Zmiana w zespole Liberałów. Boisko opuszcza prawoskrzydłowy Jan Rokita. Nie był to dobry mecz w wykonaniu tego piłkarza, grał zbyt egoistycznie i nie dostrzegał partnerów. Teraz nie chce podać ręki kapitanowi Tuskowi. Nieładne zachowanie zawodnika, który zmierza wprost do szatni, nie spoglądając na ławkę rezerwowych. Na boisko wchodzi Grzegorz Schetyna. To gracz do zadań specjalnych, często przekraczający przepisy. Widocznie Liberałowie zamierzają bronić satysfakcjonującej ich porażki 0:1.
Grę dalekim wykopem wznawia Szczygło, zastepujący odsuniętego od składu Sikorskiego. Do główki skaczą młody Wałęsa i Marek Jurek. Ten pierwszy mija się z piłką, najsprytniejsza w całym zamieszaniu okazuje się Fotyga i składa się do strzału, który blokuje obrońca... Gwizdek, gwizdek sędziego! Zagranie ręką? Pan Kaczyński bez wahania wskazuje na jedenasty metr. Solidarni się cieszą, do arbitra podbiega Donald Tusk i coś krzyczy. Lech Kaczyński pokazuje mu żółtą, a po chwili czerwoną kartkę. Wściekły Tusk nie chce opuścić murawy, przekonują go do tego dopiero dwaj Kamińscy.
To nie pierwsza kontrowersyjna decyzja Lecha Kaczyńskiego w tym meczu. W pierwszej połowie uznał on bramkę strzeloną przez Jacka Kurskiego, choć równie dobrze mógł odgwizdać faul w ataku - jak pokazały powtórki Kurski ciągnął rywala za koszulkę. Niesiołowskiemu aż pękł trykot z nadrukiem PZU. Trzeba jednak zaufać doświadczeniu i obyciu międzynarodowemu naszego najlepszego arbitra.
W zespole Solidarnych trwa narada, kapitan Jarosław Kaczyński coś cicho ustala z Antonim Macierewiczem. Widocznie ten drugi ma wielką ochotę na wykonanie karnego... Cały stadion zastyga w oczekiwaniu, jak dostrzegam jednym okiem, rozgrzewkę przerwał przygotowujący się do następnego meczu zespół Czerwonych. Piłkę do ręki bierze jednak Kaczyński, ustawia na punkcie, w bramce nerwowo podskakuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kaczyński bierze długi rozbieg, wdycha powietrze i rusza...


Komentarze
Pokaż komentarze