Ujawnione właśnie przez prokuraturę dowody i poszlaki są bardzo mocne. Można naszkicować schemat przecieku do Leppera:
Kaczmarek-->Krauze-->Woszczerowicz-->Lepper
Wszystko działo się 5 lipca. Niejasna jest rola Netzla. Miał być alibi Kaczmarka?
Schemat jest tak prosty i zwięzły, że go powtórzę. Jednak z drobną zmianą:
?-->Kaczmarek-->Krauze-->Woszczerowicz-->Lepper
Co lub kto ukrywa się za pytajnikiem? Panowie prokuratorzy temat zbyli jednym zdaniem: W ministerstwie sprawiedliwości posiadł wiedzę o akcji (albo bardzo podobnie).
Posiadł? Zdobył? Jak? Postawił kołnierz płaszcza, machnął na wejściu legitymacją, wszedł na X piętro, wytrychem otworzył drzwi gabinetu ministra i wysadził sejf w powietrze? Wielce prawdopodobne. Istnieje także mniej wiarygodna możliwość, że ktoś mu to chlapnął. Tylko kto? I jakie to ma znaczenie kto?
No właśnie, jakie? Żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba wiedzieć czy Janusz Kaczmarek miał prawo wiedzieć o akcji CBA. Szmajdziński i Kalisz są przekonani, że nie. Mi – laikowi prawniczemu, który w ostatnich dniach zmaga się z kruczkami prawnymi – przypomina się, że według ustawy o CBA: nie.
[Engelking właśnie dopisuje nowe ogniwa
?-->Kaczmarek->Krauze-->Woszczerowicz-->Lepper-->Maksymiuk-->R.-->K.]
Mogę się mylić. W ostatnich tygodniach pojawiło się sporo wersji mechanizmu poznania przez Kaczmarka szczegółów akcji. Sam Kaczmarek twierdził, że poinformował go Ziobro kilka dni przed akcją, absolutnie nie na drodze służbowej. W innych rozpatrywano czy Kaczmarek nie nadzorował aby pierwszych etapów akcji jeszcze w ministerstwie sprawiedliwości albo jako minister spraw wewnętrznych – CBA miało wykorzystywać technikę podległych mu służb.
Warto przypomnieć wersję Ziobry. Mianowicie Kaczmarek miał wpaść do pokoju, w którym Ziobro naradzał się z Wassermanem. Przez przypadek. Prokuratorzy chyba potwierdzili właśnie tą wersję. Warto sobie jeszcze raz zadać pytanie: Czy Janusz Kaczmarek miał prawo wiedzieć o akcji CBA? Jeśli nie, a usłyszał coś od Ziobry, to - paradaksalnie – o fiasku całej akcji zadecydowało... gadulstwo Ziobry. Zgadza się, sprawcą przecieku jest Kaczmarek, ale źródłem? Czyż nie prokurator generalny? Naiwne pytanie: czyż ujawniony przez prokuraturę mechanizm nie dowodzi, że Kaczmarkowi ta wiedza do szczęścia nie była potrzebna?
Zadziwia, że Krauze wywalił się raczej na dość błahej dla jego interesów sprawie. Jaki miał zysk w ochronie Leppera? Trudno założyć, że interesy Krauzego zależały lub kiedykolwiek będą zależeć od poparcia Samoobrony. Pan Ryszard flirtował z większymi graczami. Żeby była jasność – każdego politycznego koloru. Trochę to dziwne.
Wyjaśnia się rola Netzla.
Bardzo podoba mi się multimedialna prezentacja. Na czasie taka. Zastanawiał się ktoś, dlaczego od 48 godzin Zbigniewa Ziobro nie ma w mediach? Socjotechnicznie genialne. Już jutro na ekrany wróci Ostatni Sprawiedliwy?
Co teraz będzie z Prokomem Trefl Sopot? We Wrocławiu i Włocławku pewnie się cieszą... W Moskwie i Tel–Awiwie nawet nie zauważą tego incydentu...
Czy żal komuś Giertycha? Medialno-polityczne kłopoty będzie miał Lech Kaczyński. Ta jego słabość do – intelektualnie zainfekowanego niemieckością – Gdańska.
Jeszcze coś mi się przypomniało. Pan Premier doskonale znał szczegóły śledztwa – tak wynika z szeregu jego publicznych wypowiedzi. Czy nie za wcześnie?
I jeszcze coś – co Kaczmarek robił w Pałacu Prezydenckim?
Dziennikarz to wyłapał. 19 artykuł ustawy o akcji CBA. Pytanie: Skąd Janusz Kaczmarek posiadł wiedzę o akcji, jeśli miał prawo o niej wiedzieć jedynie prokurator generalny? O Lecha Kaczynskiego też pyta. Czekam na odpowiedzi:
Pana pytania są nie na temat. Nie zrozumiał pan zarzutów. Bezspornym jest, iż to pan Kaczmarek znał szczegóły akcji co sam przyznał. (...) nie maja jednak nic wspólnego z prowadzonym śledztwem. Pan pyta mnie o inne postępowanie. Weryfikowana jest okolicznosć kto był źródłem przecieku, cały czas. Nie dotyczy to jednak tego postępowania. Nie wiem czy Pan Prezydent był przesłuchany.
[spisane na gorąco]
Sorry, ale dla mnie to bardzo dziwne. Jak to może być inne postępowanie?
PS Engelking strasznie ucieka przed pytaniami. Można odnieść wrażenie, ze to sprawa o okłamanie Premiera (slang prawniczy: składanie fałszywych zeznań), a nie przeciek w sprawie CBA. Już nic nie kumam. Pewien aktualny minister może się wywalić na tym wszystkim.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)