adas wraca nowe adas wraca nowe
22
BLOG

Układy, spiski, zależności

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 3

Co łączy kościół scjentologiczny, nazizm i Jarosława Kaczyńskiego? Nic, pewnie powiecie? W błędzie będziecie... Z grubsza wygląda to tak: Tom Cruise ma zagrać Clausa Schenka von Stauffenberg, co nie podoba się nazistom, ups Niemcom z powodu religii (?) wyznawanej przez aktora, pod pewnymi względami bliźniaczo podobnej rzekomo do nazizmu, a obraźliwej dla bohatera antyniemieckiego, ups, antynazistowskiego podziemia, o którym to podziemiu Kaczyński ma nie najlepsze zdanie.

Uff. Niczego nie poplątałem? Scjentologię zostawmy na boku - oficjalne, duże kościoły zawsze są bezpieczniejszą, inwestycją duchową, choć, w sumie, wszystkie zaczynały jako sekty. Ważniejszą kwestią jest stosunek Niemców do nazizmu, a w ostatnich latach zaczyna on przybierać różne formy, nierzadko potencjalnie groźne dla Polski.

Z bólem serca muszę choć raz zgodzić się z Jarosławem Kaczyńskim - opozycyjne organizacje w III Rzeszy to margines marginesu. Kilkudziesięcioosobowe grupki, którym na dodatek bardzo często podobało się to co Hitler zrobił dla "ducha narodowego", tylko metody - im gorsze wieści przychodziły z frontu - nagle zaczęły wydawać się be. Sztandarowa postać "niemieckiego oporu", sam von Stauffenberg zdążył przecież zrobić całkiem niezłą karierę w wojsku... I zastanówmy się, co by się zmieniło, gdyby Hitler w zamachu zginał? Nic, a jak już to na gorsze.

Tylko, Panie Jarosławie, czegoś takiego nie wywala się prosto w oczy. Robi się to trochę inaczej. Minister Fotyga może udzielić podobnego wywiadu... nie, to nie jest dobry pomysł, jej rodzina mogłaby ucierpieć... bierze się ministra Kowala, ten plecie co mu ślina na język przyniesie, a następnego dnia premier rządu polskiego tonuje nastroje. Np. w swoim ulubionym stylu: "Ekhm, Pan Kowal przesadził, ale hmm, ma sporo racji". Stop, nie pisać o niebyłych.

Austriakom się udało. Po wsze czasy pozostaną pewnie pierwszą ofiarą Hitlera, co jest dość zadziwiającą konstatacją, gdy przegląda się zdjęcia dokumentujące anschluss albo trafia na opisy austriackich karier w NSDAP i bardziej "zasłużonych dla sprawy" organizacjach. Czy podobny numer uda się Niemcom? Nie można tego wykluczyć... słowo "niemiecki" nie jest już nawet używane wymiennie z "nazistowski". Nazistowski! Ale... Czy można napisać o tzw. wypędzonych "nazistowscy", a nie "niemieccy"? Głupie pytanie...

Jako potencjalny elektorat PO, nie potrafię się powstrzymać przed wrzuceniem kamyka do naszego ogródka. Jaka jest najpowszechniejsza reakcja na: "Polacy zrobili to i tamto"? Paniusiu, nie Polacy, a komuniści, a jak nie komuniści, to obywatele radzieccy urodzeni w Warszawie, a jak nie obywatele radzieccy to po prostu kryminaliści, a jak nie zwyczajni bandyci to z pewnością Żydzi.

Na marginesie (1) ciekawe dlaczego mówi się o np. udziale wojsk rosyjskich w wojnie, a nie radzieckich?

Na marginesie (2) nie tylko w Polsce nazizm się często utożsamia z Prusami i ich - protestancką - mentalnością. Zadziwiająco chętnie zapomina się o jego kolebce.

Na marginesie (3) w "Magnolii" Cruise grał faceta, który prowadzi szkolenia "Jak uwieść i zniszczyć kobietę". Rola życia?

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka