adas wraca nowe adas wraca nowe
15
BLOG

Teczka biskupa

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 0

Biskup Kazimierz Nycz został metropolitą warszawskim. Można wnosić, że największą jego zaletą jest brak obciążających papierów w IPN. Skoro nowemu metropolicie pochlebne referencje wystawia sam ksiądz Isakowicz-Zaleski, to z pewnością jest on godzien swego stanowiska.

Aż boję się myśleć co się stanie, gdy któryś z niezależnych badaczy zajrzy do opuszczonej piwnicy w gmachu warszawskiego IPN i znajdzie nieznane dotychczas esbeckie dokumenty o nowym-starym biskupie. A może odnajdą się na zachwaszczonej działce? Tak by wskazywała logika ostatnich miesięcy. Ale na razie się cieszę i jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. Nie dość, że postawiliśmy na swoim, to jeszcze w czasach, gdy papieżem jest niemiecki kardynał. Takie zwycięstwo smakuje podwójnie. A teczkowe to już szczególnie.

Proszę wybaczyć mi sarkazm (albo nie czytać), ale procedura powoływania nowego metropolity warszawskiego stała się drogą przez mękę nie tylko z winy władz kościelnych. Zgadza się, biskup Wielgus był i będzie karierowiczem promowanym przez podobne mu miernoty. Człowiekiem bez predyspozycji na to stanowisko i to najłagodniej rzecz ujmując. Jednak jak dalece Państwo może ingerować w sprawy Kościoła? Umówmy się, IPN jest instytucją jak najbardziej państwową, a w plotkach o próbach interwencji Jarosława Kaczyńskiego w Watykanie znajduje się chyba ziarnko prawdy.

Dotychczas to raczej polskiemu Kościołowi zarzucano naruszanie konkordatu i mieszanie się w nie swoje sprawy, zwłaszcza bieżącą politykę.Teraz na mój gust mieliśmy do czynienia z odmienną sytuacją. I to Państwo wygrało. Paradoksalnie za rządów koalicji uważającej się za katolicką. Wiara wiarą, doraźne cele polityczne jednak ważniejsze. A właśnie udało się spacyfikować najważniejsze środowisko antylustracyjne (tak, tak) w Polsce.

---

Czy czeka nas nowa dyskusja nad rolą Kościoła w PRL? Z coraz większej ilości publikownych dokumentów z lat 1956-1989 wyłania się niejednoznaczny obraz tej instytucji. Nie chodzi tu o pojedynczych agentów i bohaterów, ale o całość. Z jednej strony polski Kościół kontynuował chlubne tradycje niepodległościowe rodem jeszcze z XIX wieku, z drugiej postawił się w roli jedynego reprezentanta społeczeństwa w kontaktach z okupantami z PZPR. Na ile była to uzurpacja? Podobne przekonanie - nam wolno więcej - wyziera z papierów niemal każdego współpracującego z bezpieką księdza.

--

Kościół, i to nie tylko polski, powinien sobie zadać podstawowe pytanie: Dlaczego na wysokie urządy trafiają tacy ludzie jak Wielgus czy Paetz? Może nawet ostrzejsze - dlaczego w ogóle stają się duchownymi?

Problemem jest system naboru do seminariów. Nie powinni do nich trafiać 19-letni chłopcy targani zbyt wieloma wątpliwościami, a w pełni ukształtowani psychicznie meżczyźni. Celibat jest jednak tematem tabu urastającym do rangi dogmatu. Niesłusznie - jego wprowadzenie przed 10 wiekami było zasadne, dziś rodzi wiele problemów. Ale jeśli to przeszkoda nie do przeskoczenia, to nie można by opóźnić wieku wstępujacych do seminarium? Dlaczego nie mogliby to być ludzie po choćby trzyletnich studiach licencjackich?

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka