adas wraca nowe adas wraca nowe
24
BLOG

Prawo i sprawiedliwość

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 2

Jakie to szczęście, że Zbigniew Ziobro nadal jest ministrem sprawiedliwości. Gdyby tak nie było, to taki np. Andrzej Kryże musiałby szukać nowej - równie politycznie niezobowiązującej - roboty. Może, nie daj Boże!, wróciłby do korzeni, czyli FOZZu?

Bez strachu. Tak zdolny człowiek zawsze znajdzie pracę. Choćby w Muzeum Powstania Warszawskiego. Genetyczni patrioci nie spadają z nieba jak manna, proces ich formowania jest długi i pracochłonny. Irlandzkich cudów tu nie doświadczysz. Bierzesz kobietę i mężczyznę, powtarzasz czynność powielokroć i na końcu otrzymujesz małego Suskiego. Lub Kryżego.

To że Kryże nie rozsyła właśnie stosów cv, to tylko jedna z wielu zasług ministra Ziobro w ostatnich dniach. Z tych mniej znacznych. Bo umówmy się, Zbigniew Ziobro mógł tu czynić dobro na niewielkim, prawie prywatnym, polu. Inaczej jest w przypadku Andrzeja Leppera. Tu korzyść odnosi cały Naród. Były wicepremier III RP, persona powszechnie znana jako oślizgła i bez zasad, ale - niestety! - powoływana na stanowiska przez nieodpowiedzialnych pomocników, dostał zarzuty w ostatniej chwili. Gdyby nie szybkie działanie resortu Ziobry, na szczęście do końca kierowanego silną ręką, Lepper już za kilka dni z pewnością współtworzyłby nowy rząd. I nikt by go nie ruszył przez długie lata. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w seksaferę poza Lepperem najmocniej zamieszana jest osławiona Gazeta Wyborcza. Ta od putinady i ojcostwa Anety K., gdyby ktoś nie wiedział.

Jak już jesteśmy przy Wyborczej - nie tylko prokuratura interesuje się ich publikacjami. Także ustępujący Prezes Rady Ministrów zamierza pozwać antypolską gazetę. W tym celu wynajmie wyspecjalizowaną kancelarię, za grube tysiące, może miliony. Nie pojedzie na wczasy do Tunezji, odmówi drobnych przyjemności, nie będzie dojadał, zaciśnie pasa Romaszewskiemu, ale sprawę wygra. Jakże godna to w dzisiejszych podłych czasach postawa! Nauki I Rzeczypospolitej nie poszły jak widać w las, ani nawet na podwórko.

Akcja Pozywa Kaczyński Michnika to doskonały dowód jak proste jest w Polsce prawo. Wielki polityk, prawnik zresztą, poseł kilku kadencji, wielokrotnie głosujący za ustawami i kodeksami, niemal samotnie może stanąć przed sądem w tak poważnej sprawie jak naruszenie godności osobistej. Nie będzie w tym celu mitygował tak znanych magistrów i profesorów prawa jak Gosiewski, Lech Kaczyński (zbieżność nazwisk biologiczna, nie polityczna) czy nawet Ziobro. Choć zwłaszcza ta ostatnia kandydatura wydaje się niezmiernie interesująca. Ale akurat jego nieobecność jest usprawiedliwiona - dużo ma na głowie w te smutne jesienne ostatnie dni.

Ale pewnie znajdzie chwilę czasu, wyrwie się zza biurka i wspomoże dobrą radą. Bo to po prostu dobry minister jest!

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka