adas wraca nowe adas wraca nowe
23
BLOG

Ostatnia szansa Donalda, nie Kaczora

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 2

Donald Tusk jest tuż przed Waterloo*. I co gorsza, wie o tym. Świadczą o tym jego wypowiedzi z ostatniego tygodnia. Nie przez przypadek zmienił retorykę na ostrzejszą.

Nie przeszkadzają mi sformułowania typu: Znamy brzydkie fakty z przeszłości Kaczyńskich. No, dwa lata temu by mnie zniesmaczyły. Ale nie dziś. Uodporniłem się. I jestem za to wdzięczny PiS. Dzięki kilku zasłużonym politykom tej partii wszyscy doskonale rozumiemy, co to retoryka kampanii wyborczej, skrót myślowy oraz nadużycie semantyczne. Na tym polu naprawdę dogoniliśmy Świat! Jak dodałby Tusk - autostradami się nie udało.

Wkurza mnie jednak moment i sposób w jaki są sprzedawane. Tusk zaczął wypowiadać się brutalniej po gigantycznym spadku słupków poparcia. Dlaczego dopiero teraz? Dlaczego dopiero po fiasku kampanii sympatycznej w dotyku i miłej dla ucha? Naprawdę nie dało się tego przewidzieć? Już w dniu samorozwiązania Sejmu?

Drogi Majorze, Nowak to niezapomniany klon Pimkiego! Choć może nawet nie on, a facet który go wysunął - z obowiązkowego ramienia partii - na funkcję. Chłop nie nadaje się i basta! Udało mu się położyć jeden z dwóch fajnych filmików PO w kampanii, ten przejęty od PiS. Jak? Postanowił wygłosić wprowadzenie. Łopatologiczne. Daje się łapać na machlojkach. W bezpośredniej dyskusji wypada gorzej od wilczków Kaczyńskiego. Chwila, niepotrzebnie obrażam Pimkiego. Nowak to klon Kur...skiego, zakupiony w komisie i zbyt rzadko podłączany do prądu.

Platforma miała 2 lata by przygotować się do tej kampanii. 2 lata. I trochę pieniędzy. Znała wszystkie chwyty PiS. I co? I wielkie nic, złośliwi napiszą - ziobro. Wybory odbędą się w terminie narzuconym przez Kaczyńskiego, kampania toczy się w koleinach wydrążonych przez PiS owskie think tanki. Naprawdę nie dało się tego przewidzieć?

Ponoć Napoleon mógł wygrać i Waterloo. W najważniejszym momencie nie wytrzymał fizycznie i zrobił sobie przerwę. Skończyło się jak się skończyło. Tusk przerwy nie zrobi, ale szanse ma dużo mniejsze. Ale nadal ma.

Elektorat negatywny Jarosława Kaczyńskiego. Ma same wady. Jest niestały w uczuciach. Wirtualny. Nie głosuje. A jak głosuje, to niekoniecznie na PO. Kapitalnie mechanizm jego przepływu oddał Maruti w ostatniej notce. Jednak tylko tu Donald może szukać ratunku. Platforma musi zmotywować ludzi do pójścia na wybory. Jednak niekoniecznie w taki sposób w jaki próbuje to robić dotychczas. Raczej pracą u podstaw - internet, bezpośredni kontakt z wyborcą, w najgorszym razie wielka kampania informacyjna. Ma na to tylko 2 tygodnie, więc się pewnie nie uda. Mogła mieć więcej czasu. Wolała nijakie billboardy.

Przegra? Co z tego? Donald ma kolejny genialny plan jak ograć Kaczyńskich. Obu. Zrobi koalicję. Z LiD. Spełni marzenie milionów Polaków z Rywinlandu i obywateli IV RP, no nie? Już wie jak powstrzymać Lecha Kaczyńskiego przed vetowaniem. Fajnie. Obawiam się, że sposobu jak zatrzymać Jarosława nie odkryje nigdy. Już za miesiąc niczego nie będzie rozumiał. Nie pierwszy raz... Lider największej partii opozycyjnej. Na całe 4 lata. Mogło być gorzej.

* Nie porównuję Donalda do Napoleona. Nawet by mi to do głowy nie przyszło! To tylko taka przenośnia. Napoleon w Polsce jest jeden...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka