Pion śledczy IPN wszczął śledztwo, by zbadać, czy było zbrodnią komunistyczną skazanie w 1980 r. m.in. Bronisława Komorowskiego przez ówczesnego sędziego Andrzeja Kryżego, do niedawna wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS.
O wszczęciu śledztwa, co nastąpiło 12 listopada, poinformował w piątek prok. Bogusław Czerwiński, szef warszawskiego pionu śledczego IPN. Podkreślił, że postępowanie toczy się w sprawie przekroczenia uprawnień funkcjonariusza PRL przez bezprawne skazanie - a nie przeciw konkretnej osobie.
Dziwi to kogoś? Człowiekiem Roku Wprost będzie rzecz jasna Tusk i na placu boju samotnie pozostanie redaktor Sakiewicz. Ma problem - PiS bojkotuje speckomisję, ale może jak chomik nabrał zapasów na zimę.
Zupełnie przypadkowo minister Kryże przestał być ministrem dopiero tydzień temu.
Zupełnie przypadkowo jego nazwisko nie pojawiło się ani razu w jakimkolwiek z ekskluzywnych przecieków ostatnich dwóch lat.
Zupełnie przypadkowo śledztwo wszczęto 12 listopada.
Zupełnie przypadkowo dotyka chlubnej przeszłości prominentnego polityka PO.
Zupełnie przypadkowo...
Powiało nowym...
Co się zmieni, dopóki Ważne Funkcje Publiczne będą pełnić w znacznej mierze ludzie gotowi służyć każdemu panu? Czerwonemu, brunatnemu, zielonemu... A ci panowie nie lepsi, pono ideowi, a gotowi poprzeć każdą kanalię, byleby była ich kanalią... choćby na jedną kadencję... ech...
Ale miło wiedzieć, że prezes Kurtyka jest w pełni niezależny i w swej instytucji pozwala na pluralizm... poglądów, myśli i projektów prawno-badawczych.
PS Naprawdę mam nadzieję, ze żaden z p osłów PO nie będzie się wygłupiał stwierdzeniami w stylu: "sprawiedliwości stało się zadość". Bo ze sprawiedliwością to ma może coś wspólnego, ale stalinowską... czy też kryżowską.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)