Z artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał Tyler Robinson i jak odniósł się do nich przed sądem
- Dlaczego decyzja sędziego Tony'ego Grafa umożliwia orzeczenie kary śmierci
- Jakie dowody, w tym ślady DNA i grawerowane łuski, zgromadzili śledczy
- Kim był Charlie Kirk i gdzie doszło do zamachu na jego życie
Sąd dopuszcza najwyższy wymiar kary
Sędzia Tony Graf zezwolił na oskarżenie Robinsona o zabójstwo w formie kwalifikowanej. Decyzję uzasadnił udokumentowanym rozmieszczeniem osób pod zadaszeniem oraz w jego bezpośrednim pobliżu. Sąd uznał, że oskarżony miał pełną świadomość obecności innych ludzi obok przemawiającego Kirka w chwili dokonanego zamachu.
Z kolei prawnicy oskarżonego próbowali zablokować proces i wykluczyć możliwość orzeczenia kary śmierci. Argumentowali, że prokuratura nie wykazała, iż postrzelenie Charliego Kirka bezpośrednio naraziło na utratę życia osoby znajdujące się w jego pobliżu. Sąd odrzucił jednak te twierdzenia.
Prokuratura wskazuje, że strzał padł z dachu budynku oddalonego o ponad 120 metrów. Śledczy podkreślają, że zamachowiec mógł z łatwością chybić celu, raniąc lub zabijając postronnych świadków. Podczas rozprawy zdecydowanie wypowiedział się prokurator Chad Grunander. - Minęło 356 dni, odkąd Tyler Robinson zamordował Charliego Kirka. Czas, żeby on, oskarżony, został doprowadzony do sądu i postawiony przed sądem. Dziś (...). Grał on w ruletkę balistyczną - mówił prokurator.
Ślady DNA, obciążająca notatka i grawerowane łuski
Powołując się na ustalenia prokuratury, media amerykańskie wskazują na miażdżący charakter zgromadzonych dowodów. Poza śladami biologicznymi śledczy zabezpieczyli łuski na miejscu zdarzenia, na których znajdowały się ręcznie wykonane napisy. Na pociskach widniały m.in. hasła „Hej faszysto! Łap!” oraz fragmenty tekstu piosenki „Bella Ciao”.
Prokurator Jeff Gray poinformował o odnalezieniu DNA Robinsona na spuście zabezpieczonego karabinu. Do akt sprawy dołączono także notatkę oraz wiadomości SMS z przyznaniem się do winy. Podczas prezentacji dowodów w lipcu 2026 roku prokuratorzy przedstawili treść zapisków napisanych przez Robinsona do partnera. Oskarżony stwierdził w nich wprost, że miał okazję "zlikwidować” Charliego Kirka i w pełni świadomie z niej skorzystał.
W oświadczeniu rodziny czytamy, że decyzja sądu to element "ważnego kroku w dążeniu naszej rodziny do sprawiedliwości”. Bliscy zamordowanego przyjęli decyzję sędziego z nadzieją na pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności.
Tragedia na kampusie Uniwersytetu Doliny Utah
Z ustaleń śledczych wynika, że strzały padły 10 września 2025 roku na terenie Utah Valley University w Orem. 31-letni wówczas Charlie Kirk został śmiertelnie postrzelony pojedynczym strzałem w szyję. Według danych policji w Utah aktywista przemawiał w tym momencie do zgromadzonego na kampusie tłumu liczącego około 3000 uczestników.
Strzał padł z dachu budynku odległego o 120 metrów. Niespodziewany atak wywołał natychmiastową panikę wśród zebranych słuchaczy. Obecność tak dużej liczby osób w bezpośrednim sąsiedztwie celu stała się kluczową przesłanką do zmiany kwalifikacji czynu. Śledczy argumentowali, że każda pomyłka strzelca mogła skończyć się masakrą postronnych osób. Dzień po strzelaninie Tyler Robinson oddał się w ręce policji. Od tamtej pory przebywa w areszcie, czekając na rozwój postępowania.
Kim był Charlie Kirk?
Charlie Kirk był jedną z najbardziej wpływowych postaci amerykańskiego ruchu konserwatywnego - MAGA. Aktywista stał na czele organizacji Turning Point USA, którą założył w 2012 roku razem z grupą współpracowników. Organizacja ta przez lata budowała ogólnokrajową strukturę zrzeszającą prawicowo nastawionych studentów. Kirk regularnie występował w mediach i na uczelniach w całych Stanach Zjednoczonych, a jego debaty przyciągały tłumy słuchaczy.
Dzięki działalności Turning Point USA stał się rozpoznawalną twarzą młodego pokolenia konserwatystów. Jego śmierć wywołała falę reakcji w całym kraju, a środowiska prawicowe - w tym prezydent Donald Trump - uznały zamach za atak na ruch, który reprezentował.
Mimo obciążających dowodów, w tym śladów DNA na spuście karabinu oraz grawerowanych łusek, Robinson konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinny. Decyzja sędziego Tony'ego Grafa oznacza jednak, że w razie skazania oskarżonemu grozi kara śmierci.
Fot. Tyler Robinson, zabójca Charliego Kirka/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (15)