adas wraca nowe adas wraca nowe
17
BLOG

Uroboros

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 2

Starożytny wąż, którego symbolika jest odczytywana na różne sposoby w różnych kulturach i przez różnych autorów. Mnie fascynuje jako symbol powtarzalności, rzeczy, sądów, czasu, ludzkich zachowań...

W polityce też ma rację bytu. O tyle, że pewne postawy, chwyty i reakcje i tu są niezmienne. Jednak cyklicznie, wraz z wyborami, zmieniają się aktorzy wypowiadający swoje kwestie. To co jeszcze tydzień temu było emploi Niesiołowskiego dziś staje się rolą życia Gosiewskiego. I odwrotnie.

Czytam Rybitzky'ego, czytam Rolexa i znajduję nie tylko potwierdzenie tej prawidłowości. Pierwszy ma pretensje do rządu, że zamiast rządzić zajmuje się przeszłością, a drugi wieszczy bodaj zgubę narodową, stan wojenny i inne takie. Skąd ja to znam?

Albo taki Lecha Wałęsa. Od jesieni 2005 cyklicznie, mniej więcej raz w miesiącu, wieszczył koniec świata z winy Kaczorów . I mniej więcej do 21 października był idiotą, kretynem, Bolkiem. Dziś nadal bredzi w swoim stylu i co? Stał się specjalistą, wytrawnym politycznym lisem, graczem? Co się stało?

Czy Panowie Rybitzky i Rolex naprawdę nie pamiętają? Jak odpowiadano na wszelkie zastrzeżenia względem PiS owskiego rządu? Na pretensje, że babrze się w przeszłości? Albo że psuje demokrację? Co pisano o pielęgniarkach? Że górnicy kilka razy ogłaszali pogotowie strajkowe? Że wejście do Schengen podpisała i przygotowała poprzednia ekipa?

Może rzeczywiście nie pamiętają? Bo jak inaczej tak bardzo cieszyła by ich retoryka Jacka Żakowskiego z ostatnich dwóch lat, że aż sami w niej zasmakowali? Bo jak może im się podobać niszczenie dysków... u Jakubowskiej? Bo jak może im się podobać straszenie groźnymi dla demokracji Kaczyńskimi i ich czołgami z, powiedzmy, marca 2007?

Mały eksperyment:

Warto zaznaczyć, że mało mnie interesuje, co Ziobro naprawdę robił. Po pierwsze dlatego, że nawet jeśli prowadził nielegalne działania, to skierowane przeciw ludziom, których trzeba zniszczyć na wszelkie sposoby. A po drugie – niezależnie od jego ewentualnej winy i tak byłby podejmowane próby dyskredytacji. Jak nie takie, to inne.

Ciekawe ile osób się na mnie obrazi jak w miejsce "Ziobro" wpiszę "Dzierżyński"?

No cóż, wszystkie rewolucje są jak węże, zjadają własne...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka