acmd acmd
99
BLOG

Gej a sprawa Polska

acmd acmd Polityka Obserwuj notkę 18
 Moralna panika wokół problemu związków homoseksualnych wreszcie staje się dla mnie w swoim pokręceniu dość jasna. O ile wcześniej nie mogłem za nic zrozumieć co się komu złego stanie jeśli Romek i Stefan będą mogli razem mieszkać, brać razem kredyt i dziedziczyć po sobie. Jako zadeklarowany heteryk zawsze uważałem historie o „promocji homoseksualizmu” za śmiechu warte – kilka wizyt w klubach gejowskich i niedwuznaczne propozycje od młodych przystojnych mężczyzn nie zmieniło jakoś mojego przekonania, że jednak wolę swoją żonę.

Niezawodny red. Terlikowski jednak rzecz wyjaśnił tak, że nie ma już miejsca na lewackie wątpliwości. Geje są be, ponieważ prowadzą do spadku płodności. I tutaj Terlikowski paradoksalnie wyjaśnił wiele, choć rzecz jest głębsza niżby mu się to wydawało.

Z jednej strony twierdzenie, że homoseksualizm może wpływać na przyrost naturalny, jest śmiechu warte. Wedle najbardziej kontrowersyjnych (i zapewne przesadzonych) szacunków gejów w społeczeństwie jest 10%. Bardziej konserwatywne szacunki wskazują na ... 2.5%

http://answers.google.com/answers/threadview/id/478685.html

Lesbijki są gatunkiem jeszcze rzadszym, co każdy przyzna bez bicia. Ale załóżmy, że dzięki szalonej promocji homoseksualizmu liczba gejów osiąga te 10%. Każdy, kto rozum ma w spadku zorientuje się od razu, iż 10% mężczyzn wyłączonych z procesu prokreacyjnego, nie powinno mieć, w normalnej sytuacji, ŻADNEGO wpływu na przyrost naturalny. Każdy demograf powie, że to co jest istotne, to fakt, aby STATYSTYCZNA kobieta miała 1.cośtam córki (tak tak, panowie, z punktu widzenia demografii nasza ilość jest zmienną nieistotną). Co doskonale można osiągnąć z nawet jeśli 10% mężczyzn postanowi wykorzystać swe przyrodzenie w zgoła bezbożnych celach.

Z drugiej strony jednak, każdy musi przyznać, iż sytuacja demograficzna Polski wygląda nie za różowo. Wprawdzie ostatnio zanotowaliśmy lekki wzrost, ale poprzednie lata to była porażka:

http://www.egospodarka.pl/25678,Rozwoj-demograficzny-Polski-IX-2007,1,39,1.html

Jakie to ma konsekwencje dla gospodarki, emerytur etc. każdy głupi widzi. Powstaje jednak pytanie o przyczynę braku dzieci w Polsce.

I tu zatwardziały lewak, taki jak ja, stwierdzi, iż przyczyną jest skrajnie nieprzyjazny młodym matkom rynek pracy („Zamierza Pani mieć dzieci? Już ma Pani 3letniego synka?!?! Dziękujemy, proszę nie liczyć na telefon. Won za drzwi, łachudro!”). Do tego dochodzi fatalna sytuacja na rynku mieszkaniowym („35 lat kredytu na 35 metrowe mieszkanie, tylko 60% miesięcznych dochodów!”), brak dostępnej opieki przedszkolnej etc. Ale o tym red. Terlikowski nie napisze – bo pracuje w tygodniku „Wprost”, a w tygodniku „Wprost” nie wolno napisać nic, co sugerowałoby, iż wolną wolę pana przedsiębiorcy i jego dążenie do nowego BWM można by ograniczyć w imię dobra wspólnego.

I redaktor Terlikowski musi znaleźć innego winnego. Kowal ukradł, geja powiesili.

acmd
O mnie acmd

Należę do inicjatywy blogerskiej "Nowe Peryferie" http://lubczasopismo.salon24.pl/noweperyferie/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka