adas wraca nowe adas wraca nowe
25
BLOG

Oszukali

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 10

W ostatnich dniach sporo rozmawiałem sobie o pewnym (może) z Panem Scorką. Dyskusja burzliwa, miejscami frapująca, pełna nieudanych podszczypywań (moich) i wyważonych opinii (rzecz jasna nie moich), zakończona (na razie) zadziwiającą konkluzją Pana Scorki: PO oszukała wyborców.

Dlaczego PO oszukała?

Zadziwiającą? Zaraz, zaraz, uważny czytelnik Salonu popuka się w głowę. Przecież pełno tu tego. W co drugim tekście stoi jak byk: wstydzę się za Tuska, PO ukradła wybory, Pełowskie kreatury nie potrafią rządzić! Nowością u Pana Scorki jest jednak to, że platformerskie kłamstwa dotyczą nie obietnicy nowej Irlandii, a (obietnicy) przywrócenia normalności w Polsce po dwuletnich rządach PiS. I że właśnie to pozwoliło wygrać PO wybory.

Pan Scorka sądzi, iż kłamstwo PO - uwaga! - wynika z tego, iż Platforma, jak już widać, posługuje się tymi samymi metodami, które krytykowała... u PiS. W skrócie, oskarżeniami, insynuacjami i plotkami. Czy takie założenie wymaga przyjęcia do wiadomości, że mogło w latach 2005-2007 coś być na rzeczy? Pan Scorka nie wyklucza tego scenariusza: Bo nawet gdyby przyjąć, że faktycznie Ziobro jest przestępcą a cały PIS organizacją przestępczą, to nie upoważnia PO do takich działań jakie czyni, co prawda raczej na potrzeby dyskusji, ale i tak chwała Mu za to.

Polecam cały wpis, a Panu Scorce gratuluję odwagi. Gorzej, że teraz i ja muszę wykazać się męstwem i choć trochę pokrytykować PO. I tak wyjdzie laurka.

Czego oczekuję po PO?

Jak ja lubię czytać zaklinania! A muszę od nich zacząć: Nie głosowałem na PO.

Spodziewa(łe)m się jednak, że Platforma trwale zmieni styl rządzenia i jako pierwsza partia w Polsce na zakończenie kadencji zachowa zdolność koalicyjną. Tylko i aż tyle. Dlatego m.in. nie podobają mi się prezydenckie plany Donalda Tuska.

Przyznaję, spodziewałem się, że Platforma jest lepiej przygotowana do rządzenia. Jak nie pod względem fachowym, to przynajmniej medialno-marketingowym. Niestety, niczego przez dwa lata się nie nauczyli.

Spodziewałem sie także, że nie da sobie narzucić PiSowskiej wizji rzeczywistości, a stworzy własną. Może początkowo zbyt słodką, nijaką, ale własną. Na razie nie wygląda to dobrze. Świeci głównie światłem odbitym od Pałacu Prezydenckiego. Nawet jeśli zagrania maestro Kamińskiego często chybiają celu, to jednak PiS nadal jest stroną dominującą. A celownik powoli się reguluje...

Co się podoba

Polityka zagraniczna i łagodniejsza retoryka wewnątrz. To drugie pozornie stoi w sprzeczności z poprzednim akapitem - chodzi o to, ze PO musi jasno wyrażać poglądy, ale nie musi ich wykrzykiwać. I musi być na tyle skuteczne, by już nikomu do głowy nie przyszła wojenne okrzyki.

W polityce zagranicznej nie zmienił się cel, a narzędzia. Wbrew temu co wielu krzyczy, Polska nie zmienia kursu. Po prostu wyczerpała się formuła: Nie i już! Choćby dlatego, że jesteśmy zbyt małym graczem by sobie na dłuższą metę pozwalać na takie stanowisko.

Dotychczasowe wizyty zagraniczne - bez rewelacji. Zgadza się. Jeśli na tym się skończy, powędruje ze dwie kategorie niżej. Mamy kilka miesięcy, najpóźniej do wyborów prezydenckich w USA, by zacząć je konsumować.

Co się względnie podoba

Poradzenie sobie ze strajkami. W tej chwili wygląda na to, że sytuacja jest opanowana. Wszystkim krzyczącym, że zwyciężył POpulizm, przypominam że te same grupy społeczne (poza celnikami, ale to jest związane z wejściem do Schengen) strajkowały lub ogłaszały pogotowia strajkowe za poprzednich rządów. Jak było? Bardzo podobnie.

Niedobry był styl pierwszych dni strajków. A naprawdę martwi brak próby ograniczenia wpływów związków w państwowych molochach. Ale to wymaga 307 głosów...

Co niepokoi

Przejęta po poprzednikach fascynacja służbami. Jak walki wewnątrzpartyjne o kontrolę nad nimi przekroczą poziom krytyczny, PO się wywali.

Przygotowania do EURO. Przejęte po poprzednikach w nie najlepszym stanie, ale nowego impulsu nie widać. No chyba, że można wliczyć tu starania o pozyskanie Kazimierza Marcinkiewicza.

Ćwiąkalski. Także płynna kategoria. Z Ćwiąkalskim jest ten problem że z założenia miał ściągać uwagę. Nie wiem czy to dobra taktyka, Ziobro jest bardzo mocny.

a) Oddzielenie prokuratura generalnego. Bardzo dobry pomysł. Tylko... nie jeśli mają wybierać prokuratorzy. Nie ma co udawać, że to nie polityczna funkcja. Niech wybiera parlament według jasno określonych kryteriów (np. 15 lat na takim i takim stanowisku) i przesyła dwie kandydatury do prezydenta. Reszta (kadencyjność, emerytura, ew. zakaz sprawowania funkcji politycznych) bez zmian.

b) Laptop ministra Ziobro. Istnieją dwie wersje: tak nie wolno, tak można. Jeśli to pierwsze - nie ma sprawy. Jeśli w polskich ministerstwach pracownik może "zaszyfrowywać" służbowe dyski (co notabene jest niezrozumiałe i powinno zostać zmienione) - Ćwiąkalski do dymisji.

Julia Pitera. Albo się potrafi albo won. Osobista popularność, doświadczenie, uczciwość nie mają tu nic do gadania. Dopiero co to przerabialiśmy...

Nie podoba się

Chlebowski. To ma być drugi człowiek w partii?

Oddłużenie. Nie wiem czy ktoś to zauważył, ale w tv mignęło mi, że ministerstwo zdrowia pracuje nad ustawą oddłużającą szpitale. Veto. Przerabialiśmy to wielokrotnie. Bez efektów. Nie może być mowy o oddłużaniu całych sektorów gospodarki.

Manifestacje siły w parlamencie. Raz - przy Romaszewskim - ok. Resztę trzeba było odpuścić. Niech PiS ma swoje zabawki.

Gospodarka

Osobna kategoria, bo ważna. W zasadzie wszystko zależy od UE. Jeśli fundusze będą spływać, Polakom będzie się podobać w Wielkiej Brytanii - większego problemu nie będzie.

Ale zmian wielkich też nie (wspomniane molochy).

Tylko te JUESEJ...

Bezpieczeństwo energetyczne

Oby nie fetyszyzowane. Nie zanosi się na zmianę kursu, ale też na otwarcie nowych pól. Silnie związana z polityką zagraniczną - sukcesem byłoby już np. włączenie się system unijny, czyli osławiona rurka z Zachodu.

Chyba, że Tusk zaskoczy elektrownią atomową...

PS

Panie Scorka, chciałby Pan bym zajął się przyszłością? Oki, będzie dobrze, a na pewno lepiej. Zawsze ma być;)

Jak rozumiem, chodzi Panu o zapowiedzi PO z kampanii? No cóż, retoryka wyborcza to nie to samo co realne rządzenie, wbijano mi do głowy miesiącami.

Na pewno coś zmanipulowałem. Pozwoli Pan, że sam znajdę?

PS PS

Polecam "skandaliczny" tag uwadze obsługi technicznej;)

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka