To proste. Wystarczy zaprosić do odczytania list Polskich Bohaterów kolejnych prezydentów, premierów oraz ministrów obrony narodowej ostatniego osiemnastolecia. Z jednym wyjątkiem - Jaruzelskiego, który życiorys ma dobry, ale jedynie do roku 41. W ten sposób wszyscy Polacy jeszcze bardziej czuliby, ze jest to nasza wspólna uroczystość. I piękne uhonorowanie odwiecznej tradycji demokratycznej, która - jak Pan Premier wymusił na OBWE - w Polsce zagrożona nie jest.
Naprawdę wierzę, że prezydent, brat Pana Prezesa, nie przeniósł uroczystości z wiosny przyszłego roku. A jeśli nawet to zrobił, to jedynie w dobrej wierze i słusznej sprawie. Jak zawsze.
22
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze