adas wraca nowe adas wraca nowe
26
BLOG

Drugie życie AWS

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 2
Aleksander Gudzowaty żyje swoim życiem, mimo ponawianych prób utrącenia. Z medialnych relacji można odnieść wrażenie, że Taśmy Gudzowatego to problem tylko postkomunistów i z takim mozołem odnawianej lewicy. Pojawiają się jednak wiarygodne sygnały, że afera może dotykać znacznie szerszej części sceny politycznej. Bardzo ciekawie o tym mówił w - nomen omen - Sygnałach Dnia Marcin Kossek, autor nagranych rozmów. Na zachętę fragment:

W Europolgazie plus udział Polski to jest prawie 52% udziału w gazie w Polsce, a Rosjanie mają 48%. I teraz tak - zasadnicze pytanie, jak pan jest odważny i bystry, to pan pójdzie tym tropem: kto chciał dać w prezencie Rosjanom 2%, doprowadzając do statusu 50 na 50? Kto przekonał premiera Buzka, za pomocą jakich argumentów, że pod szyldem bezpieczeństwa energetycznego państwa to jest korzystne dla Polski dać Rosjanom w prezencie 2%?

To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa jest: kto blokuje od lat Bernau-Szczecin, który ma być zbudowany za kieszonkowe pieniądze, który państwo nic nie kosztuje? Natomiast czym jest Bernau-Szczecin? Jest to przede wszystkim jedyne rzeczywiste uniezależnienie od Rosjan, podłączenie pod sieć europejską, a to, co jest istotne - jest to przede wszystkim zagrożenie dla Rosjan. Kto pilnuje interesów rosyjskich w Polsce, blokując Bernau-Szczecin pod szyldem wirtualnego Gazociągu Norweskiego, który i tak nigdy miał nie powstać, ale zrobiono to tylko po to, ten szum medialny, żeby właśnie nie powstał Bernau-Szczecin, żeby Rosjanie zachowali to, co mają, do tej pory, a jednocześnie oddając im 2% w prezencie?


[www.polskieradio.pl]

Czyli w rządzie Jerzego Buzka - w którym przez kilka miesięcy zasiadał m.in. obecny Prezydent, a popierała go znaczna grupa posłów znajdujacych się dziś w PiS - blokowano realną dywersyfikację dostaw gazowych! Więcej, próbowano oddać pełną kontrolę nad dotychczasowymi mechanizmami Rosjanom. W grę nie wchodziła banalna łapówka, a działania agentury sowieckiej. Jak sugeruje Pan Marcin musiał być to ktoś postawiony naprawdę wysoko, może nawet grupa osób na samym szczycie. Można się było spodziewać, że Rosja będzie chciała ulokować swoich agentów także wśród patriotycznej prawicy. Teraz mamy potwierdzenie. Niestety, przefarbowany lis w tym środowisku boli stokroć bardziej niż w SLD, które z definicji jest podejrzane.

Co gorsza, istnieją poszlaki pozwalające sądzić, że rosyjscy agenci nadal działają. I znowu mają wpływ na kluczowe dla polskiej racji stanu decyzje. Dopiero co wrócił pomysł gazociągu norweskiego, a złe duchy podpowiadają Premierowi, że nie warto budować ani nitki gazociągu bałtyckiego (tu pełna zgoda), ani przedłużenia do Niemiec. Te kilkadziesiąt kilometrów rury włączyłoby Polskę w europejski system gazowy, jednak ktoś inwestycję skutecznie - na razie? - wstrzymuje. Na szczeblu rządowym. Rzuca to poważny cień na grupę dawnych awsowskich posłów i ministrów koalicji. Uwolniony od podejrzeń może się czuć jedynie Artur Zawisza, już w 2000 roku obdarzony przez Pana Gudzowatego pełnym zaufaniem i zatrudniony w jednej z jego fundacji.

Sceptycy pewnie spytają: A któż to jest ten Kossek? Faceta nie warto brać poważnie, jakiś mitoman i oszołom. Otóż nie... To od lat zaufany człowiek Gudzowatego i wszechstronnie przeszkolony komandos doskonale znający rosyjskie realia. Swoje wypił i swoje widział.


wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka