adas wraca nowe adas wraca nowe
27
BLOG

Jest afera czy jej nie ma?

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 7

Trzy dni po przegranych wyborach pewien minister (rodem z PZPR zresztą, co w zasadzie nie ma nic do rzeczy) z powoli zwijającej się ekipy umorzył dług pewnej byłej partii. Tak się przypadkowo składa, że ugrupowanie z ramienia którego został wysunięty na czoło, hmmm, w ministry, mieni się kontynuatorką świętej pamięci partii, której dług właśnie umorzył.

Kontynuatorką nie tylko - dodajmy - w warstwie ideologicznej. Oznacza to m.in. iż ci sami ludzie, którzy ministra wysunęli z ramienia w ministry, kilkanaście lat temu stali na czele umarzanej dziś, świętej pamięci, partii. Kilkanaście lat temu, czyli w okresie dzikiego kapitalizmu, politycznych koterii, masowych przekrętów i tym podobnych klęsk żywiołowych, co tym bardziej powinno zaostrzyć postawę etyczno-moralną ministra i powstrzymać go przed podpisaniem jakiegokolwiek ułaskawienia. W końcu to wtedy wykluwały się patologie, których spisek uniemożliwił ministrowi dalsze rządzenie w roku 2007.

Minister ma pecha, a może po prostu był naiwny? W sumie sam sobie winien, nie mógł tego uczynić wcześniej? Na pewno ma słabą pamięć, bo już dziś, ledwie po kilku miesiącach, nie pamięta, kto z czym o co i kiedy występował. Ale podpisał. Nie pamiętają o co chodzi także inne osoby - wydawałoby sie - żywotnie zainteresowane całą sprawą. Epidemia jak w komisji rywinowskiej, mówię Wam.

W każdym razie dziennikarze śledczy, których jak powszechnie wiadomo mamy najlepszych pod słońcem, dotarli do treści tego dokumentu, co wywołało burzę na forach i blogach. Garść cytatów:

To jest prawdziwa afera, ale merdia wolą zajmować się dupami, zamiast ciągnąć temat. Wszyscy wiemy jak wyglądały lata 90... ;)

Ha, dalej nie wierzycie w układ?

Zgodnie z prawem? Chyba III RP. Pochlastać się można.

Zagłuszacze robią swoje i ciągną laptopGATE, a tu przekręt na dużą kasę idzie. Ech...

Takie same numery robili ci, którzy chcą zniszczyć Kaczyńskich!

Pierwszy cud Tuska;) 

Dobra robota Panowie Dziennikarze, wreszcie uwolniliśmy się od dyktatu Agory, proszę tak dalej.

Co, nie było takich komentarzy? Dziwne...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka