adas wraca nowe adas wraca nowe
26
BLOG

Wyciszacze nieznanego albo kompleks Kataryny

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 5
Pamięta ktoś jeszcze burzę jaka przetoczyła się przez Salon 24 po ujawnieniu (wyemitowaniu?) taśm Oleksego? Żale smutki oskarżenia... Jaki Salon - ten Michnikowy - okropny! Jaką akcję dywersyjną przeprowadził, by Naród nie poznał w pełni grozy słów Józia. A ci wstrętni wyciszacze (genialny termin! swoją drogą) zamiast rzetelnie po dziennikarsku ciągnąć wątki, pozostawiają je do rozpracowania blogerom i innym amatorom spisków.

Wczoraj wyciszacze ponownie zaatakowali. Zaczął redaktor Leski, który pięć minut po oficjalnym ujawnieniu Antyraportu PO zmieszał go z błotem i kogo tylko mógł zniechęcał do czytania. Chyba nie dlatego, że jego nazwisko się w nim pojawia? Niestety dopiero przy napisach końcowych, ale zawsze. I oczywiście mieszał po zapoznaniu się z całością? Komentarze prawych i sprawiedliwych pod jego notką i innymi nie pozostawiały złudzeń - nic w nim (tzn. Antyraporcie) ciekawego nie ma, a powstał na zamówienie SLD. Oczywiście sformułowane po zapoznaniu się z całością.

Wieczorem w bój ruszyła Kataryna. Bogu dzięki, bo już się przestraszyłem - po przeczytaniu komentarza w blogu Leskiego - że nie doczyta do końca. Bo i po co? Przecież z góry wie, że nie warto się z nim zapoznawać. Strata czasu... Na szczęście się przemogła, uroczyła nas swoimi przemyśleniami i z charakterystycznym wdziękiem spuściła go z wodą. Posługując sie jednym fragmentem. Ok, niezbyt dobrym. Podobną metodę badawczą zastosowała dwa miesiące wcześniej wobec tekstu firmowanego przez Antoniego Macierewicza. Przekreśliła go jako nierzetelny poznając trzy imiona Makowskiego. Choć nie, jako że to niesamowicie inteleigentna osoba, rzuciła go w kąt 243 strony wcześniej, tuż po spisie treści. Jako niechlujny, niepoważny i pisany pod tezę.

Umówmy się, Antyraport jest dokumentem przeciętnym. Przynajmniej medialnie. Nie ma w nim sensacji ani na pierwszą, ani nawet na ósmą stronę. Solidna robota (risircz, tak?) z politycznym podtekstem. Pomijając politykę oraz aspekty prawne mógłby go przygotować co sprawniejszy internauta. Raczej nie ujawnia świeżego mięsa, nie raczy nazwiskami do odstrzału. Jednak pod względem merytorycznym bije osławiony Raport Macierewicza na głowę. Jest także przyzwoicie zredagowany, czego na pewno nie da się powiedzieć o dziełku Antoniego.

Skróconą wersję Antyraportu wkleja w swoim blogu Łukasz Warzecha, więc nie będę się powtarzał. Warto się z tymi punktami wyjściowymi zapoznać, nie trzeba zgodzić. Przyznaję, mi odpowiadają i są zgodne z moją oceną. Wyniesioną po przeczytaniu Raportu M. Przekonuje on tylko przekonanych. Pewnych istnienia wszechobecnego zagrożenia radzieckiego na prośbę komuchów. Efektowne założenie (Szkoleni w Moskwie oficerowie wpływali na całokształt życia w Polsce, nie zapominając o układzie meteorologicznym) jest, z dowodami krucho. Z ich przeprowadzeniem też niedobrze. Ale to bez znaczenia. Macierewicz mógłby opublikować 200 kartek czystego papieru, a i tak zyskałby poklask. Bo demaskuje komunę, PO, SLD, Układ, Salon, dziewięciokątny stolik i szarą sieć.

Stało się coś złego na tzw. prawicy. Także w necie. Dopóki zagrożeniem był Miller, wszyscy na prawo od, powiedzmy, Olechowskiego stali w jednym szeregu. Nie wierzycie, Drogie Dzieci? Tak było. Dawno, dawno temu wykształciuchy i mohery razem przerzucały się dowcipami o kończącym Leszku czy kształtach Jakubowskiej. Rżały na samo wspomnienie kurwików. Osamotnieni w kącie stali ośmieszeni zwolennicy lewicy (uwaga, niekoniecznie komuny). Jako że jesteśmy w Polsce, to tuż po zwycięstwie zaczęło się polowanie na czarownice, przepraszam, komuchów. We własnym środowisku.

PS Mimo wszystko proponuję skonsumowanie Opinii PO, zwłaszcza tym zdecydowanie anty. Cytaty przydadzą przy formułowaniu oskarżeń o zdradę Polski przez Herr Thuska...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka