Pozostaje wszakże jeden powód, dla którego atakowanie Tuska jest tabu. Otóż jego upadek mógłby spowodować powrót do władzy straszliwej polskiej prawicy. Tej prawicy, która chce publicznego biczowania homoseksualistów, zakazu tabletek antykoncepcyjnych, więzienia za seks przedmałżeński, przekształcenia katedr gender studies w instytuty nauk o świętości rodziny i uczynienia z wyrzeźbienia pomniku JP2 warunku uzyskania magistra na ASP. O tym, że na czele tej strasznej hordy stoją szablozębne Kaczory nie trzeba nikogo przekonywać.
W pierwszej chwili machnąłem ręką i stwierdziłem, że z ludźmi tak wypranymi propagandowo nie warto dyskutować, zwłaszcza, iż wskutek konsumpcji ww piw przestrzeń wokół mnie robiła się coraz mniej trójwymiarowa. Jednak wchodzę po trzeźwemu na salon i wielokroć widzę co bardziej barwne wpisy red. Terlikowskiego czy pana Przychodzenia z Klubu Jagiellońskiego, w których rzeczeni autorzy opisują upadek współczesnego moresu i snują wizję odnowy silnej wspólnoty moralnej. I tak sobie myślę, że bycie z nimi w jednym rzędzie jakoś mnie doskwiera.
Morał zaś jest taki: dopóki polska prawica nie obudzi się i nie zauważy, że rewolucja obyczajowa w Polsce już się dokonała i nikt nie ma ochoty jej cofać,dopóki zwolennik lustracji automatycznie będzie kojarzył się z „konserwom” układ sił na naszej scenie politycznej się nie zmieni. Czyli, czekają nas długie rządy Donka, Grzesia i spółki. Pora się upić.
ps. czy moderatorzy łaskawi byli by się pochylić nad losem biednych użytkowników Opery, którzy niestety muszą się przełączać na IE w celu opublikowania czegokolwiek na S24?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)