adas wraca nowe adas wraca nowe
23
BLOG

Rodzice w Westfalii

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 7

Kilka dni temu na SG znalazł się wpis o generale Andersie. Polskim bohaterze narodowym. Człowieku niezłomnym. Generale, który miał wjechać do Warszawy na białym koniu. Wiodąc potężne wojsko polskie. Wyrywające Polskę komunistycznym uzurpatorom.

Zaiste było to prawdziwe polskie wojsko. Nie jacyś szemrani berlingowcy. Żołnierze, którzy przetrwali syberyjskie piekło i na kolanach, padając często z wycieńczenia, dążyli do Ojczyzny. Żołnierze ze sprzedanych Stalinowi Kresów. Żołnierze, którzy zdobyli Monte Cassino. Żołnierze o zbyt często ukraińskich, białoruskich, żydowskich, a nawet niemieckich nazwiskach. Wystarczy spojrzeć na indeks poległych dodawany do wydań księgi Wańkowicza.

Ci żołnierze mieli triumfalnie wjechać do Warszawy. Obok nich, ramię w ramię, staliby wehrmachtowcy. Nie, niemieccy. A jak najbardziej polscy. Tacy jak dziadek Tuska. Jak przedwojenni piłkarze, reprezentanci Polski. Na przykład Gerard Wodarz czy Wilhelm Góra. Uczestnicy legendarnego meczu z Brazylią. Tak, to oni uzupełniali stan osobowy II Korpusu. Z alianckiej niewoli przechodzili prosto do Andersa. Generałowi to nie przeszkadzało.

Dzisiejsi patrioci o dziwo mają z tym problem. Nawet ci najlepiej wykształceni, na samych szczytach władzy. Kierują się własnymi fobiami? Niewiedzą? Skrajnie etniczną – czystość krwi uber alles! - definicją polskości? Czy po prostu prowadzą grę wyborczą? Nieważne, boli nie mniej. Ale dobrze świadczy o klasie człowieka.

Ja sie przyzwyczaiłem. Jestem Polakiem II kategorii. Żal w tym układzie jedynie minister Fotygi. Co ona musi czuć? Pochodząc ze środowiska ulegającego intelektualnej fascynacji niemieckością? I raz po raz odwiedzając rodziców we wrażych Niemcach? A potem karnie stając przed marsową twarzą Pana Premiera? Teraz chyba wiem. To dzielna kobieta.

PS a może to niemieckie media się pomyliły? Znowu?

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka