Możesz wszystko, co zechcesz. Więc odpręż się, człowieku, uspokój, odetchnij. W piłę zagraj z Grzesiem, czy z kim tam teraz mądrość etapu pozwala ci grać. Choć z Grzesiem lepiej nadal grać w piłę, bo cholera wie, w co on zechce grać i z kim, gdy z tobą grać przestanie.
Ale to i tak teraz nieważne.
Bo teraz naprawdę już możesz. Naprawdę wszystko możesz. Uwierz.
Właściwie, to od samego początku mogłeś, ale wiary ci zabrakło. Wiary i zaufania.
Wiemy, że ostatnio wiele przeszedłeś. Ale pomyśl, ile byś zaoszczędził czasu i energii, gdybyś nam od razu zaufał?
Nie myśl już o tym. Zapomnij. Nalej sobie wina, zapal cygaro, gazety poprzeglądaj, telewizję obejrzyj.
Widzisz? Nie ma i nie było żadnych afer. Wszystko jest posprzątane, pozmywane, pozamiatane do czysta. Nie ma się czym martwić.
A mówiliśmy ci, jak komu dobremu: Tusku, musisz! Ale nie, zacząłeś się krygować, dąsać, o słupki martwić, w stwarzanie pozorów bawić, białych rękawiczek używać.
Teraz już o tym zapomnij. Teraz już możesz. Sam widzisz, że możesz już wszystko.
Denerwują cię te PiSmaczyny z Rzepy? To zamknij tę całą redakcję w cholerę, niech ABW, CBA czy co tam masz akurat pod ręką, ich wszystkich po prostu aresztuje i zgubi klucze. Za dekonstrukcje państwa. Zresztą o to -za co, też się nie martw. Nasza w tym głowa. A co się będziesz szczypał?
Prezydent cię wkurza? Po prostu go odwołaj. Polski nie stać na prezydenturę Kaczyńskiego. Ani w przyszłości, ani tym bardziej teraz, gdy takie wyzwania przed tobą.
Opozycja ci koło tyłu robi? Rozgoń ich gazem pieprzowym. Wywieź w Bieszczady. Zresztą zrób, co zechcesz, nawet okiem nie mrugniemy.
Tylko nie przesadzaj z czołgami. To głupio wygląda w telewizji. Zaprzyjaźnione emeszety musiały by za ciebie świecić oczami, tam by trudno było wytłumaczyć. Choć też dalibyśmy radę, mimo braku Drogiego Bronisława, jakże nieocenionego w takich sytuacjach.
Ale poza tym, możesz naprawdę wszystko.
A my to już wyjaśnimy, wytłumaczymy, wyperswadujemy, opowiemy, oświetlimy jak trzeba i z właściwej, słusznej perspektywy. Zostaw to nam.
Teraz już możesz spokojnie zrobić to, co od początku musiałeś.
Twoi oddani (tu nazwiska, jak najbardziej czytelne).


Komentarze
Pokaż komentarze (9)