adas wraca nowe adas wraca nowe
9
BLOG

Ten trzeci

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 10

Wśród najlepszych przyjaciół psy zająca zjadły

Sejmowa scenka sprzed kilku tygodni. Właśnie ogłoszono wyniki głosowania nad rozwiązaniem parlamentu. Kamera najeżdża na ławy poselskie PO. W pierwszym rzędzie cieszący się Donald Tusk. Trochę z tyłu uśmiechnięty od ucha do ucha Jan Rokita. Tak, ten sam - mąż Nelly. Idealny symbol głupoty partii, nazwanej niegdyś Obywatelską.

Do teraz nie wiem z czego się cieszyli. Więcej - dziś nie wiem tym bardziej. Napiszę to jeszcze raz: Co robi szef partii opozycyjnej, na dodatek bezpośrednio rywalizującej z rządzącą, w chwili gdy premier - choćby przez pośrednika - prosi o pomoc w zakończeniu kadencji? Odmawia. Ale dla Donalda to nie jest takie oczywiste. On ma plan. On zwycięży!

Minimum jakie można było wyciągnąć z bagna w które latem wpadł PiS, to zmuszenie Jarosława Kaczyńskiego do złożenia dymisji. Jezu (przepraszam za bluźnierstwo), jak to można sprzedać w kampanii wyborczej! Nie wspominając już nawet o urażonej dumie Jarosławowej. I sześciu tygodniach więcej do wyborów.

Inne możliwości? W jednym Tusk ma rację - nawet zatwardziały wyborca PO nie łyknąłby rządu technicznego. Tylko, ten rząd nie musiał powstać! Dymisja? Rząd mniejszościowy Kaczyńskiego? Proszę bardzo. Niech się męczy. Do wiosny? Z po ministrów i targami o każdy głos w Sejmie, z decyzją PKW i komisją śledczą na karku.

[Oburzonych, że chodziło o Dobro Polski, a ta ekipa straciła zdolność rządzenia i w tym Sejmie nic nie dało się zrobić, pytam: Dlaczego w takim razie Jarosław Kaczyński nie podał się na pierwszym posiedzeniu po wakacjach do dymisji? Jego gierki są w porządku, opozycyjne już nie?]

Ale Tusk ma plan. On zwycięży! Godzi się na wybory na warunkach dyktowanych przez PiS. I już zbiera owoce. Nelly wyprowadziła prawy prosty. Z pomocą znanego trenera. PiS przytomnie zauważył frajerskie machinacje - tym razem rzeczywiste - z billboardami. Kot Sylwester ma bliźniaka. Filmiki PO są mdłe. Nawet gdy Donald palnie coś głupiego z mównicy, natychmiast większym idiotyzmem musi osobiście skontrować go premier.

Kto wie czy dziś nie dostał ciosu najcięższego. Kaczyński zaprosił do telewizyjnej debaty nie jego, a Kwaśniewskiego. Mnie to nie dziwi. Polska tzw. prawica definiuje się niemal wyłącznie przez swój stosunek do komunizmu. Przy takim rozumieniu świata, Kwach to najlepszy rozmówca dla Kaczyńskiego. Oczywiście dobrze przygotowanego. Bo Olek może go zaskoczyć. Ale PiS w kampanii wyborczej, a PiS codzienny to dwie rożne historie.

Dla Tuska to klęska. Przecież to on jest przywódca największej partii opozycyjnej!? Przecież to on rozmawiał z prezydentem. Przecież to on... Dlaczego go teraz nie chcą?

Donaldzie, bracie. Pracowałeś na to przez całe dwa lata. Ciężko pracowałeś, przyznaję. Wylałeś hektolitry potu, by zniechęcić do siebie miliony Polaków. Tych, którzy mogliby na Ciebie zagłosować. Którzy jednak przez te 24 miesiące czekali na jasną deklarację. Jedną, jedyną. W jakiejkolwiek ważnej sprawie. Na samym początku tak pięknie mówiłeś o państwie obywatelskim. Mówiłeś...

Widzisz, nie wystarczy być. Ani nawet być przeciw. Trzeba to umieć ładnie sprzedać. Ale warto coś skryć w środku. Choćby małego. Coś co przekonałoby mnie, że warto na Ciebie glosować. Nie z przekory, bo inni są gorsi. Od tego mam PSL i kilka innych partii. Ale od ugrupowania nazywającego się Platformą, do tego Obywatelską, wymagać tak mało to chyba obraza?

Napisałem wiele gorzkich słów. Nie obrażaj się, to wyraz troski o Twą przyszłość. Ciężkie wybory przed Tobą. Zrobić koalicję z Czerwoną Dżumą czy Cholerą ostatnich dwóch lat? Wierzę, że wybierzesz dobrze. Jak zawsze. I że Twoja partia wybierze najlepiej jak można. Czyli Ciebie

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka