Od momentu przejęcia władzy przez Donalda Tuska, da się zauważyć zadziwiający wzrost aktywności, pozostającego dotychczas w niemal pięcioletnim uśpieniu, redaktora i jego podopiecznych, jedynie dla zmyłki nazywanych zespołem redakcyjnym. W porządku chronologicznym:
1 Adam Michnik stał się głównym kadrowym odzyskiwanych przez nową władzę tajnych służb - przeszło do nich spore grono dotychczasowych(?) pracowników i współpracowników redakcji.
2 Adam Michnik ma obiecany program radiowy i telewizyjny w odzyskanych - już wkrótce - mediach publicznych. Przypuszczalnie wynegocjował także zatrudnienie dla swoich pupili.
3 Pałkarze Adama Michnika reagują na wszelkie materiały nieprzychylne Donaldowi Tuskowi, wypuszczając natychmiast tematy zastępcze, dla odwrócenia uwagi od potknięć ekipy rządowej. Istnieje podejrzenie (podkreślam: podejrzenie!), że korzystają z dokumentów dostarczonych przez byłych współpracowników redakcji [patrz pkt. 1]
4 Adam Michnik był gościem specjalnym konferencji prasowej klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
5 Adam Michnik w blasku fleszy spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem i otrzymał od niego pełne poparcie.
6 Na spotkaniu prowadzonym przez Adama Michnika i zorganizowanym z okazji III rocznicy powstania Klubów Gazety Wyborczej szczególnie fetowanym gościem (przez 150 słuchaczy) był Donald Tusk, który wygłosił płomienne przemówienie, w którym podkreślił, że czuje się tu jak u siebie w domu.
7 W czasopismach nadzorowanych przez Adama Michnika pojawiły się ogłoszenia i komunikaty rządzonych przez spadochroniarzy PO spółek skarbu państwa.
8 Nasi Adama Michnika wykupili od państwowej spółki, aktualnie jeszcze rządzonej przez PO, dług przeciwnika sądowego.
9 Zastępca Adama Michnika otrzymał na wpół formalną propozycję prowadzenia kwartalnika wydawanego przez fundację powiązaną - przynajmniej personalnie - z premierem Donaldem Tuskiem.
10 W tych dniach pojawiła się haniebna propozycja stołecznych radnych PO, żeby przyznać Adamowi Michnikowi Nagrodę Miasta Stołecznego Warszawa za ratowanie... zabytków [dzięki Ginger!].Nawet wykształciuch musi przyznać, że powyższych działań Adama Michnika nie da się obronić. Kontakty miedzy jedną z partii, a niezależną - z założenia przecież - gazetą znacząco przekroczyły ramę dopuszczalnych w demokracji. W tym jednym punkcie wypada przyznać rację Jarosławowi Kaczyńskiemu - wzajemny wpływ polityki i rynku medialnego w Polsce przyjął formę nieledwie patologiczną.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)