź na ostatnie niebezpieczne incydenty w Europie. Wezwanie stanowi wyraz solidarności z rządem w Berlinie oraz jednoznaczny sprzeciw wobec agresywnej polityki Kremla.
Rzecznik MSZ zaznaczył, że spotkanie ma wyrazić "zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Polska dyplomacja domaga się wyjaśnień w sprawie serii pożarów oraz prób niszczenia infrastruktury na kontynencie. Do sytuacji odniósł się także Radosław Sikorski podczas spotkania z okazji 35. rocznicy powołania Trójkąta Weimarskiego. Szef MSZ nie krył oburzenia postawą Moskwy i wskazał na konieczność wspólnej obrony przed hybrydowymi atakami.
- Chcemy wyrazić nasze stanowcze potępienie dla terroryzmu państwowego autorstwa Federacji Rosyjskiej. Bo to, co jest problemem jednego z sojuszników, jest problemem całego sojuszu - oświadczył Sikorski. Minister dodał również, że Polska w pełni popiera decyzje Berlina o zamknięciu rosyjskich placówek dyplomatycznych i kulturalnych.
Ładunki wybuchowe na lotnisku w Lipsku
Dyplomatyczne poruszenie to efekt wydarzeń w Niemczech, gdzie doszło do bezpośredniego zagrożenia infrastruktury krytycznej. Praca lotniska w Lipsku została sparaliżowana. Wszystko przez bezzałogowca, którego znaleziono na płycie postojowej, w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego Antonow.
Według ustaleń służb, transportowiec zderzył się wcześniej z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu Lipska. Z powodu uszkodzeń maszyna musiała zostać przekierowana do Hanoweru. Śledczy zabezpieczyli drona wyposażonego w detonator oraz niebezpieczne materiały wybuchowe. Niemiecki rząd wraz z federalnym ministerstwem spraw wewnętrznych oficjalnie obarczyły Rosję pełną odpowiedzialnością za próbę przeprowadzenia zamachu. Jak podaje "Wall Street Journal", ślady techniczne wskazują na bezpośrednie zaangażowanie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
W odpowiedzi na próbę ataku poseł CDU Johann Wadephul ogłosił zdecydowane kroki odwetowe. Z dniem 18 września działalność zakończą rosyjski konsulat generalny w Bonn oraz placówka Rosyjskiego Domu w Berlinie.
Fala sabotażu w Polsce. Tusk mówi o podpaleniach
Tymczasem polskie służby badają serię podejrzanych incydentów, do których doszło na terenie kraju. O szczegółach zagrożeń poinformował premier Donald Tusk. Lider KO w ostatnich dniach odniósł się m.in. do głośnego pożaru, do którego doszło w zakładach Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej. Premier jednoznacznie zakwalifikował to zdarzenie jako celowe podpalenie oraz akt wrogiego sabotażu. Skutki w Skarżysku-Kamiennej oszacowano na co najmniej 15 mln zł. Zniszczeniu uległy kluczowe linie technologiczne niezbędne dla polskiego przemysłu obronnego.
Służby badają ponadto pożar magazynu firmy JFG Composites w Lublinie. To poddostawca spółki Leonardo. Straty oszacowano tam na około ponad 20 mln złotych. Premier Tusk komentował, że i w tym przypadku również nie można wykluczyć podpalenia. Jego zdaniem ostatnie pożary i niebezpieczne zdarzenia w Polsce oraz w całym regionie nie są przypadkowe, a stanowią zaplanowany element eskalacji napięcia oraz zorganizowanych działań destabilizacyjnych prowadzonych przez Federację Rosyjską. Służby bezpieczeństwa postawiono w stan najwyższej gotowości - oznajmił szef gabinetu.
Ostrzeżenia CIA i raport Wall Street Journal
Polska i jej sojusznicy opierają swoje działania na twardych danych wywiadowczych. "Wall Street Journal" pisał, że niedawna wizyta szefa CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie miała charakter ostrzegawczy. Amerykanie dysponują dowodami, że Rosja planuje ataki na instalacje logistyczne NATO wspierające transport sprzętu na Ukrainę.
Szef CIA miał przekazać swoim odpowiednikom w Moskwie, że wszelkie próby naruszenia terytorium Sojuszu spotkają się z adekwatną odpowiedzią. Tło tych ostrzeżeń stanowią przechwycone plany operacyjne. Zakładają one wykorzystanie dronów i podpaleń do paraliżu europejskich łańcuchów dostaw. Polska jest kluczowym hubem tej pomocy, co czyni ją głównym celem operacji hybrydowych.
Współpraca wywiadów w ramach NATO pozwoliła na udaremnienie kilku prób sabotażu w ciągu ostatnich tygodni. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że Rosja testuje granice odporności państw zachodnich, unikając otwartego konfliktu zbrojnego. Strategia ta polega na sianiu chaosu i wywoływaniu poczucia niepewności wśród obywateli Unii Europejskiej.
Dyplomatyczny odwet Moskwy
Na decyzje Berlina i reakcję państw europejskich błyskawicznie odpowiedział Kreml. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zapowiedział natychmiastowe wdrożenie działań odwetowych wymierzonych w niemieckie instytucje działające na terytorium Rosji. Zapowiedzi te wpisują się w szerszy trend izolacji dyplomatycznej obu stron.
- Niemcy mają tu filie Instytutu Goethego: w Moskwie, Petersburgu i Jekaterynburgu. Oczywiście zamkniemy je po tym, jak wyrzucono stamtąd nasz dom kultury, inaczej nie będziemy się szanować - oświadczył Ławrow. Kreml oskarża Zachód o prowadzenie "wojny dyplomatycznej" i zapowiada symetryczne reakcje na każdy gest Warszawy czy Berlina.
Fot. Szef MSZ Radosław Sikorski/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (63)