W czasie mojego krótkiego pobytu na "Obcowiźnie" - z tytułu ślubu, wesela i papierów - zauważyłem liścik miłosny od [Tu reklamy tylko płatne].
W nim napisano że w związku z jakimś tam nowym prawem mam prawo [ He. He. He. ] wybrać czy pozostaję z nimi w związku [ Hi. Hi. Hi.] czy może odtrącić na rzecz innej... Instytucji.
Zatem radośnie oznajmiam, że dążąc do jak najszybszego znacjonalizowania OFE bezapelacyjnie i do samego końca, wybieram ZUS.
Rzeczywistość mnie nie uwiera, ale lubię jak rzeczy są proste. Teraz przynajmniej wiem, kto kradnie moje pieniądze, patrząc na mordy na ekranie telewizora...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)