Nie daje mi spokoju oczywista wyższość inteligenta nad wykształciuchem. I próbuję zrozumieć ten fenomen. To naprawdę trudne.
Dla inteligenta rzecz jasna BYĆ jest ważniejsze od MIEĆ, co nie przeszkadza mu polować na dobrze płatną posadkę, najlepiej państwową.
Inteligenckość inteligenta ma rzecz jasna przedwojenne korzenie, choć w stercie rodzinnych pamiątek gdzieś jeszcze leży legitymacja PZPR.
Inteligenta rzecz jasna śmieszy lewacka nowomowa, co nie przeszkadza mu posługiwać się własną.
Inteligent rzecz jasna z przymrużeniem oka spogląda na instytucję autorytetu, jednak co rusz skarży się kogo to ostatnio nie obalono z cokołu.Inteligent rzecz jasna brzydzi się korupcją, ale syna lub - o zgrozo! - córkę wyśle na studia lekarskie lub prawnicze.
Inteligent rzecz jasna ponad wszystko kocha Polskę, co nie przeszkadza mu od 25 lat mieszkać w Australii, Kanadzie czy innej Islandii.
Inteligent rzecz jasna brzydzi się chamstwem i populizmem, ale zachwyca go gryzienie żubra w dupę i nawoływania do nowego 13 grudnia.
Inteligenta rzecz jasna nie fascynują genialne jednostki, co nie przeszkadza mu kreować nowych wielkości.
Inteligent rzecz jasna zarabia grosze, choć do pracy dojeżdża nowym samochodem.
Inteligent rzecz jasna jest praktykującym katolikiem, przecież dopiero po trzecim rozwodzie.
Inteligent rzecz jasna jest tolerancyjny, ale nie dla poglądów innych od własnych.
Inteligent rzecz jasna szanuje innych ludzi, co nie przeszkadza mu z upodobaniem polować na wykształciuchów.
Inteligent rzecz jasna jest patriotą, co z tego że mylą mu się słowa hymnu.
Inteligent rzecz jasna jest szykanowany z powodu swoich politycznych poglądów, co nie przeszkadza mu zwolnić z pracy przeciwnika politycznego.
Inteligenta brzydzą rzecz jasna wszelkie koterie, ale z dumą opowiada o grupie kumpli ze studiów - wspierają sie wzajemnie od ponad 30 lat.
Starczy. Jeszcze mi sie mózg zagotuje. Z przemęczenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)