5 obserwujących
56 notek
14k odsłon
  37   0

Kłopoty z pawim ogonem. Hipoteza doboru płciowego w opałach :)

Niepraktyczny, ale jakże piękny… „ogon”

https://blogs.scientificamerican.com/guest-blog/eye-tracking-reveals-whate28099s-hot-whate28099s-not-from-the-peahene28099s-point-of-view/

image

image


Już od czasów Karola Darwina ewolucjonistów interesowało dlaczego paw inwestuje w tak wielki ogon, skoro z pewnością ten balast czyni pawia bardziej ociężałym, a co za tym idzie łatwiejszym łupem dla drapieżnika. Zastanawiano się; jak w takim przypadku zyski ewolucyjne mogły górować nad stratami, ponieważ współczesne pawie posiadają piękne, długie ogony i jako populacja mają się nieźle.

Innymi słowy: jak to się stało, że przodkowie pawi produkujące coraz dłuższe ogony, zamiast dawno temu zginąć w żołądkach drapieżników, tak skutecznie wymknęły się selekcji naturalnej i wysłały swoje geny w przyszłość.

Już Karol Darwin wymyślił postulowany mechanizm, który ewolucjoniści nazywają dzisiaj „doborem płciowym”. W myśl tego pomysłu sukces ewolucyjny przodkom pawi miał zapewnić właśnie dobór płciowy, który przewyższył koszty związane ze stratami związanymi z ewolucją tak zawadzającego, podczas ratowania życia, pawiego ogona.

Twórcy tego pomysłu tłumaczyli, że „skąpo przyozdobione przez naturę” samice konkurując o względy najbardziej atrakcyjnych samców, zawsze wybierały te z najpiękniejszymi i najbardziej przyozdobionymi we wzory przypominające oczy ogony.

Wybierając takie okazy do kopulacji przyczyniały się do propagowania genów osobników z długimi ogonami w populacji.

Hipoteza ta miała wyjaśniać dlaczego długie ogony zdobywały frekwencję w populacji, ale nie wyjaśniała dlaczego ten postulowany mechanizm miałby się przyczynić do tego, aby mogło rodzić się więcej pawi z długimi ogonami niż ginęło ich w paszczach drapieżników.

Napisano na ten temat wiele artykułów i całych rozdziałów w książkach. Nauczano w tej kwestii tak:

http://www.zycieaklimat.edu.pl/cena_genow

„(….)Jak samce pawia mogą z takim ogonem przeżyć w w indyjskim lesie deszczowym, gdzie nie ma opiekujących się nimi ludzi?

Przecież taki cudowny wachlarz nie tylko nie ułatwia poruszania się, ale wręcz zawadza.

A jednak ten słynny, szmaragdowy tren usiany tęczowymi „oczami” okazuje się bardzo użyteczny, jeżeli będziemy rozpatrywać go przez pryzmat najważniejszej czynności każdego organizmu żywego – rozrodu. Pawie, jak wszystkie ptaki, rozmnażają się płciowo, ale przy tym odznaczają się wybitnym dymorfizmem płciowym, czyli samica i samiec bardzo różnią się wyglądem zewnętrznym. Niepozorna samica dużo inwestuje w wyprodukowanie jaj i w opiekę nad młodymi, a samiec wkłada porównywalnie wiele wysiłku w przywabienie samicy i zdominowanie innych samców. Ogromny, możliwie nieuszkodzony tren stanowi wyraźny i uczciwy sygnał dla samic: 1. 1.„Jestem bardzo zdrowy!”

1. „Mam znakomite geny

najlepsze w okolicy!” i „Prawdziwe panisko ze mnie!

2.Mogę sobie pozwolić na marnotrawstwo energii i materii w postaci taaakiego trenu!”.

3. Równocześnie jest to przekaz skierowany do potencjalnych rywali o względy partnerek i o pozostałe zasoby środowiska (pokarm, wodopój, kryjówki, terytorium możliwie wolne od pasożytów i drapieżców): „Precz z mojego lasu słabeusze!” „Nie kręćcie się koło moich kobiet i moich żerowisk!”

Ogon pawia, podobnie jak wiele innych, pozornie nieprzydatnych cech (oszałamiające kolory i kształty ptaków rajskich i kolibrów, budowa altan u altanników, nawet altruizm u tymali arabskich i rybaczków) to w rzeczywistości doskonały przejaw działania doboru płciowego, a dokładniej „zasady upośledzenia”, ang. handicap principle. Sygnał, który wymaga ogromnych nakładów (tak wielkich, że niebezpiecznych dla zdrowia i życia) jest bardzo wiarygodny dla odbiorcy, ale jednocześnie upośledza nadawcę (czyni go potencjalnie łatwiejszą ofiarą).(…..)”

image

Powyżej przytoczona hipoteza jest pozbawiona jakichkolwiek treści poznawczych, ale za to naszpikowana antropomorficznym bełkotem. Była ona swego czasu dodatkowo wspomagana innymi hipotezami. Ich autorzy twierdzili, że nie sam rozmiar i jakość ogona w rzeczywistości robi wrażenie na samicach [i konkurentach], ale niebagatelne znaczenie mają też same wzory na piórach tworzących tren. Te imitacje oczu początkowo traktowano jako straszaki na drapieżników ;

1.„zobacz jakie mam wielkie oczy na mojej wielkiej głowie”.

2.”Jaki w ogóle jestem wielki!”

3.”Lepiej odejdź, bo cię zjem, zanim ty zdążysz to zrobić”.

Następnie różne eksperymenty pokazały, że naturalni wrogowie pawi nie boją się tych „pawich oczek”, więc znaleziono dla nich inne „ewolucyjne zastosowanie”. Uznano, że sygnalizują one samicom jaka jest aktualna kondycja samca, jeżeli chodzi o infekcje pasożytnicze. Innymi słowy samice miały w jakiś sposób traktować „pawie oczka” [kogucie grzebienie czy indorze nosy], jako „karty zdrowia, informujące je o kondycji fizycznej samca, pod względem skuteczności układu odpornościowego w zwalczaniu różnych infekcji pasożytniczych.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale