Rząd po raz pierwszy od bardzo dawna pozytywnie zaskakuje. Żadnych awantur, pomrukiwań i pohukiwań, a sprawnie przeprowadzona transakcja. Bez oskarżeń wobec opozycji i medialnych szopek. Panie Premierze, tak się osiąga sukces! Po cichu i z zaskoczenia.
Jednak pojedynczy kontrakt nie może zmienić niekorzystnej sytuacji Polski na światowych rynkach paliw. Geopolityka nie kłamie. Ekonomia także - rosyjski gaz i ropa zawsze będą tańsze od tych z innych źródeł. Polska jest na dostawy ze Wschodu skazana. W najgorszym wypadku zawsze można je kontraktować przez zachodniego pośrednika, np. BP czy Shella. Że drożej? Bezpieczeństwo kosztuje.
Oczywiście można i należy podnosić kwestię bezpieczeństwa energetycznego na forum unijnym. Warto jednak pamiętać, że dla Zachodu termin dywersyfikacja oznacza zmniejszenie zależności od dostaw z Bliskiego Wschodu i zakontraktowanie dostaw z Rosji. Ten kij ma dwa końce! Nie pierwszy raz ujawnia się niekonsekwencja eurosceptyków w stosunku do UE. Zastanówmy się, jeśli Bruksela ma prowadzić wspólną politykę energetyczną, to dlaczego nie zagraniczną? Dlaczego już za lat kilkanaście Minister Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej Gerhard Schröder nie miałby wizytować na Kremlu siwego Prezydenta Wszechrosji Władimira Władimirowicza Putina i w imieniu wszystkich europejskich stolic dziękować za dwudzieścia lat sprawiedliwych i pomyślnych dla pokoju na świecie rządów?
Potencjalnie, wykorzystując nasze członkostwo w UE, można spróbować na jeszcze jednym kierunku. Turcja. W zamian za polskie zielone światło w sprawie akcesji. To jeden z trzech głównych rozgrywających w posowieckich republikach islamskich i kluczowy region świata. Lepiej mieć ją (częściowo - pretekstem dla niepełnego członkostwa może być np. niestabilna granica) w UE niż całkowicie poza. Dla Turków to sprawa prestiżowa i ciekawe co byliby w stanie zaoferować w zamian? Rzecz wymaga jednak koronkowej dyplomacji na całym świecie i to przez lata.
Jest jeszcze rozwiązanie teoretycznie najprostsze, a jednak najbardziej skomplikowane. Elektrownia atomowa. Brawa (to dziś już drugie, czy nie mam aby gorączki?) dla Jarosława Kaczyńskiego - za wprowadzenie tematu energii jądrowej do dyskusji. To chyba pierwszy od kilkunastu lat polityk tej rangi wspominający - na razie nieśmiało - publicznie o tej możliwości.
42
BLOG
Szejkanat norweski
PGNiG podpisało kontrakt na wydobycie ropy i gazu w norweskim szelfie kontynentalnym. Na razie to jedynie umowa wstępna, ale jeśli transakcja zostałaby pomyślnie doprowadzona do końca (trzeba jeszcze załatwić górę pozwoleń), byłby to pierwszy krok w kierunku uniezależnienia energetycznego od Rosji.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)